x

Żłóbek na krańcu Europy

Gdyby organizowano światowy konkurs bożonarodzeniowych dekoracji, portugalska Alpedrinha miałaby duże szanse na wygraną.
O tym, że szopka jest ważna dla Portugalczyka, nikogo przekonywać nie trzeba. Praktycznie w każdym domu w okresie Bożego Narodzenia wystawiana jest co najmniej jedna. Nierzadko mieszkańcy bloków lub wspólnoty lokatorów mobilizują siły do ustrojenia żłobka. Szopka jest w tym iberyjskim kraju nie tylko obowiązkowym elementem wystroju domów, kaplic czy kościołów, ale także miejsc użyteczności publicznej, centralnych placów miejskich czy wąskich uliczek na wsiach. Święta Rodzina z Betlejem pojawia się często w sklepach, szkołach, a nawet na terenie ochotniczych jednostek straży pożarnej.

W Portugalii nie brakuje też zapalonych zbieraczy bożonarodzeniowych żłóbków. Wywodzą się zarówno z dużych aglomeracji, jak i z prowincji. Status społeczny czy wykształcenie nie grają tu roli. Jedną z największych kolekcjonerek szopek jest sama Pierwsza Dama Portugalii Maria Cavaco Silva.


DWIE GOSPODY, PIĘĆDZIESIĄT SZOPEK


Jedną z najbogatszych tradycji przygotowywania żłóbków mają wschodnie Beira Baixa oraz Beira Alta. Przełom roku w tych przygranicznych regionach nie odbiega znacznie od polskich realiów – zimno, biało i uroczyście. W każdej parafii Msze Święte o północy z rozpalanym przed kościołem ogniskiem, które przypomina o świetlanym szlaku wyznaczanym przez betlejemską gwiazdę trzem mędrcom ze Wschodu. Podobnie jest w małej wiosce Alpedrinha, położonej 30 km na północny-wschód od Castelo Branco. Dalej jest już tylko zasypany śniegiem graniczny łańcuch górski Serra da Gardunha.

W Alpedrinha nie ma wielu atrakcji, ani turystów. Są dwa bary, kościół i wielowiekowa tradycja przygotowywania szopek. – Od wielu lat przyjeżdżam w te strony i odwiedzam tę wioskę, w której jak nigdzie indziej czuje się nastrój Bożego Narodzenia – zwierza się Antonio Silva, emeryt z Lizbony.

Niemal co drugi dom z ponad stu kamiennych zabudowań w Alpedrinha wystawia dekoracje bożonarodzeniowe. Dominują szopki ze Świętą Rodziną. Mieszkańcy wioski ustawiają je na schodach, wieszają na ścianach domostw, a także w oknach budynków. Niczym w przysłowiu: gość w dom, Bóg w dom – wiele rodzin wita przybyszów Dzieciną ułożoną w przedsionku.


ŚWIATEŁKO NADZIEI

Tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie przetrwała w Alpedrinha przez wieki i, jak wierzą mieszkańcy wioski, nie zaginie nawet w coraz trudniejszych na Półwyspie Iberyjskim czasach kryzysu. Większym zmartwieniem jest szybko malejąca na prowincji liczba młodych ludzi, którzy w poszukiwaniu pracy decydują się na wyjazd do dużych miast lub na emigrację zarobkową. Wielu porzuca rolę i typową dla regionu hodowlę owiec, szukając chleba we Francji, Luksemburgu i Szwajcarii. Zjawisko, choć nie nowe, spędza miejscowym samorządowcom sen z powiek. – Ostatnie lata wypędziły z naszego regionu wielu młodych, zdolnych ludzi. Robimy wszystko, aby zatrzymać szybko postępujące w naszym regionie starzenie się społeczeństwa. Zachęcamy operatywnych do przejmowania porzuconych posiadłości i pomagamy im rozwijać własną inicjatywę, oferując wszystkim łącznie 530 ha ziemi uprawnej – mówi Alvaro Rocha, burmistrz położonej pograniczu gminy Idanha-a-Nova.

Równolegle z wyludnianiem się portugalskiej prowincji rośnie liczba miłośników ciszy i czystego powietrza, którzy za wszelką cenę usiłują wyrwać się z tętniących gwarem miast. – Mam cichą nadzieję, że perełki naszej tradycji, takie jak wieś Alpedrinha, przetrwają przez kolejne wieki, broniąc się przed coraz bardziej agresywną cywilizacją – mówi Antonio Silva. – Wierzę, że na tym wyludnionym dzisiaj krańcu Europy zamiast skansenów powstawać będą kolejne żłobki przygotowywane Maleńkiemu Jezusowi przez prawdziwych pasterzy, a nie firmy marketingowe.


Marcin Zatyka
Idziemy nr 2 (331), 8 stycznia 2012
fot. Marcin Zatyka
Wstecz...
wtorek, 22 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook