22 listopada
środa
Cecylii, Wszemily, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bohaterowie lata

Ocena: 0
94

Lato nas nie rozpieszcza. Za to na sportowym podwórku dzieje się dużo i bardzo ciekawie

Chwilami kibicom bywało aż za gorąco z emocji. I bardzo dobrze! Triumfy już minęły, ale na pewno Państwo jeszcze pamiętają weekendy następujące jeden po drugim: mistrzostwo świata młodych siatkarzy, taki sam tytuł reprezentacji żużlowców, kapitalna inauguracja letniego sezonu przez kadrę skoczków narciarskich i szalony taniec radości Łukasza Kubota na kortach Wimbledonu. Słabo?

Tak, słabo robiło się od gorączki, którą śmiało można nazwać gorączką złota. Z perspektywy czasu nawet trudno wybrać jeden, najważniejszy sukces. Po prostu tego lata bohaterów nam nie brakuje. Nie zawsze są nimi jednak ci sięgający po najwyższe triumfy. Dla mnie na taki tytuł zasłużyli także inni. Na pewno Robert Kubica. Znam wielu kibiców, a także kilku dziennikarzy zajmujących się motoryzacją, którzy twierdzili, że powrót tego kierowcy na tory Formuły 1 będzie cudem. Jego testy w bolidzie Formuły 1 od początku okryte były tajemnicą. Dlatego też niektóre informacje przyjmowano z wielkim niedowierzaniem. A jednak to się dzieje właśnie tego lata. Kubica dokonuje niemożliwego i chce wrócić do ścigania się z najlepszymi. Trzeba mu kibicować teraz, później, a może nawet zawsze. Bo płynie w nim krew Sportowca przez bardzo wielkie „S”.

Co roku przypominam sobie, jakim bohaterem jest Czesław Lang. Przypomina mi oczywiście o tym Tour de Pologne. Nasz narodowy wyścig – i nie ma w tych słowach przesady – stał się kołem zamachowym całego kolarstwa. Dyrektor Lang zarażał i nadal zaraża rowerową pasją kolejne pokolenia. Szacunek dla Pana Czesława za to, że kolarstwo w Polsce nie tylko żyje, ale ma się coraz lepiej. A dowodem na to sukces Macieja Bodnara, który został trzecim, po Zenonie Jaskule i Rafale Majce, polskim zwycięzcą etapu w Tour de France.

Cichym bohaterem jest także Andrzej Supron. Niewielu zauważyło, że stanął na czele związku zapaśniczego. Na wielkie sukcesy musi poczekać. Widząc jednak jego podejście, znając pomysłowość i czując ogromną pasję, wierzę, że pójdzie śladami Czesława Langa. Wszyscy szanujący zapasy powinni się cieszyć, że to właśnie Andrzej Supron został twarzą tej dyscypliny w Polsce. Bo on wie, że aby zostać bohaterem, trzeba przejść wyboistą drogę. A da się ją przebyć tylko dzięki ciężkiej pracy. Powodzenia!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły