12 listopada
poniedziałek
Renaty, Witolda, Jozafata
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Cudów nie ma

Ocena: 0
1540

Miejsce w szeregu pokazali nam mistrzowie Europy.

Biało-czerwoni ulegli w piłkarskiej Lidze Narodów Portugalii 2:3 oraz Włochom 0:1; fot. PAP/Andrzej Grygiel

Cuda w sporcie, owszem, zdarzają się. Może współcześnie coraz rzadziej, ale jednak da się je spotkać: porażki faworytów czy bohaterskie wyczyny skazanych na pożarcie. Niestety, są też w sportowym życiu momenty, gdy żaden cud się nie zdarzy. Bo najzwyczajniej w świecie – nie może. Pamiętając o tym, pomału przestaję czekać na powrót Agnieszki Radwańskiej do formy pozwalającej na walkę ze światową czołówką. Równia pochyła w karierze naszej najlepszej tenisistki zaczęła się dawno temu. I nie widać nigdzie znaków, by ta sytuacja miała się zmienić. Oczywiście, nie jest to nierealne. Musi jednak do tego dążyć i o tym myśleć sama zawodniczka. A z jej otoczenia docierają głosy, że nie wiadomo, czy tak jest. A skoro nie wiadomo – to cudu nie będzie. Nazwisko Radwańska w pierwszej dziesiątce rankingu WTA po prostu się nie pojawi. Koniec, kropka.

O cudach mogą na razie też zapomnieć kibice piłkarskiej reprezentacji Polski. Miejsce w szeregu pokazali nam mistrzowie Europy. Portugalczycy mają swoje problemy, mają też w składzie nowe nazwiska i świeżą krew. Ale przede wszystkim mają potencjał, o którym my możemy tylko pomarzyć. Dlatego na Stadionie Śląskim byliśmy dla nich chwilami tłem. Cudów nie ma i Jerzy Brzęczek nie sprawi, że nagle nasz zespół nawiąże do najlepszych momentów drużyny prowadzonej przez Adama Nawałkę. Tutaj pojawia się jednak nadzieja. Bo nie jest to zadanie niewykonalne. W kadrze nie brakuje chęci do pracy, są też podstawy, by liczyć na rozwój niedawnych debiutantów. Potencjał na pewno mamy mniejszy niż Portugalia. I nie można się spodziewać, że w ciągu 2-3 miesięcy wyrośnie nam pół drużyny zawodników gotowych do wielkich wyzwań. Za to mamy prawo oczekiwać, że po miesiącach prób selekcjoner Brzęczek będzie wiedział, co ma grać jego zespół. I w wiosennych eliminacjach mistrzostw Europy uda nam się powalczyć o awans. To jest cel w zasięgu polskich piłkarzy.

I do jego realizacji wcale nie potrzebujemy cudów. Wystarczy, że Robert Lewandowski i pozostali napastnicy będą w dobrej dyspozycji. Jeśli dodamy do tego Piotra Zielińskiego, który nie zatrzymuje się w rozwoju, oraz Grzegorza Krychowiaka wracającego na właściwe ścieżki – nie powinno być źle. Jest jeszcze jeden warunek: musi udać się poukładać linię defensywną. Na dziś jest to, obok braku dobrych skrzydeł, nasz największy kłopot. Proszę mi jednak wierzyć: biało-czerwona reprezentacja bywała już w większych opałach.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP



Najczęściej czytane artykuły

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -