8 grudnia
środa
Marii, Światozara, Makarego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nikomu to nie służy

Ocena: 4.2
841

Pamiętam doskonale te wydarzenia z dzieciństwa. Grałem wtedy w piłkarskiej drużynie młodzików klubu z małego miasta.

fot. PAP/EPA/YURI KOCHETKOV

Gdy jechaliśmy na mecz do rywala z jeszcze mniejszego ośrodka, niemal zawsze kończyło się tak samo. Przeciwnicy mieli kłopot z zebraniem składu, a nawet gdy te problemy ich omijały, to i tak strzelaliśmy dziewięć, dziesięć, a nawet więcej goli. Taka była różnica umiejętności wynikająca z tego, że nasz trener miał większy wybór dobrych zawodników. Gdy z kolei my jechaliśmy na mecz na przykład do Trójmiasta – nas czekało lanie. Takie sytuacje w sporcie dzieci, niestety, dziś także mają miejsce. A nie powinny. Bo takie mecze nigdy nikogo niczego nie uczą. Różnica umiejętności jest po prostu zbyt wielka. Słabsi mogą popaść w kompleksy, a mocniejsi mogą nauczyć się co najwyżej lekceważenia rywala, a to w życiu (nie tylko sportowym) niczemu dobremu nie służy.

Wciąż mam przed oczami mecz reprezentacji Polski koszykarek w eliminacjach mistrzostw Europy. Gdy w trakcie ostatniej kwarty zacząłem oglądać transmisję spotkania z Albanią, byłem przekonany, że wynik to efekt błędu grafiki. Rywalki miały bowiem zdobyte – uwaga, uwaga! – 15 punktów. Czekałem więc na korektę wyniku, przekonany, że po stronie zdobyczy gości powinno być co najmniej 45 lub 55 punktów. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Polki wygrały całe spotkanie 125 do 19. Tak, tak. Widzą Państwo dobrze. Albania nie przekroczyła w Gnieźnie granicy 20 punktów. W głowie się to nie mieści. Taki wynik to efekt braku umiejętności. Widać to było jak na dłoni. Rywalki Polek miały problemy z każdym koszykarskim elementem. Skończyło się więc pogromem. Pogromem, który nie powinien mieć miejsca – bo niczemu nie służy.

Skąd w ogóle ta sytuacja? Otóż działacze w ramach promowania koszykówki kobiet dopuścili do eliminacji wszystkich chętnych. I teraz zbierają „owoce” tych działań. Nie mam nic przeciwko temu, by Albania grała w kwalifikacjach. Ale niech to dzieje się w formie na przykład meczów rundy wstępnej, gdy trafi na rywali chociaż zbliżonych klasą. Wtedy Albanki na pewno czegoś się nauczą. Bo wyprawa do Polski i lanie, jakie dostały, nic dobrego im nie dały. Takie „promowanie” dyscypliny do niczego nie prowadzi. I nikt nigdy mnie nie przekona, że jest inaczej. Jedyny efekt takiej sytuacji to ośmieszenie całej kobiecej koszykówki. Bo to, co wydarzyło się w Gnieźnie, nie miało nic wspólnego z poważnym sportem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 grudnia

Czwartek, II Tydzień Adwentu
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Diego Cuauhtlatoatzin
Pan jest łagodny i bardzo łaskawy.
+ Czytania liturgiczne (rok  C, II): Mt 11, 11-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter