24 września
czwartek
Gerarda, Ruperta, Tomiry
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Włochy: zamordowano kapłana, który pomagał migrantom i bezdomnym

Ocena: 0.0333333
1233

W Como w północnych Włoszech zmordowano 51-letniego kapłana. We wtorek rano tuż po godz. 7.00 ks. Roberto Malgesini został pchnięty nożem w plecy. Godzinę później na policję zgłosił się domniemany sprawca, niezrównoważony psychicznie bezdomny imigrant. Śledztwo jest w toku.

Ks. Roberto Malgesini, fot. parafia św. Rocha w Como, sanba.org/cathopic.com

Do zdarzenia doszło nieopodal kościoła św. Rocha, przy którym posługiwał ks. Malgesini. Jego misją była pomoc licznym w tej dzielnicy migrantom, bezdomnym, obcokrajowcom i osobom znajdującym się na marginesie. Wraz z grupą wolontariuszy codziennie przygotowywał dla nich posiłki. Regularnie odwiedzał też noclegownię dla bezdomnych i zajmował się przyjmowaniem migrantów.

Przybyły na miejsce zbrodni ordynariusz diecezji Como bp Oscar Cantoni zaprosił wszystkich na wieczorny różaniec w katedrze.

W obliczu tej tragedii Kościół w Como zgromadzi się na modlitwie w intencji swego kapłana ks. Roberta oraz tego, kto zadał mu śmierć

– czytamy o oświadczeniu diecezji.

Zamordowany dziś w Como ks. Roberto Malgesini bez reszty oddał się ubogim

– poinformował bp Cantoni. Dodał, że zamordowany kapłan służąc bezdomnym nie dbał o siebie, o własne zdrowie. Było to widać szczególnie w czasie pandemii, kiedy to ks. Malgesini pomimo zagrożenia codziennie spotykał się z bezdomnymi i migrantami.

 Był też świadomy grożącego mu niebezpieczeństwa. Ludzie ulicy, którzy wiele wycierpieli, niejednokrotnie borykają się z różnymi zaburzeniami psychicznymi.

Postanowił poświęcić się ubogim i ostatnim. Możemy go nazwać duszpasterzem ostatnich. W naszym mieście wszyscy przyjęli go bardzo dobrze i szanowali. Wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i wyznawcy innych religii oraz niewierzący. Widzieli bowiem, jak wielkie było jego zaangażowanie. A przy tym robił to wszystko z wielką prostotą i radością. Był kapłanem szczęśliwym. Jego szczęście wypływało z odkrycia, że może służyć Jezusowi, spotykając się z Nim w Jego żywym ciele, którym są ubodzy. Ubogim oddał wszystko, za nich dziś rano przelał również własną krew. Chcę go zatem wspominać z wielką czcią, bo myślę, że możemy go nazywać męczennikiem miłosierdzia. Miłosierdzia, w którym bez reszty oddajemy się innym w duchu całkowitej bezinteresowności. To miłosierdzie każe nam również przebaczać urazy, przebaczać tym, którzy nas krzywdzą. Oto piękny wizerunek, który pozostawił po sobie ks. Roberto

– powiedział Radiu Watykańskiemu bp Oscar Cantoni.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 września

Czwartek, XXV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Koh 1,2-11; Ps 90,3-6.12-14 i 17; Łk 9,7-9
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)


 

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter