24 stycznia
piątek
Felicji, Franciszka, Rafała
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Piłkarska migrena

Ocena: 0
1100

Na taki ból głowy żadna tabletka nie pomoże.

fot. PAP/Leszek Szymański

Tym bardziej, że przyczyn piłkarskiej migreny jest kilka. Trwające jeszcze eliminacje mistrzostw Europy to czas wielkiej próby dla selekcjonera. Jerzy Brzęczek zbierał słowa krytyki i inne cięgi praktycznie non stop. I jego ból głowy szybko nie minie. Bo obecna reprezentacja Polski od prawie dwóch lat nie może wrócić na właściwe tory. Czekamy, czekamy i czekamy na lepszą, bardziej porywającą grę. Jeśli ją dostawaliśmy, to w bardzo niewielkich dawkach. I w tym miejscu warto pamiętać o jednej, niby oczywistej, rzeczy: naszej reprezentacji nie byłoby tu, gdzie jest, gdyby nie Robert Lewandowski.

Kapitan biało-czerwonych bardzo często cierpi w drużynie narodowej, bo wokół nie ma tak dobrych partnerów jak w klubie z Monachium. Jest piłkarzem wybitnym i jako taki trafi a oczywiście do mojej jedenastki stulecia Polskiego Związku Piłki Nożnej. A jej wybór także przyprawił mnie o ból głowy. Bo nie da się nominować najlepszych z najlepszych bez odrzucenia… kilku równie dobrych i utytułowanych piłkarzy. Zrobiłem to w końcu, przypłacając jednak kolejną migreną.

W ataku obok Lewego dwaj inni panowie L.: król strzelców mistrzostw świata i dwukrotny medalista mundialu Grzegorz Lato oraz Włodzimierz Lubański. Taki atak to marzenie każdego trenera. W pomocy także trzech graczy. Dwaj wybitni: Kazimierz Deyna plus Zbigniew Boniek. Jako uzupełnienie jeden z najważniejszych ludzi w legendarnej talii trenera Kazimierza Górskiego, czyli Henryk Kasperczak. Blok obronny mojej drużyny tworzą Paweł Janas, Władysław Żmuda, Stanisław Oślizło i Jerzy Gorgoń. Różne czasy, różne pokolenia, różne sukcesy – cecha wspólna: piłkarska jakość i klasa światowa. I wreszcie w tej budowanej od napastników reprezentacji czas na miejsce między słupkami. Z listy kandydatów zostało dwóch. Jan Tomaszewski czy Józef Młynarczyk? No i jak Państwo myślą?

Oczywiście ból głowy powrócił. Bo z jednej strony legendarny bramkarz, który na Wembley zatrzymał Anglię i potem był ważnym ogniwem trzeciej drużyny na świecie, a z drugiej także medalista mundialu i zawodnik, który sięgnął po Puchar Europy. I bądź tu, człowieku, mądry. Gdyby się dało, każdy z tych bramkarzy zagrałby po jednej połowie. Wybór musi jednak być, dlatego decyduję się na Młynarczyka. Przeważyły jego sukcesy w piłce klubowej. Jedenastka jest – ból głowy pozostał i jestem przekonany, że przydarzy się on każdemu kibicowi, który będzie wybierał najlepszą reprezentację stulecia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 stycznia

 Zmiłuj się, Boże, zmiłuj się nade mną
Dziś w Kościele: piątek, II tydzień zwykły, wspomnienie  św. Franciszka Salezego, biskupa  i doktora Kościoła, patrona dziennikarzy
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 1Sm 24,3-21; Ps 57 (56),2.3-4.6.11; Mk 3,3-19
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -