21 sierpnia
środa
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Powstańczy wolontariat

Ocena: 0
610

Powstańcy i przyjaciele mówią na nią Misia. To ciepłe miano dobrze pasuje do eleganckiej, ujmującej i niezwykle życzliwej kobiety, która mimo natłoku obowiązków chętnie zgodziła się opowiedzieć o swoim powołaniu. Michalina Żebrowska postanowiła podarować jesień życia innym ludziom.

Fot. Katarzyna Kasjanowicz / Idziemy

– Ważne jest, aby każdy miał w życiu swój cel. Ja odkryłam go w Muzeum Powstania Warszawskiego – mówi, oprowadzając mnie po Sali Małego Powstańca, w której przybliża najmłodszym gościom historię zrywu 1944 r., a także opowiada o trudnych ludzkich wyborach.

Nikt z jej rodziny nie uczestniczył w powstaniu warszawskim, ale jej ojciec miał udział w walce podziemnej.

– Tata pomagał partyzantom w lasach na Podlasiu. Wtedy nie używało się określenia „żołnierze wyklęci” – wyjaśnia. – Za swoją działalność został skazany na dziesięć lat więzienia. Podobny wyrok otrzymał ksiądz proboszcz i jeszcze jeden mieszkaniec. Tata wyszedł wprawdzie po półtora roku wskutek amnestii po śmierci Stalina, ale po więziennych przeżyciach był w złym stanie zdrowia i wkrótce zmarł.

Pani Michalina już blisko 16 lat jest wolontariuszką i wciąż rozszerza zakres działań wynikających z jej powołania. Wszystko miało początek w 2002 r., kiedy po przejściu na emeryturę poważnie zachorowała. Żmudna rehabilitacja po udarze usytuowała ją na uboczu. Ale ona nie chciała się poddać i zgodzić na taki układ. Widać bezczynność nie była jej pisana, bo niedługo później przeczytała w gazecie ogłoszenie zamieszczone przez nowo otwarte Muzeum Powstania Warszawskiego. Szukano wolontariuszy.

– Z mojego przedziału wiekowego potrzebowano tylko piętnastu osób – wspomina, dając do zrozumienia, że szanse nie były duże.

Anons był adresowany przede wszystkim do historyków i pedagogów, a pani Misia jest z wykształcenia prawnikiem. Dlatego początkowo nie chciano jej przyjąć. Ostatecznie jej starania znalazły szczęśliwy finał.


 

Historia każdego dnia

– Głównie pełnię dyżury w Sekcji Dydaktycznej, w Sali Małego Powstańca – opowiada o swoich działaniach w MPW. – Razem ze mną w zajęciach dla dzieci biorą udział młodzi wolontariusze. Mam ogromną satysfakcję, że już tyle lat mogę być wolontariuszem w tak niezwykłym miejscu, dla wielu ludzi będącym miejscem świętym. Cieszę się, że właśnie tu mogę pełnić tak piękną misję.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 30 (719), 28 lipca 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 11 sierpnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 sierpnia

"Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli: „Bo nas nikt nie najął”.

Dziś w Kościele: środa, XX tydzień zwykły
+ wspomnienie św. Piusa X, papieża
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Sdz 9,6-15, Ps 21(20),2-7, Mt 20,1-16
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -