2 grudnia
środa
Balbiny, Bibianny, Pauliny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Plagi Polskie

Ocena: 0
1554

W polskim sporcie mamy ostatnio wysyp plag, choć nie jest ich tak dużo, jak tych egipskich.

PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA

Najbardziej znane są oczywiście plagi egipskie. Dziesięć plag, czyli klęsk, które spadły na Egipt. Kto ich nie zna zbyt dokładnie, polecam biblijną Księgi Wyjścia. Lektura to fascynująca. W polskim sporcie także mamy ostatnio wysyp plag, choć nie jest ich tak dużo, jak tych egipskich. Każda jest jednak bolesna i dla mnie osobiście niezrozumiała.

Zaczęło się od buntu w kadrze siatkarek, potem przyszły niepokoje w lekkiej atletyce związane z pracą trenera Tomasza Lewandowskiego, a teraz karmi się kibiców kolejnymi konfliktami. Środowisko siatkarskie żyje sporem wywołanym przez trenera kadry, a koszykarskie – zamieszaniem wokół kapitana reprezentacji. Vital Heynen chciałby skrócenia sezonu ligowego w Polsce. Chce, oczywiście, dobrze, ale twierdzenie, że nie każdy ciągnie wózek w jedną stronę i nie wszystkim zależy na olimpijskim sukcesie, brzmi w ustach belgijskiego szkoleniowca mało profesjonalnie. Bo to tania zagrywka. Oczywiście, że każdy zdroworozsądkowo myślący działacz – a bardzo wielu z nich to byli reprezentanci – chce pomóc kadrze. Ale kalendarz naprawdę nie jest z gumy. I z tym fantem niewiele da się zrobić. Jeśli będzie taka możliwość, to reprezentanci dostaną nieco więcej wolnego. Jeśli jednak będą sukcesy w europejskich pucharach, to niestety, nic z tego nie wyjdzie.

W kadrze koszykarskiej ferment zasiał Adam Waczyński. Nie dostał powołania, a powody jego absencji każdy tłumaczy inaczej. Odpowiedział mu najpierw trener reprezentacji, a potem prezes związku. Związku, który rzeczywiście w ostatnich latach nie miał ani dobrej prasy, ani dobrych notowań. I nie brakuje w koszykarskim świecie ludzi twierdzących, że nic się nie zmieniło. A to akurat nieprawda, bo na poprawę klimatu wpłynęła świetna gra reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Ja wiem, że to tylko część pełnego koszykarskiego obrazu. Ale jednak część ważna i pozytywna.

I tu dochodzimy do sedna sprawy, a właściwie sedna plag polskich. Mamy coś takiego w sobie, że gdy jest dobrze lub może być ciekawie i pozytywnie, zaczynamy sami psuć. Czasami są to działania mocno destrukcyjne, a czasami jest to tylko zwykłe zepsucie atmosfery. Efekty za każdym razem są podobne. Jesteśmy mistrzami świata w stwarzaniu problemów tam, gdzie być ich nie powinno. A jeśli już się pojawiają, to naprawdę można poszukać innych rozwiązań niż wywoływanie większych czy mniejszych afer. Znają Państwo to powiedzenie: „sprawę transferu/kontraktu/nowego sponsora załatwimy w zaciszu gabinetu”? Tak często mówią ważni ludzie polskiego sportu. Gdy jednak do rozwiązania są jakieś konflikty, wtedy drzwi tych samych gabinetów wydają się zamknięte – a nikt nie wie, gdzie podziały się klucze.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 grudnia

Środa, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić.
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 25,6-10a; Ps 23,1b-6; Mt 15,29-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter