25 czerwca
wtorek
Lucji, Wilhelma, Doroty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skarb na wiele lat

Ocena: 0
775

Książki dla dzieci to okno na świat. - mówi dr Zofia Olek-Redlarska w rozmowie z Marią Osińską

fot. Frimufilms/Freepik

Jak zachęcić zanurzone w wirtualnym świecie dzieci do czytania książek?

Dać przykład. Jeśli dziadkowie, rodzice czy nawet starsze rodzeństwo czytają, a dziecko usiądzie im na kolanach – to owocuje. Inne sposoby to założenie własnej biblioteczki, aby dziecko wiedziało, że na półce stoją jego książeczki, bywanie z dziećmi w księgarniach czy wycieczki do biblioteki osiedlowej.

Dobrym środkiem do osiągnięcia tego celu są także spotkania autorskie, nawet w przedszkolach. Przedszkole powinno żyć czytaniem. Jednym z najbardziej znanych bajkopisarzy, który spotyka się z dziećmi, jest Grzegorz Kasdepke. Kiedyś także Joanna Kulmowa i Wanda Chotomska bardzo chętnie jeździły na spotkania z młodym pokoleniem. Myślę, że to słuszna droga – otwieranie dzieci na autora, a poprzez autora – na książki. Kiedy media wydają się atrakcyjniejsze, wychodzimy z książkami do dzieci.

Ponadto istnieją wartościowe inicjatywy, które przyciągają rodziców i dzieci, takie jak „Cała Polska czyta dzieciom” czy Ogólnopolski Tydzień Czytania Dzieciom.

 

Dzieci to pokolenie, które będzie zmieniać świat. Czy do tego zadania mogą je przygotować także dobre książki?

Wiele pokoleń zaczytywało się w książce „Mały Książę” Antoine’a de Saint-Exupéry’ego – to dzieło ponadczasowe, dotyczy nas, samotności, skąpstwa. Książki otwierają nas na prawdę o świecie. Zdecydowanie powinno się dzieciom pokazywać jak najwięcej książek, aby ten świat magii czytania do nich dotarł. Znam osoby, które nie rozstały się np. z „Anią z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery i za dziecka zgromadziły wszystkie tomiki. Dzieciom trzeba pomóc wejść w świat książki, zobaczyć ten świat słów, tajemnic, dźwięków, postaci, podróży. Musimy wrócić do wartości książek. Taka książka dla Franka, Antka czy Jurka może stać się skarbem na wiele lat.

 

Jakimi kryteriami powinniśmy kierować się przy wyborze dobrych książek dla dzieci?

Przede wszystkim kryterium literackim, psychologicznym, etyczno-moralnym i estetyczno-artystycznym. Wszystkie te kryteria są ważne z perspektywy doboru książek, tak aby wspierały one rozwój dziecka na wszystkich płaszczyznach. Pragnę zwrócić uwagę także na niezwykle istotny artyzm ilustracji. Dzięki książkom wzbogaconym pięknymi rysunkami dziecko rozwija swoją wyobraźnię.

Bajki są jednym z najbardziej fascynujących gatunków dla dzieci. Mówi się, że książki dla dzieci to okno na świat – i rzeczywiście tak jest.

 

Jaki wpływ mają książki na moralne wychowanie dzieci oraz wychowanie w wierze?

Bardzo duży. Gdybyśmy wrócili do poezji ks. Jana Twardowskiego, który w swoich humorystycznych, niezwykłych wierszach o Bogu i o człowieku pokazywał prawdę o życiu, poetycko droczył się z dzieckiem, moglibyśmy pokazać tym młodym ludziom tyle pięknych motywów i etycznych treści – cały Dekalog. Włączał swój nieodzowny, fantastyczny i przesycony inteligencją dowcip, jak również filozoficzne podejście do sytuacji w domu, w kościele, w szkole. Podkreślał: bądź uczciwy, nie kłam, nie bądź złośliwy, nie dokuczaj, nie ironizuj, nie poniżaj drugiego, nie bądź egoistą. Takie książki pokazują bliskość człowieka z drugim człowiekiem i człowieka z Bogiem. Innym przykładem jest Anna Kamieńska, która pisała rozważania religijne dla dzieci o ośmiu błogosławieństwach. To jest ogromne bogactwo. Książki o cudach, piękne historie i przygody świętych przemawiają do dzieci.

 

Jaka jest rola coraz bardziej popularnych książek terapeutycznych?

Wyciszanie trudnych emocji. Opowiadanie o tym, jak dzieci odbierają trudne chwile, chociażby śmierć bliskiej osoby czy rozwody rodziców – traumatyczne przeżycia dziecięce. To są tematy egzystencjalne, które trzeba z nimi przepracować. Coraz częściej takie książki piszą nauczyciele. Pojawiła się masa nowych nazwisk, do tej pory zupełnie nam nieznanych. Już nie tylko Maria Molicka, ale także wielu nowych autorów, np. Celina Zubrycka.

 

Czy czytanie książek może uchronić dzieci od używania wulgaryzmów?

Wszystko zaczyna się w domu i od wychowania. Dziecko słyszy i widzi te negatywne zachowania. Przedszkolanki zauważają, że już czteroletnie dzieci używają wulgarnych słów, które są nośnikiem przeżywanych emocji. Zalewa nas lawina wulgaryzmów. Dorośli nie widzą w tym niczego złego, zasłaniają się modą, a budowanie kultury językowej ma ogromne znaczenie w dobrym wychowaniu młodego pokolenia. Bez wątpienia rodzice wraz z dziećmi powinni zwrócić uwagę na savoir-vivre, powrót do zasad szacunku. Wiele opowiadań Grzegorza Kasdepke pokazuje, jak można zmienić zachowania bylejakości i nonszalancji w codziennych sytuacjach domowych. Jak poprawić nieeleganckie nawyki.

 

Jest pani autorką wierszy dla dzieci. Co stara się pani im przekazać?

Piszę wiersze dla dzieci od wielu lat. Ten świat mnie szalenie pociągał. Moim debiutem było pisanie w pisemku literackim „Świerszczyk”, w którym debiutowali Brzechwa i Tuwim, wielu wybitnych poetów i prozaików. Później wydałam cztery własne tomiki. Starałam się młodym pokazać piękno tego świata – i drzewa, i krzewy, i niebo, i chmury, i deszcz, i burzę, wartość zabawy słowem. Chciałam dawać dzieciom radość, pisałam z tęsknoty za nimi. Uzbierałam trochę doświadczeń, jak dzieci postrzegają świat, jak go przeżywają. Teraz piszę o nich i dla nich.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 czerwca

Poniedziałek, XII Tydzień zwykły
Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
Jan przyszedł świadczyć o światłości,
aby przygotować Panu lud doskonały.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Łk 1, 5-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter