8 lipca
środa
Edgara, Elzbiety, Eugeniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ze św. Anny do KL Dachau

Ocena: 4.85
662

W 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Dachau przypominamy kolejną postać zamordowanego tam kapłana – tym razem bł. Edwarda Detkensa, rektora kościoła akademickiego św. Anny w Warszawie.

fot. AldraW /CC BY-SA

Ks. Edward Detkens (1885-1942), wybitny duszpasterz środowisk akademickich, miał wielki dar oddziaływania na młodzież. Chociaż urodzony w Warszawie – w Mokotowie, jak wtedy mówiono na tę ważną dziś dzielnicę – szkołę średnią ukończył w Siedlcach. W 1903 r. wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela w Warszawie. W 1908 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Jak wielu znanych dziś księży, pracę duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w parafii w Żbikowie koło Pruszkowa. W 1913 r. został wikariuszem w katedrze św. Jana Chrzciciela, a w 1926 r. na Uniwersytecie Warszawskim uzyskał magisterium ze świętej teologii. Pracował jako katecheta w warszawskich szkołach, m.in. w Gimnazjum i Liceum im. Jana Zamoyskiego. Dla studentów prowadził katolickie stowarzyszenie Juventus Christiana, działające w ramach duszpasterstwa akademickiego.

W 1929 r. został wikariuszem w kościele św. Anny. Pięć lat później, po śmierci rektora, ks. Edwarda Szwejnica, przejął jego obowiązki i został duszpasterzem akademickim stolicy. Zaproponował młodzieży majowe pielgrzymki akademickie na Jasną Górę (odbywają się do dziś). W 1936 r. zaproponował coroczne ślubowania młodzieży akademickiej. Pierwsze złożyło ok. 20 tys. młodych ludzi. Studenci przyrzekali „wiary naszej bronić i według niej rządzić się (...) w życiu (…) osobistym, rodzinnym, społecznym, narodowym i państwowym”. Latem 1938 r. ks. Detkens towarzyszył pielgrzymce na kanonizację o. Andrzeja Boboli w Rzymie.

 


NUMER OBOZOWY

Po wybuchu II wojny światowej ks. Detkens został 4 października 1939 r. aresztowany i osadzony w więzieniu na Pawiaku – na cztery miesiące. Aresztowany po raz drugi 2 maja 1940 r., z grupą więźniów, także duchownych, został wywieziony do KL Sachsenhausen koło Berlina (numer obozowy 24014).

Zawsze cichy, spokojny, nienarzekający, był przykładem dla innych w znoszeniu wszystkich trudności. Od 6 sierpnia 1940 r. księżom wolno było uczestniczyć w odprawianej codziennie Mszy Świętej, co było możliwe dzięki wstawiennictwu Stolicy Apostolskiej. Stół, który służył jako ołtarz, był stołem szpitalnym, na którym wcześniej dokonywano sekcji zwłok i operacji.

Na wskutek coraz większej ciasnoty i pogarszających się warunków higienicznych oraz upalnego lata doszło do wybuchu epidemii krwawej biegunki. Prawdziwym utrapieniem więźniów były też wrzody i rany, które zakażone powodowały śmierć. Tylko nieliczni dostawali się do obozowego szpitala – „rewiru”, dokąd trafił także – niemłody już przecież – ks. Edward Detkens.

Po decyzji Adolfa Hitlera o zgromadzeniu wszystkich aresztowanych duchownych w jednym obozie większość polskich księży w grudniu 1940 r. wywieziono z Sachsenhausen do KL Dachau. Chorego wówczas ks. Detkensa pozostawiono na „rewirze” w obozie, a do Dachau trafił przez więzienie w Berlinie, Lipsku i Norymberdze, w transporcie z 10 października 1941 r. Tam stał się więźniem politycznym z naszytym na pasiak czerwonym winklem z literą „P”, czyli więźniem szczególnie „niebezpiecznym” dla III Rzeszy (numer obozowy 27831).

Dzieląc los innych kapłanów, ks. Detkens ciężko pracował, traktując gehennę obozową jako swoją drogę krzyżową. Tacy jak on sprawiali, że KL Dachau był nie tylko miejscem tortur i bestialstwa, ale także miejscem, w którym Bóg dokonywał wielkich rzeczy, a człowiek w tych wielkich rzeczach z Bogiem współpracował. Była modlitwa, był heroizm obrony różańca za cenę życia, bo różaniec kazano wdeptać w błoto. Było wiele spowiedzi, była obozowa Caritas, było mnóstwo uczynków miłosiernych, Eucharystia – rano w kącie baraku, przy pracy – na polu. Zachowało się dziewiętnaście jego listów obozowych, w których poza świadectwem cierpień znajdziemy myśli i pouczenia kapłańskie dla organizacji studenckich i młodzieży akademickiej.

Ks. Detkens został przywieziony do Dachau w momencie, gdy polscy kapłani 18 września 1941 r. odmówili – w zamian za proponowane przywileje – zapisania się na niemiecką listę narodowościową. W ramach represji zakazano im odprawiania Mszy Świętych. Pomimo zakazu polscy księża zaczęli odprawiać Msze Święte na sposób katakumbowy, jak pierwsi chrześcijanie. W dozwolonych od 1942 r. paczkach od rodzin przesyłano księżom ukryte w bochenkach chleba hostie i wino. Nigdy podczas kontroli nie odkryto tej przesyłki.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 lipca

Środa, XIV Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana z Dukli, prezbitera
Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105, 2-7; Mt 10,1-7
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter