8 grudnia
środa
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Szkoła po nowemu

Ocena: 5
743

To szkoła czy uczelnia są od tego, by uczyć, wymagać i oceniać poziom wiedzy wśród uczniów i studentów, a nie na odwrót. - mówi minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w rozmowie z Moniką Odrobińską

 

fot. Biuro Prasowe MEiN

Czego możemy się spodziewać w nowym, popandemicznym roku szkolnym?

Przede wszystkim powrotu do normalności. 1 września uczniowie rozpoczną naukę stacjonarną, przeciw czemu nic nie stoi na przeszkodzie ani w najbliższej, ani też dalszej przyszłości. Do szkół już trafia pierwsza partia sprzętu zapewniającego bezpieczeństwo epidemiczne: bramki do mierzenia temperatury, płyny do dezynfekcji, rękawiczki, maseczki; kolejna część trafi do szkół we wrześniu. Przeznaczyliśmy na to 100 mln zł.

Nie zamierzamy wprowadzać obowiązkowych szczepień uczniów czy dzielenia ich na zaszczepionych i nieszczepionych. Większość nauczycieli zaszczepiła się w przewidzianym dla nich terminie, część „doszczepiła” się później, ich środowisko więc także jest bezpieczne. Będziemy za to zachęcać do szczepień wszystkich tych, którzy jeszcze tego nie zrobili.

 

Czy w razie czwartej fali pandemii szkoły znów zostaną zamknięte?

Będziemy podejmować takie decyzje tylko w ostateczności. Na dziś nie przewidujemy takich działań także w dłuższej perspektywie czasowej.

 

Na jakie wsparcie może liczyć młodzież po okresie nauczania zaburzonego przez pandemię?

Ministerstwo opracowało i prowadzi cztery programy takiego wsparcia. Pierwszym jest „WF z AWF – Aktywny powrót uczniów do szkoły”. Dzięki wsparciu wartemu 42 mln zł kadra AWF od maja szkoli 46 tys. wuefistów, którzy chcą efektywniej wykorzystać cztery godziny swojego przedmiotu tygodniowo, a potem także zakładać szkolne sport kluby. Będą to dodatkowe zajęcia, za które nauczyciele będą osobno wynagradzani.

Drugi program zakłada wsparcie psychologiczno-pedagogiczne dla uczniów i nauczycieli. W tym roku przeznaczyliśmy na ten cel o 20 mln zł więcej, w sumie to blisko 1,6 mld zł. Dodatkowe 15 mln zł ma służyć opracowaniu modelu wsparcia psychologiczno-pedagogicznego. Pracuje nad nim zespół naukowców z UKSW i Fundacji PAN w Lublinie. W ramach programu jest też organizacja doradztwa psychologicznego on-line dla rodziców, uczniów i nauczycieli oraz specjalistów z poradni psychologiczno-pedagogicznych.

Bardziej doraźny charakter ma trzeci program „Pomoc w uzupełnieniu wiedzy – dodatkowe zajęcia wspomagające”. Zdecydowało się na niego blisko 90 proc. szkół, a wymiar zajęć będzie rósł w miarę zapotrzebowania. Pójdzie na to 187 mln zł.

Jesienią ruszy czwarty program pilotażowy – „Dobrze widzieć – program profilaktyki krótkowzroczności”, wart 1,1 mln zł. W szkołach zostaną przeprowadzone badania okulistyczne, m.in. ocena obrazu oka. Ich wyniki posłużą do wypracowania wniosków dotyczących występowania krótkowzroczności oraz innych wad wzroku wśród uczniów objętych edukacją wczesnoszkolną.

 

W czerwcu ogłosił Pan propozycję „atrakcyjnej formy edukacji dla uczniów”. Czy odtąd szkoła będzie ekscytować na równi z wizytą w Centrum Nauki Kopernik?

W ramach programu, który opozycja okrzyknęła „funduszem Czarnka”, chodzi o dofinansowanie kwotą 5-15 tys. zł odwiedzenia co najmniej dwóch (do sześciu) punktów edukacyjnych w czasie jednej wycieczki szkolnej – wybranych spośród miejsc pamięci, ośrodków kultury i nauki oraz muzeów. W sumie mamy na to 15 mln zł.

Co do atrakcyjnej nauki, ruszamy z jej popularyzacją na tych obszarach kraju, w których jest utrudniony dostęp do centrów nauki. Służyć ma temu utworzenie Stref Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności (SOWA), czyli małych centrów nauki w 32 miejscowościach. Planujemy też dodatkowe 75 lokalizacji rozszerzających pilotaż programu SOWA – tzw. Małych Centrów Kopernik, które są częścią Polskiego Ładu. Przeznaczymy na to setki milionów złotych. Pan premier dodatkowo jeszcze ze swojej strony zamierza przekazać dużą ilość środków na unowocześnianie nauki w placówkach oświatowych.

 

Prawie co piąty Polak ma trudności w czytaniu ze zrozumieniem. Jak na Narodowym Programie Rozwoju Czytelnictwa 2.0 skorzystają uczniowie, a nawet przedszkolaki?

Zahamowaliśmy spadek rozwoju czytelnictwa. Przez ostatnie pięć lat Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa przyczynił się do tego, że dzieci lepiej i chętniej czytają. Nie ma wątpliwości, że program trzeba kontynuować i rozszerzać. W kolejnych latach będzie więcej środków, wzrastają one do kwoty 138 mln zł. Pieniądze będą nie tylko dla szkół, bibliotek pedagogicznych, ale również dla przedszkoli. Chcemy, aby w przedszkolach były dostępne pozycje wydawnicze odpowiednie dla przedszkolaków. Chcemy dzieci przyzwyczajać do czytania, by jako starsi chętnie sięgali po książki. Chcemy postawić na nabywanie nowości wydawniczych, by biblioteki szkolne i pedagogiczne kupowały książki inne niż podręczniki; zależy nam w szczególności na tym, by kupowane były pozycje literackie i lektury związane z historią XX w. Bo temat ten w polskich szkołach przez lata był traktowany po macoszemu, polska młodzież niewiele się orientuje, zwłaszcza w losach naszego kraju z drugiej połowy XX w. Druga część to wyposażenie bibliotek szkolnych, pedagogicznych czy przedszkolnych. Trzeci komponent to promocja czytelnictwa, konkursy, spotkania autorskie związane z czytelnictwem.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 grudnia

Wtorek, II Tydzień Adwentu
Wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła
Oto nasz Pan Bóg przyjdzie z wielką mocą.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 18,12-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter