16 września
poniedziałek
Edyty, Korneliusza, Cypriana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W Portugalii o Powstaniu Warsazwskim

Ocena: 0
718

Portugalska opinia publiczna była dobrze informowana o przebiegu powstania warszawskiego, choć nie wszyscy chcieli o nim pisać.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Mieszka dziś w lizbońskiej dzielnicy Chiado i ma już ponad osiemdziesiąt lat. Zasiadłem do rozmowy z nim w jedno z czerwcowych popołudni. Przez dom, w którym od czasów II wojny światowej niewiele się zmieniło, przeszło wielu dziennikarzy, historyków i dyplomatów. Portugalczyk zamyślił się, gdy zapytałem go o powstanie warszawskie. Jak było odbierane w neutralnej i spokojnej Portugalii?

– No, oczywiście większość portugalskiego społeczeństwa nie wiedziała o warunkach życia w getcie. Dopiero po rewelacjach ludzi takich jak Jan Karski wyszła na jaw prawda o tragicznym życiu Żydów w okupowanej Warszawie i o ich powstaniu... – odrzekł, nie dostrzegając mojego zakłopotania.


 

Zapomniany zryw

Powstanie warszawskie jest mało znane mieszkańcom Portugalii. Odkrywają je zazwyczaj podczas podróży do Polski, zaskoczeni, że poza powstaniem w getcie z 1943 r. w okupowanej przez Niemców Warszawie był jeszcze jakiś inny bunt. Antonio Silva, 81-letni syn przedwojennego lizbońskiego lekarza i pasjonat kina, potwierdza, że w portugalskiej opinii publicznej przetrwała bardziej pamięć o rewolcie mieszkańców getta niż o powstaniu z 1944 r. – Jednym z filmów, popularnych w Portugalii, w którym doskonale oddzielono te dwa powstania, był „Pianista” Romana Polańskiego. W kinach dzieło to obejrzały tłumy. Jeszcze więcej osób kupiło płytę z filmem – wyjaśnia.

– To dziwne, bo przecież o buncie w getcie wiedziało w Portugalii w czasie wojny niewiele osób, a o powstaniu sierpniowym mówili wszyscy – wskazuje na paradoks emerytowany nauczyciel z lizbońskiej dzielnicy Benfica. – Radio i prasa informowały o nim niemal każdego dnia. Wtedy, w 1944 r., nasz dyktator Antonio Salazar, który wcześniej sympatyzował z Hitlerem, bratał się już z aliantami. Pomimo to niemal do końca wojny informacje obciążające Niemców za zbrodnie wojenne, także te z okupowanej Polski, należały w Portugalii do rzadkości – zaznacza.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 31 (720), 4 sierpnia 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 19 sierpnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 września

"... nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie"

Dziś w Kościele: poniedziałek, XXIV tydzień zwykły
+ wspomnienie świętych męczenników Korneliusza, papieża, i Cypriana, biskupa
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): 1 Tm 2,1-8; Ps 28 (27),2.7.8-9, Łk 7,1-10
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - do końca lata zapraszamy do przeglądu filmów SalveNET prezentowanych podczas minionych wakacji.


- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -