11 grudnia
wtorek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mam szczęście w życiu

Ocena: 4.925
1398

– Wierzę w to, że wszystko, co dzieje się wokół mnie, pochodzi od Boga – mówi Kamil Stoch.

fot. arch. prywatne

Z Kamilem Stochem rozmawia Marta Jacukiewicz

Sezon rozpoczęty, czyli spokojniejszy czas już za Panem…

Owszem, był czas na spokojny trening i czas dla rodziny. Chociaż w tym roku tego drugiego było niewiele. W dalszym ciągu chcę się rozwijać jako sportowiec, dlatego mam świadomość, że muszę wiele poświęcić, aby być na wysokim poziomie. Teraz zaczyna się karuzela wyjazdów i zawodów. W naszym kraju zainteresowanie skokami jest bardzo duże i to bardzo cieszy nas, zawodników. Lubimy, kiedy pod skocznie przychodzi dużo ludzi, którzy chcą nas oglądać i nam kibicować. Często oczywiście zdarza się, że po skokach kibice proszą o zdjęcia i autografy. Na ogół są to miłe sytuacje.

Podobno nawet do kościoła w Zakopanem przychodzą kibice, bo liczą na zdjęcie z Panem?

Czasami bywa tak, że kiedy wychodzę z kościoła, ktoś prosi o zdjęcie. Wtedy odmawiam. Jest to zarówno miejsce, jak i sytuacja, którą należałoby jednak uszanować. Ale to nie jest tak, że ludzie specjalnie przyjeżdżają do zakopiańskich kościołów, żeby mnie spotkać. Są to sporadyczne sytuacje.

Czyta Pan komentarze na swój temat?

Jeżeli czytam jakieś komentarze, to raczej robię to na swoim oficjalnym profilu. Tam piszą kibice, którzy śledzą moje poczynania i piszą słowa, które mnie budują. Czytam także listy, których przychodzi do mnie sporo. Niektóre są naprawdę wyjątkowe i bardzo mnie poruszają – takie zostawiam sobie na pamiątkę.

A które poruszają najbardziej?

Takie, które czytając wiem, że zostały napisane od serca i ktoś szczerze się zastanowił, co chce napisać.

Kto pisze najwięcej?

Przedział wiekowy jest bardzo różny. Od pięciolatków, którzy piszą drukowanymi literami, poprzez licealistów, dorosłą młodzież i ludzi starszych. Młodsi zwykle proszą o autografy, a starsi – różnie.

Jak Pan lubi spędzać czas wolny? Jest czas na inny sport?

Czytam dużo książek. W czasie sezonu i między treningami staram się mieć przy sobie dobrą lekturę. Bardzo lubię oglądać siatkówkę, piłkę ręczną – oczywiście kibicuję naszej reprezentacji. I lubię też oglądać piłkę nożną, mam swój ulubiony klub angielski. Udało mi się oglądać kilkukrotnie ich mecz na stadionie.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 48 (686), 2 grudnia 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 16 grudnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -