20 czerwca
czwartek
Diny, Bogny, Florentyny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Czeka nas święto

Ocena: 4.8
312

Wielkie turnieje piłkarskie zawsze mają swój urok.

fot. PAP/Szymon Pulcyn

No dobrze, może nie dla wszystkich, ale dla mnie zawsze go mają. I to bez względu na okoliczności, a te bywają czasem mało przyjemne. Doświadczyliśmy tego przy okazji ostatniego mundialu. Mistrzostwa świata w Katarze na wielu płaszczyznach odstraszały kibiców. Mimo wszystko jednak dla mnie tamten turniej urok zachował. Nawet jeśli było go mniej niż zwykle.

Przed trwającymi mistrzostwami Europy tak wielu wątpliwości już nie było. Ba, wręcz przeciwnie. Z punktu widzenia polskiego kibica to Euro ma mnóstwo atutów. Bliskość kraju gospodarza imprezy kusi, by osobiście wziąć udział w tym piłkarskim święcie. Awans kadry Michała Probierza nie tylko przyniósł oddech ulgi, ale również pokazał, że ta drużyna coś potrafi. I nawet jeśli większość ekspertów skazuje naszą reprezentację na pożarcie, to taki turniej jest przecież doskonałą okazją, by coś udowodnić. Sobie oraz innym. W grupie z Holandią, Austrią oraz Francją Polacy nic nie muszą, za to wszystko mogą. Awans? Byłby ogromnym sukcesem. Brak awansu, ale sprawienie niespodzianki, np. poprzez urwanie punktów wicemistrzom świata? To także byłoby coś wartościowego.

Od strony organizacji wszystko powinno być zapięte na ostatni guzik, bo kto jak kto, ale nasi zachodni sąsiedzi potrafią zadbać o wiele szczegółów. Stadiony mają piękne, więc oprawa będzie godna wielkiego święta. O tym, czy i jak Euro zapisze się w historii, przesądzą jednak przede wszystkim wydarzenia na boiskach. I pod tym względem również nie brakuje smakowitych wątków. Jak zagrają broniący tytułu Włosi? Poprzednie mistrzostwa Europy były ich popisem. Od pierwszego do ostatniego spotkania grali znakomicie. Chwil słabości, jak na tak wyczerpujący turniej, mieli naprawdę mało. Gdyby Italia obroniła złote medale, byłbym jednak zaskoczony. Dlaczego? Bo według mnie trzy reprezentacje mają w tym momencie większy potencjał. Wicemistrzowie świata Francuzi mają nadal młodą
kadrę. Młodą, lecz równocześnie już bardzo doświadczoną, zahartowaną w bojach na mundialu czy poprzednim Euro. I właśnie to doświadczenie może okazać się bezcenne w walce o końcowy triumf.

Wicemistrzowie Europy Anglicy podobnie. Wiedzą doskonale, jak smakuje rywalizacja pod presją. Są drużyną dobrze zbilansowaną, prowadzoną od lat przez tego samego trenera. I mają w składzie kogoś bardzo ważnego. Harry Kane to człowiek, który w trakcie całej kariery nadal czeka na najważniejsze trofea. Teorii o klątwie z nim związanej jest oczywiście bardzo wiele. Anglik przechodził do Monachium właśnie z nadziejami na zmianę tego stanu rzeczy. Bayern wprawdzie mistrzostwa Niemiec nie zdobył, lecz Kane udowodnił w Bundeslidze, że jest klasowym napastnikiem. Takim, którego Anglikom mogą zazdrościć wszyscy rywale.

I wreszcie Portugalia. Na czele z Cristianem Ronaldem, który wciąż wydaje się niezniszczalny. Trener Roberto Martinez tchnął w tę drużynę nowego ducha, dlatego nie zdziwię się, jeśli Portugalczycy na Euro będą zachwycać. A zachwycać się piękną, ofensywną grą w piłkę chcemy przecież wszyscy. Od tego właśnie jest święto, by miało swój niezapomniany urok oraz smak.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz TVP Sport od 2008 r., wcześniej zaś Radia Warszawa, Radia Plus, TV Puls, TV 4 i Polsatu


redakcja@idziemy.com.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 czerwca

Czwartek, XI Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter