19 lipca
piątek
Wincentego, Wodzislawa, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Poznań swój kraj

Ocena: 0
3802

Na początku wakacyjnego cyklu przybliżającego miejsca związane z początkami polskiego chrześcijaństwa i państwowości zapraszamy do Poznania, na Ostrów Tumski. Tu przecież wszystko się zaczęło.

Katedra poznańska

Między Odrą a Bugiem plemiona słowiańskie od połowy IX w. zaczęły wznosić grody obronne. Pod koniec lat 950. tereny te odziedziczył pierwszy w pełni historyczny dynasta piastowski Mieszko I. W 966 r. zawarł on ślub z Dobrawą i przyjął chrzest.

Ślad Mieszka I prowadzi na poznański Ostrów Tumski. – Leżał na skrzyżowaniu szlaków wodnych z północy na południe i ze wschodu na zachód. Miał połączenie z Ostrowem Lednickim i Gnieznem, razem z którymi stał się centrum władzy, gospodarki, ideologii i sacrum – mówi Agnieszka Sempin, dyrektor muzeum Genius Loci na Ostrowie Tumskim. – Stolicą był gród, w którym aktualnie przebywał książę.

 

Ciosy i mozaiki

Na początku Ostrów Tumski składał się z dwóch części. Na północ od dzisiejszej ul. Wyszyńskiego – czyli teren z katedrą, oraz na południe od niej – w miejscu dzisiejszego Zagórza. W części zachodniej – w miejscu dzisiejszego kościoła Najświętszej Marii Panny – znajdowało się palatium, czyli siedziba rezydencjalna. Do niej dobudowana była kaplica – najstarsza świątynia chrześcijańska w Polsce, wzniesiona dla Dobrawy, a po chrzcie służąca także Mieszkowi I.

– Prawdopodobnie nosiła wezwanie Najświętszej Marii Panny, na co wskazuje wezwanie dzisiejszego kościoła – mówi Agnieszka Sempin. – Miała ciekawy wystrój: była otynkowana, a na ścianach widniały malatury w kolorach czerwonym, żółtym i niebieskim – w tamtych czasach zarezerwowanym dla szat maryjnych. Architektura kaplicy, oparta na formie krzyża greckiego, i niektóre znaleziska, np. kościane okładziny skrzynki relikwiarzowej wykonanej na wzór koloński, wskazują na zachodnie inspiracje. Z kolei kostki mozaikowe – na inspiracje bizantyjskie. W tej niewielkiej budowli krzyżowały się więc wpływy ówczesnego świata.

Część wschodnią grodu zamieszkiwali dworzanie, tam też znajdowała się stacja misyjna pierwszego biskupa Polski Jordana. To na jej miejscu stoi dzisiejsza katedra. W południowej części Ostrowa Tumskiego mieszkała ludność służebna – ok. 200 osób.


Mieszko I z krzyżem i Bolesław Chrobry z mieczem

Każdą z części wyspy otaczał osobny wał. – Były potężniejsze niż wały z jakiegokolwiek znanego dziś grodu państwa Piastów – mówi Agnieszka Sempin. – Ten, którego fragmenty oglądamy w rezerwacie Genius Loci, miał przekrój ponad 25 m, a wysokość 11 m i skomplikowaną, przemyślaną formę! Zarówno wały, jak i obiekty, które wewnątrz nich funkcjonowały – np. pracownia złotnicza, która we wczesnym średniowieczu mogła być usytuowana tylko przy rezydencji władcy – świadczą o randze tego miejsca. Ten czteroczłonowy gród stanowił największą twierdzę chroniącą państwowość świecką i sakralną oraz ukazywał siłę i rozmach rodzącego się państwa.

 

Opiekuńczy duch

Obowiązkowym przystankiem jest tu muzeum Rezerwat Genius Loci. Przez szklaną podłogę oraz na poziomie najniższym zobaczymy oryginalne resztki umocnienia wałów. – Gdziekolwiek na Ostrowie Tumskim wbijemy łopatę, dokopiemy się do najstarszych zabudowań – mówi Agnieszka Sempin.

Zwiedzający mogą się poczuć jak archeolodzy i antropolodzy. Na najniższym poziomie zobaczymy rekonstrukcję twarzy człowieka. – Odtworzyliśmy postacie czworga ludzi mieszkających na dzisiejszej Śródce, czyli w ówczesnej osadzie podgrodowej, na miejscu, gdzie z czasem powstało cmentarzysko – wyjaśnia Agnieszka Sempin. – Dzięki badaniom wiemy, jak i jak długo żyli, na co chorowali.

Był to jeden z pierwszych cmentarzy chrześcijańskich na ziemiach polskich. – Jeśli leżał tak blisko rezydencji władcy, musiał powstać z jego rozporządzenia – tłumaczy pani kierownik. – A wziąwszy pod uwagę, że władca ten dopiero co przyjął chrześcijaństwo, to i cmentarz musiał być chrześcijański. W formach pochówku widać jednak, jak chrześcijaństwo to długo jeszcze ścierało się z pogaństwem. Widoczne są elementy przejścia przez ogień – w postaci wypalenia jamy grobu czy nadpalenia trumny, co nawiązuje do przedchrześcijańskiego zwyczaju ciałopalenia. Nawet w grobie „księżniczki”, jak nazywamy grób 25-letniej zamożnej kobiety, obok elementów chrześcijańskich, jak krzyż wygrawerowany na pierścionku czy postacie koguta i baranka na ozdobach do włosów, znaleziono wiaderko – być może na pokarm na wędrówkę w zaświaty.

 

Do chrztu czy do wapna?

Świadkiem wielkiej historii jest w Poznaniu katedra, powstała już dwa lata po chrzcie Mieszka I. Przechodziła trudne chwile: była palona, niszczona, przebudowywana – z przedromańskiej zmieniła się w romańską, potem w gotycką, wreszcie w barokową. Podczas II wojny światowej została zniszczona w 65 proc. Kościół odbudował ją w 11 lat – zaledwie przy czteroprocentowym udziale państwa.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 lipca

Piątek, XV Tydzień zwykły
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 12, 1-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Anny 17-25 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter