3 czerwca
sobota
Leszka, Tamary, Karola
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

U zbiegu kultur

Ocena: 0
1804

W Hiszpanii przybywa osób sceptycznie nastawionych wobec władz Maroka, podejrzewających Rabat o celowe niszczenie dobrosąsiedzkich stosunków pomiędzy tymi krajami, położonymi na styku kultury muzułmańskiej i chrześcijańskiej. Twierdzą, że Marokańczycy próbują wykorzystywać pandemię, aby osłabiać pozycję Madrytu na północy Afryki.

fot. Diego Delso / CC BY-SA 3.0 / link

Kwiecień upłynął licznym obywatelom Hiszpanii na próbach wydostania się z Maroka po wprowadzeniu nagle, pod koniec marca, zakazu lotów pomiędzy oboma państwami. Władze północnoafrykańskiego kraju uzasadniły swoją niespodziewaną decyzję koniecznością przeciwdziałania pandemii koronawirusa. Wprowadzony zakaz okazał się dużym zaskoczeniem, gdyż w Hiszpanii od lutego wyraźnie spadała dynamika zakażeń SARS-CoV-2. Wraz z tą niezrozumiałą dla wielu osób decyzją nasiliły się opinie, zgodnie z którymi problem w relacjach z Marokiem to jedynie kolejny etap pogarszających się pomiędzy sąsiadującymi ze sobą przez Ceutę i Melillę państwami. Komentatorzy wskazują, że Rabat coraz częściej wykorzystuje COVID-19 do budowania swojej pozycji w Afryce Północnej kosztem Madrytu.

 


NIECHCIANI OBYWATELE

W ostatnich miesiącach w hiszpańskiej prasie mnożą się artykuły wskazujące na szereg mitów dotyczących masowej migracji obywateli państw afrykańskich do Hiszpanii. Dzienniki „El Confidencial” oraz „El Espanol” zadają kłam powszechnemu w społeczeństwie przekonaniu, że wśród nielegalnych przybyszów przeważają obywatele biednych państw Afryki Subsaharyjskiej. Jak bowiem dowodzą statystyki hiszpańskiej administracji, od kilku lat najwięcej nielegalnych imigrantów docierających do tego kraju stanowią obywatele Maroka, czyli jednego z najbogatszych krajów Czarnego Lądu. Dodatkowo wśród nielegalnych marokańskich imigrantów szybko przybywa nieletnich bez opieki. Ich liczba w Hiszpanii szacowana jest już na kilkanaście tysięcy. Łącznie z dorosłymi obywatelami Maroko ma już na terytorium Hiszpanii kilkadziesiąt tysięcy osób bez uregulowanej prawnie sytuacji. Podejmowane od 2019 r. przez rząd Pedro Sancheza kilkakrotne próby repatriacji młodocianych nie przyniosły dotychczas większych rezultatów. Władze Maroka twierdzą, że nie mogą przyjąć swoich obywateli, gdyż nie znają ich… adresów. Wprawdzie w lutym Rabat potwierdził, że ponad 20 tys. z nich spełnia warunki do deportacji, ale zasłonił się trudnościami administracyjnymi, sanitarnymi i logistycznymi.

 


PRZYSTANEK KANARY

Wraz z pandemią COVID-19 liczba nielegalnych imigrantów z Maroka zwiększyła się szczególnie na Wyspach Kanaryjskich. W 2020 r. pojawiło się tam aż dziesięć razy więcej przybyszów z Afryki niż rok wcześniej. Wśród nich zdecydowaną większość stanowią Marokańczycy. To głównie oni są też przerzucani do kontynentalnej części Hiszpanii, gdyż brakuje miejsc w kanaryjskich ośrodkach dla uchodźców. Marokańczycy mnożą się też na granicy z Francją w Pirenejach. Przybywa tam również innych nacji z Czarnego Lądu. Z ustaleń madryckiego dziennika „El Independiente” wynika, że o ile w lutym liczba wszystkich afrykańskich imigrantów dostających się nielegalnie na teren Francji przez przejście w Irun sięgała około 300, to tylko w pierwszych dziewięciu dniach marca wyniosła co najmniej 900 osób. W kolejnych tygodniach zjawisko to nasiliło się jeszcze bardziej. „Zdecydowana ich większość dotarła do Hiszpanii, przypływając na Wyspy Kanaryjskie (…). Ich miejscem docelowym jest zazwyczaj jedno z państw Europy Środkowej” – twierdzi „El Independiente”, przypominając, że według danych opublikowanych pod koniec grudnia ub.r. przez MSW Hiszpanii liczba imigrantów docierających do tego kraju w nielegalny sposób zwiększyła się w 2020 r. – pomimo pandemii koronawirusa – do poziomu 39,4 tys., czyli o prawie 29 proc.

 


KRÓLEWSKI URLOP

Liczba obywateli Maroka udających się w kierunku Hiszpanii wodą drastycznie spada w sierpniu. Każdego roku. Zjawisko potwierdzają nie tylko statystyki MSW w Madrycie, ale również marokańska straż wybrzeża. Jej patrole pilnujące brzegu niezmiernie mocno uaktywniają się wtedy z powodu urlopu króla Maroka Muhammada VI, który na luksusowym jachcie spędza wówczas urlop na pełnym morzu. Komentatorzy zaznaczają, że sierpień to jedyny miesiąc w roku, kiedy wskutek ożywienia służb wybrzeża spada wyraźnie liczba napływających imigrantów. Dziennik „El Espanol” nie tylko wytyka marokańskim służbom zaniedbania, ale też zarzuca im celowe destabilizowanie sytuacji w kraju sąsiada poprzez zalew nielegalnych imigrantów. „Maroko wykorzystuje epidemię COVID-19 do osłabiania pozycji Hiszpanii poza Półwyspem Iberyjskim” – twierdzi madrycka gazeta, wskazując na niewystarczające wysiłki Rabatu w hamowaniu masowego napływu afrykańskich imigrantów na Wyspy Kanaryjskie.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 3 czerwca

Sobota, VIII Tydzień Wielkanocny
Nakazy Pana są radością serca
+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 11, 27-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter