21 maja
wtorek
Wiktora, Kryspina, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wysiłek ma sens

Ocena: 4.95
1413

Popularność nazwiska, na które pracowałam, jest mniej istotna od jedności naszej rodziny – mówi Dominika Chorosińska.

fot. arch. Dominiki Chorosińskiej

Z Dominiką Chorosińską z d. Figurską, aktorką i działaczką społeczną, rozmawia Marta Jacukiewicz

Dlaczego po kilkunastu latach zdecydowała się Pani na zmianę nazwiska?

Decyzję podjęłam na rekolekcjach ignacjańskich przed Bożym Narodzeniem, w okolicy moich 40. urodzin. Był to czas refleksji nad dotychczasowym życiem i poczułam potrzebę, by mieć to samo nazwisko, co mój mąż i nasze dzieci. Popularność nazwiska, na które pracowałam, jest mniej istotna od jedności naszej rodziny.

Każdy, kto zna Państwa małżeństwo, wie, że jesteście z mężem też przyjaciółmi. Na jakich fundamentach budujecie swoje życie małżeńskie?

Początkowo doświadczyliśmy silnego wzajemnego zauroczenia i hierarchia wartości układała się wedle słów: kocha, lubi, szanuje. Jednak po wielu latach wspólnego życia mogę powiedzieć, że kolejność tych słów odwróciła się i pierwszą zasadą naszej relacji stał się wzajemny szacunek i chęć bycia ze sobą. Dlatego bardzo dbamy o wspólny czas i o jego jakość. Bez telewizora, telefonu, komputera i innych rozpraszaczy. Staramy się po prostu ze sobą być. Zabrzmi to być może dziwnie, ale lubimy się razem ponudzić, poświęcić wspólnemu nicnierobieniu. Mając dużą rodzinę i związane z nią obowiązki oraz życie zawodowe, nosimy pragnienie, żeby po ze sobą prostu być. Czasem uciekamy z gwarnego domu na spacer, czasem udaje się krótki wyjazd na łono natury. Nie ma w tym powtarzalności ani stałych, sprawdzonych formuł. No, może poza jedną – minimum raz w roku udajemy się na wyjazd tylko we dwoje. W tak rozpędzonym świecie to wyhamowanie jest trudne i niekiedy trzeba o nie walczyć. Na co dzień scala nas też wspólna modlitwa małżeńska i rodzinna. Staramy się też, by przynajmniej raz w roku każde z nas mogło naładować baterie duchowe na rekolekcjach.

Kryzysów się nie uniknie, ale one zbliżają tych, którzy naprawdę się kochają. Jakie są przyczyny kryzysu w małżeństwie?

Zapewne jego przyczyn może być wiele, ale u mnie największy kryzys, jakiego doświadczyłam, wynikał z niedojrzałości i egoizmu. Każde z nas zbytnio myślało o sobie, a za mało o naszym wspólnym małżeńskim świecie.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 20 (709), 19 maja 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 2 czerwca 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 maja

"Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka."

Dziś w Kościele: wtorek V tygodnia Wielkanocy
+ dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Krzysztofa Magallanesa, prezbitera i Towarzyszy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Dz 14, 19-28; Ps 145 (144), 10-11. 12-13. 21 ; J 14,27-31a.
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -