22 września
środa
Tomasza, Maurycego, Joachima
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Trochę życzliwości

Ocena: 1.68333
1142

Zwracanie uwagi wyłącznie na braki bliźniego niezmiernie utrudnia wszelkie relacje.

fot. pexels.com

W książce „Proch o ścianę” Szymona Kobylińskiego (1927–2002), grafika i karykaturzysty, można zobaczyć rysunek przedstawiający niedźwiedzia jadącego na rowerze wysoko nad publicznością. Kilka kresek wskazuje na to, że zwierzę pędzi na drucie rozciągniętym między słupami cyrkowego namiotu. Jedzie sprawnie na jednokołowym rowerze, czyli monocyklu, grając przy okazji na skrzypcach. Rysownik uchwycił artystyczne zaangażowanie niedźwiedzia-muzyka w wyrazie pyska. Wśród obserwującego tłumu wybijają się dwie postacie. Jedna mówi do drugiej, oceniając talent niedźwiedzia-ekwilibrysty: „Paganinim nie jest!”.

Rysunek sprzed ponad 50 lat dobrze opisuje zdolność ludzi do szukania dziury w całym. Możliwość komentowania w internecie różnych wiadomości zachęca do krytyki nie tylko opisywanych wydarzeń, ale też uwag innych komentatorów. Newsy ze swej strony wymagają świeżości. Niestety w świecie nasyconym efektami specjalnymi trudno kogoś zdziwić. Nie utrzymamy odbiorców długo w fascynacji tym, że „niedźwiedź jedzie na monocyklu i gra na skrzypcach”. Sensacją będzie dopiero to, że „niedźwiedź został laureatem międzynarodowego konkursu skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego”. Oczywiście potem trzeba będzie jeszcze bardziej podnieść poprzeczkę.

Zwracanie uwagi wyłącznie na braki bliźniego niezmiernie utrudnia wszelkie relacje. Szef wciąż czepiający się swoich podwładnych, nauczyciel gnębiący uczniów, mąż czy żona serwujący non stop upomnienia są czymś nie do wytrzymania. A jeżeli do tego dochodzą argumenty religijne i duchowe, można dojść do sytuacji opisanej przez św. Josemarię Escrivę: „Nie jest prawdziwą świętością – w najlepszym razie będzie to jej karykaturą – taka świętość, która każe myśleć, że «aby znieść jednego świętego, potrzeba dwóch świętych»” („Kuźnia”).

Papież Franciszek często mówi o życzliwym patrzeniu na bliźniego, naśladowaniu Jezusa, który z miłosierdziem odnosi się do każdego człowieka. Taka zdolność do odkrywania dobra jest oczywiście Bożym darem, częścią cnoty miłości. Opiera się jednak na ludzkiej zdolności widzenia tego, co pozytywne, i w wielu przypadkach wyrażania pochwały. Niestety łatwo przyzwyczajamy się do pozytywnych cech ludzi z naszego otoczenia i oczekujemy od nich „cudów na patyku”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 września

Środa, XXV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni
w niewoli naszej nie opuścił nas Bóg nasz
+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 9,1-6
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter