6 grudnia
piątek
Mikołaja, Jaremy, Emiliana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pieskie życie

Ocena: 0
1194

Dziś przedmioty, jedzenie i zwyczaje psa zależą od tego, co jego właściciel uważa za najlepsze.

fot. pixabay.com / CC0

W ostatnich latach zmienił się sposób traktowania zwierząt domowych. Kilkadziesiąt lat temu pies potrzebował tylko maty do leżenia, miski z wodą, drugiej z karmą, piłki lub gumowej lalki do zabawy; dziś jego przedmioty, jego jedzenie i jego zwyczaje bardziej zależą od tego, co właściciel uważa za najlepsze.

Ostatnio można było wyczytać, że na sesji filmowej w Brazylii zasiadało 180 psów. News głosił, że podczas sensu „jedne machały ogonami, a inne spały”. Film był o piesku, który przejechał czterysta kilometrów, aby powrócić do domu. Właścicielom czworonogów wydawało się właściwe, aby zarezerwować dla nich miejsce w kinie, nawet jeśli zwierzęta nie były w stanie zrozumieć dramatu wyświetlanego na ekranie. Może zresztą dla niektórych sytuacja była naprawdę napięta, były bowiem zmuszone przebywać w ciemnym miejscu, na niewygodnych siedzeniach.

Ale nowoczesność to nie tylko kino dla psów czy kotów. Pupile mają do dyspozycji hotele i bary specjalnie dla nich. W Bilbao zakład oferuje im pizze, bułki, pączki, nugaty i inne przysmaki wyłącznie dla psów, a także butelki „piwa” – w rzeczywistości rosół mięsny. Radość jest nie tylko dla żołądka, ponieważ według El Perricumples (tak się nazywa lokal, dosłownie „Psiekumple”), w tym miejscu można organizować imprezy z okazji jubileuszu zwierzęcia. Są balony, ciastka i świece, tak jak w każde urodziny, są też czworonożni „przyjaciele”. Urodziny, kino, hotel, salon piękności... Wszystko to wywodzi się z tendencji równania zwierząt z człowiekiem. Oczywiście jeśli wielu właścicieli zwierząt jest pozytywnie na to nastawionych, budzi to entuzjazm producentów żywności, leków, kosmetyków czy innych gadżetów dla zwierzaków.

Dalszy krok to przekonanie, że to, co dobre dla ludzi, jest automatycznie dobre dla ich ulubieńców. Jeśli więc właściciel psa nie toleruje glutenu lub z jakiegoś powodu uważa, że dobrze jest pozbawić się białka w diecie, podaje zwierzęciu bezglutenowe herbatniki. A jeśli lubi biegać w parku z urządzeniem, który zbiera dane podczas ćwiczeń, umieszcza na swoim piesku specjalnie dla niego zaprojektowanego urządzenie, które mierzy jego wysiłki. Czy nie jest to uszczęśliwianie na siłę zwierzęta? Gdzie szacunek dla ich odmienności?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 grudnia

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą
i oświeci oczy sług swoich..

Dziś w Kościele:
+ piątek, I tydzień Adwentu, wspomnienie obowiązkowe św. Mikołaja, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 29,17-24; Ps 27,1.4.13-14; Mt 9,27-31
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -