16 lipca
wtorek
Mariki, Benity, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sfera wpływu

Ocena: 5
1054

Jedna, dwie dobrze uformowane osoby w klasie, sąsiedztwie czy parafii mogą zdziałać wiele dobra.

fot. pexels.com

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – to zdanie hetmana Jana Zamoyskiego, może nieco archaiczne w formie, co do treści pozostaje wciąż aktualne. Taka będzie nasza przyszłość, jacy będą ci, którzy za jakiś czas przejmą w swoje ręce stery. Oczywiście warto podchodzić do życia optymistycznie i „z nadzieją patrzeć w przyszłość”, do czego zachęca nas również papież Franciszek. Z drugiej strony jednak warto patrzeć na wychowanie również pod tym kątem. Nie chodzi o to, by po prostu sobie ponarzekać na „dzisiejszą młodzież”, bo od samego narzekania świat ani trochę nie zmieni się na lepsze, ale żeby określić zasięg swojej „sfery wpływu”, czyli rzeczy, które realnie możemy zmienić, w odróżnieniu od „sfery zainteresowań”, tzn. tego wszystkiego, co nas interesuje, absorbując nasz czas i uwagę, choć przy tym pozostaje całkowicie poza naszym zasięgiem. Naszą „sferą wpływu” jest więc przede wszystkim rodzina, a potem ci wszyscy, na których wpływają jej członkowie: sąsiedzi, przyjaciele, znajomi. Dobro promieniuje wokół. Jedna, dwie dobrze uformowane osoby w klasie, sąsiedztwie czy parafii mogą zdziałać wiele dobra, jak odrobina zakwasu, która „całe ciasto zakwasza”.

Jakie więc będą Rzeczypospolite za dziesięć czy piętnaście lat? Trudno to jednoznacznie przewidzieć, bo chociażby sytuacja geopolityczna, kierunek przemian społecznych i kulturowych czy tempo rozwoju nowych technologii sprawiają, że wszelkie prognozy mogą okazać się nietrafione. Ale to typowy przykład „sfery zainteresowań” – czynników, na które mamy w sumie niewielki wpływ. Możemy jednak starać się zmieniać to, co zmienić możemy, a przez to stopniowo wpływać na innych, tak by dobro zataczało coraz szersze kręgi. Zamiast tracić czas na czytanie o nieuczciwości polityków, narzekanie na upadek kultury i obyczajów albo wytykanie błędów ludziom Kościoła, zacznijmy na serio dbać o to, by stawać się tu wzorem dla innych (zmienianie świata warto zaczynać od siebie), a potem skupmy się na tym, na co realnie mamy wpływ, starając się dobrze wykonywać nasze zwykłe obowiązki rodzicielskie i zawodowe, zamiast bezpłodnie tracić czas na szeroko pojmowaną „sferę zainteresowań”. Wówczas nasza sfera wpływu będzie się poszerzać przez nasz prestiż zawodowy, przez rodzinę, która stanie się dla otoczenia przykładem miłości i służby innym, przez nasze dzieci, będące zaczynem dobrych zmian wśród swoich rówieśników. Nie zatrzymamy rozwoju nowych technologii, ale możemy wychować ludzi, którzy będą korzystać z nich z umiarem i w sposób etyczny. Nie poradzimy sobie z całym złem tego świata, ale możemy – jak mówił św. Josemaría Escrivá – próbować kropla po kropli zatopić zło w obfitości czynionego dzień po dniu dobra.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doradca rodzinny, moderatorka Akademii Familijnej, mama dziesięciorga dzieci


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 lipca

Wtorek, XV Tydzień zwykły
wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel
Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych,
lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 11, 20-24
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter