x

Jest. I co dalej?

Oto jestem. Pod takim, zamieszczonym na plakatach hasłem władze zapraszały na otwarcie Stadionu Narodowego. To oczko w głowie premiera i całego polskiego rządu.
Projekt dzięki politycznemu poparciu mógł od początku liczyć na odpowiednie finansowanie i wszelką pomoc potrzebną do pokonywania różnego rodzaju przeszkód. Tym bardziej dziwić więc muszą kłopoty, o jakich słyszeliśmy dawniej i całkiem niedawno. Przecież Narodowy powinien nam służyć od czerwca ubiegłego roku. Tak się jednak nie stało. A to pojawił się problem z wadliwymi schodami, a to termin otwarcia trzeba było przesuwać, a to dachu zimą zamykać i otwierać nie można. Sporo tego wszystkiego jak na jeden, wyjątkowo prestiżowy projekt.

Jestem dumny, że mamy w naszym kraju taki obiekt. Być może za drogi, ale na pewno imponujący wyglądem. Potwierdzili to kilka miesięcy temu dziennikarze z całej Europy. Zaproszeni przez działaczy UEFA żurnaliści obejrzeli wszystkie obiekty tegorocznych mistrzostw. I byli pod wrażeniem warszawskiego stadionu. Ja pod wrażeniem jestem nieustannie. Dlatego niezmiennie cieszę się, że mamy ten stadion. Ale też coraz bardziej martwię się o jego przyszłość. Bo taki kolos nie może stać pusty. A niestety coraz więcej wskazuje na to, że może tak być. Kilka meczów podczas Euro 2012 – i co dalej? Od tego roku Narodowy miał rozpocząć swoje życie na dobre. Brakuje jednak dobrych pomysłów na zagospodarowanie obiektu. Prawie na pewno zabraknie na nim wydarzeń piłkarskich. Jest to jedyna z aren mistrzostw Europy, na której swoich meczów nie będzie rozgrywał lokalny klub. Ile razy w roku obejrzymy na nim reprezentację? Raz, dwa, no, może trzy.

Czyżby więc Narodowy miał zostać areną wielkich widowisk i koncertów? Byłoby dobrze, ale na razie jedynym zapowiedzianym wydarzeniem jest koncert grupy Coldplay. Trochę mało, a przecież wielcy artyści nie planują tras koncertowych z dnia na dzień. Podobno roczny koszt utrzymania Narodowego to aż 30 mln złotych. Czyżby więc znów przy rondzie Waszyngtona mieli zacząć rządzić handlarze z Azji? Najpierw Euro, a potem nowy Jarmark Europa? Brzmi nieprawdopodobnie, ale na pewno przyniosłoby operatorowi stadionu tak potrzebne zyski.


Mariusz Jankowski
Idziemy nr 6 (335), 5 lutego 2012 r.
Wstecz...
wtorek, 22 maja 2012

KOMENTARZE

Podzwonne dla Europy?

Sytuacja dzisiejszej Europy coraz bardziej przypomina tę, w której przed szesnastu wiekami znalazł się starożytny Rzym – pisze ks. Henryk Zieliński.
Więcej...

Wobec chrystianofobii

Do przemocy wobec katolików dochodzi również w krajach, w których znakomitą większość stanowią właśnie katolicy – pisze o. Dariusz Kowalczyk SJ.
Więcej...

Czeka nas nowe rozdanie?

Ekonomiści przewidują, że do końca roku co najmniej jeden kraj wyjdzie ze strefy euro – pisze Krzysztof Ziemiec.
Więcej...

Świat pana Stefana

Dziennikarz goniący za politykiem okazuje się nagle natrętem, którego można nawet uderzyć. Bo dziennikarz jest opozycyjny, a polityk rządzący – pisze Jacek Karnowski.
Więcej...

Patronka Bawarii

Od roku trwa wielkie pielgrzymowanie obrazu Matki Bożej po Bawarii – pisze Stefan Meetschen.
Więcej...

PORADY

Nasze zmartwychwstanie

Na ziemi człowiek ma inne ciało jako dziecko, inne jako dorosły, inne jeszcze na starość – a jednak ciągle pozostaje tą samą osobą. Bóg kocha nas z duszą i ciałem i po śmierci nie zmienia nas w kogoś innego - o zmartwychwstaniu ciała pisze ks. Marek Kruszewski.
Więcej...

Wizyta Gabriela

Po Niepokalanym Poczęciu drugim doniosłym wydarzeniem w życiu Maryi jest zwiastowanie. To trochę archaiczne słowo oznacza ogłoszenie, poinformowanie.
Więcej...

Niepokojące powiększenie

Węzły chłonne stanowią część układu limfatycznego. Ich rola polega na wytwarzaniu przeciwciał oraz na zatrzymywaniu komórek układu zapalnego biorącego udział w walce z zakażeniem.
Więcej...

Facebook