22 lipca
niedziela
Marii, Magdaleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Trafność opinii

Ocena: 0
2384

Zgodne twierdzenie wielkiej liczby osób samo w sobie nie stanowi prawdy

Wiara opiera się na autorytecie świadka; jej pewność wynika z zaufania. Jako nadprzyrodzona cnota niesie łaskę, aby przyjąć objawienie. W Gaudium et spes, dokumencie Soboru Watykańskiego II, mówi się o słusznej autonomii rzeczy stworzonych. Jest to obszar spraw podlegających wolnej dyskusji. W tych kwestiach wierni mogą mieć odmienne opinie. Ale czy to oznacza, że panuje tu całkowity relatywizm?

Uznanie wielości opinii nie może wymagać rezygnacji z racjonalności w podejściu do danego zagadnienia. Takie nastawienie prowadziłoby do tego, że wolność i prawdę de facto pojmowalibyśmy jako sprzeczne między sobą. Sprawy podlegające dyskusji przedstawiały by się jako przestrzeń wolnego wyboru, czyli, że decyzje co do nich podejmuje autonomiczna wola. Prawdziwe argumenty okazywały by się ujarzmieniem subiektywności i sprowadzeniem jej do jakiejś miary powszechnej i obiektywnej. Prawda stałaby się wtedy czymś zewnętrznym i antypatycznym a wolność czymś trywialnym i nie mającym poważnych konsekwencji.

Paradoksalnie w kulturze współczesnej subiektywizm i scjentyzm współżyją bez problemów. Z jednej strony mamy powierzchowność, wszystko podlega dyskusji, nie ma wartości obiektywnych, a z drugiej strony mamy obsesyjne dążenie do rygoru nauk ścisłych. Zrodziło się to w racjonalizmie, gdzie wszystko miało podlegać podobnym dowodom, jak w matematyce. Dla racjonalizmu jedyna pewność to ta logiczno-dedukcyjna, pozostałe odmiany pewności nie istnieją. Także w naukach o człowieku wymagana pewność miała być taka sama, jak naukach ścisłych. Racjonalizm doprowadził do sceptycyzmu zaprzeczającego istnieniu prawdy we wszystkich obszarach, których nie można sprowadzić do takich nauk.

Jednak już Arystoteles zauważył, że nie można w każdym zagadnieniu poszukiwać takiego samego stopnia ścisłości. Są obszary, gdzie nie da się zastosować metod matematycznych, a mimo to wciąż mamy do czynienia z prawdziwym poznaniem. Osiąga się je nie poprzez dedukcję, ale przez argumenty. Chociaż wybór argumentów nie jest jednoznaczny, to w ich stosowaniu daleko do dowolności. Mogą bowiem one być trafne lub chybione, lepsze lub gorsze, a nawet niemądre.

Podsumowując: nie wszystkie opinie mają taką samą wartość. Nie każda osoba musi mieć własną opinię na każdy temat. Zgodne twierdzenie wielkiej liczby osób samo w sobie nie stanowi prawdy – mogą po prostu wszyscy się mylić. Prawda wyzwala, bo pozwala człowiekowi poznawać świat, samego siebie i odkrywać drogi do Stwórcy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

 

SALON DZIENNIKARSKI