18 grudnia
poniedziałek
Gracjana, Bogusława, Laurencji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Pigułką w Boga

Ocena: 4.38
955

– Dziś walka z Bogiem toczy się na płaszczyźnie powoływania do życia i okrzykiwania się jego panem – mówi ks. prof. Robert Skrzypczak

fot. Monika Odrobińska/Idziemy

Z ks. prof. Robertem Skrzypczakiem, teologiem i psychologiem, rozmawia Monika Odrobińska

 

Dlaczego w niektórych krajach katolicy nie spowiadają się ze stosowania antykoncepcji, a w innych wciąż traktowane jest to jako grzech?

Nauczanie Kościoła jest uniwersalne, czyli obowiązuje chrześcijan na całym świecie. Jeśli w jakimś kraju się od niego odstępuje, odpowiedzialność za to spoczywa na duszpasterzach, którzy nie są już „stróżami poranka” ostrzegającymi przed niebezpieczeństwami. Nie stawiają ludzi w prawdzie – są więc albo głupi, albo tchórzliwi, a na pewno nie pełnią misji prorockiej.

Dziś górę bierze nie prawda o człowieku, ale wygoda życia. Hormonalny środek antykoncepcyjny envirol, który w latach 50. XX w. dopuszczono najpierw w USA, potem w Wielkiej Brytanii, doprowadził do rewolucji obyczajowej i antropologicznej. Nastąpiła zmiana w myśleniu o człowieku – to jest źródło dzisiejszego kryzysu tożsamości. Coraz mniej oczywista jest odpowiedź na pytanie, co to znaczy być kobietą, mężczyzną czy małżonkiem, co to znaczy kochać.

Wiąże się z tym także semantyczny mord: słowa są zastępowane innymi, by przykryć prawdę; przykleja się je jak plaster na brudną prawdę. „Prawo” do antykoncepcji, aborcji, eutanazji czy rozwodu uznawane są dziś za największe osiągnięcia ostatnich czasów.

Odpowiadając na Pani pytanie: zaczęło się od konferencji w Lambeth w 1930 r. Kościół anglikański zaakceptował wówczas antykoncepcję pod pewnymi warunkami. Jak to bywa z wyjątkowymi okolicznościami, przerodziły się one w prawo, a prawo w przywilej, którego nikt nie chce odpuścić. Dopuszczenie bezpłodnego seksu musiało doprowadzić do otwarcia się Kościoła na inne jego rodzaje; mam tu na myśli współżycie homoseksualne. I tak na początku tego wieku anglikanie dopuścili do święceń kapłańskich księży będących aktywnymi gejami oraz powierzyli im parafie.

 

W tej chwili tylko Kościół katolicki jest instytucjonalnym przeciwnikiem antykoncepcji. Dlaczego tak usilnie z nią walczy?

Leszek Kołakowski, który katolikiem nie był, powiedział, że gdyby nie Kościół katolicki, świat zachodni dawno by zwariował. Jako jedyny bowiem pielęgnuje pojęcie prawdy obiektywnej. Dziś mamy zamęt wokół wierności, nierozerwalności małżeństwa, praw do sakramentów osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Niektóre episkopaty otwierają się na związki jednopłciowe i Komunię dla rozwodników, na antykoncepcję czy aborcję.

W tej sytuacji wielu się wydaje, że Kościół katolicki chce narzucić swoje nauczanie. A on nie występuje w roli poszukiwacza swoich wyznawców czy wymuszania swojego nauczania na jak najszerszych kręgach społecznych. Kościół jest obrońcą najsłabszego. W przypadku antykoncepcji stoi on na straży prawdy o człowieku, bez której nie da się zbudować udanego związku.

 

W jaki sposób pigułka antykoncepcyjna wymierzona jest w człowieka?

Kościół nie mówi: „nie wolno”, ale pilnuje, by nie zakłócać prawdy o człowieku. Pigułka doprowadziła do zmiany funkcjonowania człowieka, rodziny, społeczeństwa. Spowodowała bowiem rozdarcie między osobą a ciałem. Ma to poważne konsekwencje, bo jeśli ciało nie jest wyrazem osoby, to można je traktować przedmiotowo, eksploatować je.

Drugie pęknięcie nastąpiło między seksualnością a miłością. Dziś seks stał się sposobem na samotność, przetrwanie w wielkim mieście, narzędziem zawierania transakcji biznesowych czy służącym do zyskania akceptacji w grupie. Jest też formą relaksu, fitnessu. Coraz bardziej jest wyprany z uczuć. Nie pomoże nawet nazywanie go „uprawianiem miłości”.

Oderwanie się płodności od rodziny to trzecie pęknięcie, do którego doprowadziła antykoncepcja. Pary rezygnujące z potomstwa, jeśli z czasem zdecydują się na nie, często muszą uciekać się do sztucznych technologii, jak in vitro. Naukowcy obmyślają już sztuczną macicę. To wszystko odziera człowieka z godności.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.



Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły