22 lipca
poniedziałek
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Postęp czy regres?

Ocena: 0
1579

Czy korzystanie z Google Maps nie powoduje utraty zmysłu orientacji?

fot. Pixabay, CC0

Nowe technologie wszystko wypierają. Po licznych skargach uczniów brytyjskie władze szkolne zaczęły zastępować tradycyjne zegary – zegarami cyfrowymi. Pierwsze skargi pochodziły od szesnastolatków, którzy podczas testu wiedzy powiedzieli nauczycielowi, że nie umieją odczytać czasu na zegarze. Z tego powodu szkoły brytyjskie zostały zmuszone do stopniowego przechodzenia od zegarów z cyferblatem do tych, które wyświetlają „gotową” godzinę. Jeden z dyrektorów usprawiedliwiał zmiany tym, że młodzi ludzie podczas egzaminów są pod ścisłymi ograniczeniami czasowymi i że użycie zegarów cyfrowych zamiast analogowych będzie dla nich pomocne. Zmiana przyniesie korzyść, gdyż „uczniowie często przerywają, aby zapytać, ile zostało czasu, a po przejściu na zegary cyfrowe będą mogli zobaczyć czas, co doprowadzi do zmniejszenia liczby przerw podczas testów”. W przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii Stany Zjednoczone nadal utrzymują tradycyjne zegary. Tam nauczyciele twierdzą, że nauka czytania czasu ze wskazówek jest częścią podstawowego programu nauczania. Dla nich ta umiejętność stanowi jeszcze wartość. Twierdzą, że istnieje wiele złożonych obliczeń matematycznych, które się opanowuje dzięki umiejętności czytania czasu z tarczy. Otwiera się debata: czy mamy do czynienia ze zwykłym wpływem nowych technologii, czy raczej z małymi chęciami do nauki i wysiłku? Czy to oznaki postępu, czy regresji?

Podobne pytania można zadać niemalże w każdej dziedzinie. Od dziesięcioleci większość inżynierów nie potrafi posługiwać się suwakiem logarytmicznym. Niejeden architekt pogubiłby się, gdyby w pracy posadzili go przy desce kreślarskiej. Pewno wiele osób z doktoratem oblałoby test z mnożenia i dzielenia. A czy sprawdzanie pisowni przez programy edytorskie nie prowadzi do zaniku znajomości ortografii? Czy korzystanie z Google Maps nie powoduje utraty zmysłu orientacji?

W przestrzeni formacji religijnej pewno nigdy nie mieliśmy tak powszechnej dostępności do tekstów Pisma Świętego, nauczania papieży, skarbów tradycji, cennych dzieł duchowości, nagrań wspaniałych rekolekcjonistów, błyskotliwych pomocy katechetycznych itd. jak w obecnych czasach. Czy to wszystko nam pomaga rozwijać się w tym obszarze? Czy paradoksalnie nasze czasy nie generują wtórnych analfabetów religijnych? Może warto powrócić do starego przysłowia: non multa sed multum – nie wiele, ale dobrze; nie dużo i po łebkach, ale dogłębnie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 lipca



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -