5 grudnia
sobota
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W ciągłym ruchu

Ocena: 0
756

Katarzyna Supeł-Zaboklicka jest w Radiu Warszawa 106,2 FM sekretarzem redakcji, prezenterką i autorką audycji, osobą otwartą i mającą mnóstwo nowych pomysłów.

fot.pixabay.com/CC0

Rodzice mieli inne plany wobec jej osoby – tata prawnik chciał, aby studiowała prawo. – Od rodziców nauczyłam się tego, że warto usiąść z całą rodziną, świętować oraz cieszyć się z małych rzeczy. Należy sobie okazywać miłość i nie można się tego wstydzić. Moja mama oraz tata to ludzie bardzo otwarci. U nas w domu często ktoś był, a od czasu do czasu ktoś zatrzymywał się na dłużej. Pamiętam, że organizowane przez rodziców wakacje były niebanalne. Wiele wspólnie podróżowaliśmy – wspomina dzieciństwo Katarzyna Supeł-Zaboklicka.

Od dzieciństwa przyciągała ją praca dziennikarska. Często słuchała radia, co nie było popularne wśród jej rówieśników. Nauczycielka chemii w liceum powiedziała jej, że powinna składać dokumenty na dziennikarstwo. Dostała się na UKSW, gdzie studiowała Teologię Środków Społecznego Przekazu.

 


SZALONY POMYSŁ

– Z grupą koleżanek i kolegów na studiach wpadliśmy na szalony pomysł, żeby założyć radio. Była to grupa około dwudziestu osób i robiliśmy różnego rodzaju ankiety, które później wypełniali nasi znajomi oraz rodzina. Pytaliśmy w formularzach, czego chcieliby słuchać w radiu. Ostatecznie nasza studencka grupa trafiła na rozmowy z osobami, które tworzyły w tym czasie Radio Józef. Dostałam jeszcze na studiach propozycję z rozgłośni, aby poprowadzić audycje „Bunt szparagów”, która była skierowana do ludzi młodych z udziałem gości

i słuchaczy – odtwarza w pamięci pierwsze kroki w radiu Katarzyna Supeł-Zaboklicka.

Obecnie jej oczkiem w głowie jest audycja „Kościół na Fali”, w której codziennie rozmawia z gośćmi na różnorodne tematy.

– Mówimy o wierze, Bogu, formacji, wspólnotach i Kościele. Są to wzruszające rozmowy oraz spotkania, które mnie osobiście niezwykle budują. Gdyby nie ten program, nie dowiedziałabym się o wielu inicjatywach

w Kościele katolickim, które są tworzone przez ludzi świeckich. Nie wysłuchałabym tylu świadectw ludzi, w których opowiadają o gwałtownych nawróceniach i cichej wierności Bogu. Kiedy słucham moich rozmówców, często rodzi się we mnie refleksja, że też chciałabym takiej relacji z Panem Bogiem. Podziwiam bohaterów audycji, że powiedzieli „tak” Stwórcy i postawili wszystko na jedną kartę – opowiada.

 


STYL ŻYCIA

Dziennikarka raz w miesiącu prowadzi audycję „Poradnik Warszawski”,

w której porusza tematy związane ze zdrowiem. – To jest zagadnienie, które interesuje każdą osobę. Spotykam się z lekarzami, dietetykami, fizjoterapeutami. Stawiamy w programie na profilaktykę. Zdrowy tryb życia oznacza dla mnie pobudkę rano i poczucie, że jestem wypoczęta i nic mnie nie boli. Ten program nauczył mnie, że nigdy nie jest za późno, żeby zmienić swój sposób odżywiania i styl życia. Moja córka Helenka ma 9 lat i jest wielbicielką marchwi. Natomiast syn Staś ma prawie 7 lat i bardzo lubi owoce. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, lubię jeździć na rowerze. Kiedy wyjeżdżam do mojego rodzinnego Węgrowa, wybieram kajak oraz spacery po lasach i łąkach. Zapraszam wszystkich czytelników „Idziemy” nad dolinę Liwca, to niezwykle urokliwe miejsce – stwierdza z uśmiechem.

 


TRUDNE PYTANIA

Zaznacza, że jej córka od dłuższego czasu jest zafascynowana Biblią.

– Słucham z dziećmi audiobooków „Biblii dla dzieci”. Helenka i Staś zadają mnóstwo trudnych pytań dotyczących wiary. Na przykład w okolicach Triduum Paschalnego dzieci pytały mnie, jak to się stało, że ktoś Pana Jezusa ukrzyżował. Albo: „Co to jest grzech ciężki?”. W moim domu jest także zwyczaj, że w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia najmłodsza osoba, która potrafi czytać, odczytuje fragment Pisma Świętego.

– Gdyby nie było Pana Boga, życie nie miałoby sensu. Wiele razy doświadczyłam opieki Stwórcy, który czuwa nade mną i moimi bliskimi. Jestem nieco „roztrzepana”, dlatego moim ulubionym świętym jest św. Antoni, którego często proszę, żeby pomógł mi coś znaleźć – dzieli się swoim życiem religijnym dziennikarka.

Katarzyna Supeł-Zaboklicka nie lubi stać w miejscu, w jej życiu musi być ciągły ruch. Mówi o sobie, że jest osobą energiczną i wybuchową. Woli rozwiązywać od razu trudne sytuacje i nie chować urazy w sercu. – Bardzo szybko przechodzi mi gniew, staram się unikać konfliktów oraz niepotrzebnego ryzyka. Dużo czytam o górach, o „Lodowych Wojownikach”. Fascynują mnie i za każdym razem jestem pełna podziwu dla determinacji i pragnienia ścigania się z samym sobą – tłumaczy.

Najważniejszym momentem w jej dotychczasowym życiu były narodziny córki i syna. – Trochę wtedy sobie „odpuściłam”. Pomyślałam, że praca to nie wszystko. Finalnie rozliczona będę z tego, jaką byłam mamą i żoną, i z tego, czy miałam czas dla moich najbliższych, a nie z ilości przygotowanych audycji – przypomina.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Sobota, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, on nas zbawi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 30,19-21. 23-26; Ps 147A,1-6; Mt 9,35 – 10, 1. 5-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter