3 grudnia
czwartek
Franciszka, Ksawerego, Kasjana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Świadomość

Ocena: 0
876

Gdybym zaczął dziś tak: Uwaga! To jest tekst sponsorowany. Czytaliby Państwo dalej?

fot. PAP/EPA/SASCHA STEINBACH

Domyślam się, że niekoniecznie. Wiele wokół nas historii wyglądających na prawdziwe, a tak naprawdę będących zlepkiem tekstów reklamowych, za które ktoś komuś zapłacił. Sam daję się czasami na nie złapać, chociaż bardzo ich nie lubię. Dlatego zacznę tak: Uwaga! To jest tekst zainspirowany życiem.

A konkretnie sytuacją, jaka towarzyszy mi od kilku miesięcy. Kontuzja kolana (na szczęście nie z tych najpoważniejszych) sprawiła, że po licznych pielgrzymkach od lekarza do lekarza trafiłem do odpowiednich ludzi. Młody, zgrany zespół fizjoterapeutów. Lubiących pomagać. No i pomagają mi w powrocie do amatorskiego kopania piłki. A przy okazji opowiadają ciekawe historie. Ostatnio na tapecie byli piłkarze. Z naciskiem na tych grających w ekstraklasie. Dwa przykłady, z wielu podobnych. Wchodzący coraz częściej do podstawowego składu drużyny pomocnik miał drobne problemy ze ścięgnem Achillesa. Drobne, ale wymagające regularnej pracy, by nie stało się nic poważniejszego. Klub załatwił mu wybitnego specjalistę. Z czterech zaplanowanych zabiegów na jeden się spóźnił, a na ostatni nie dotarł (tłumaczenie: „Zapomniałem” i „Zaspałem”). Inny młody piłkarz wobec słabej opieki w klubie dostał pomoc od jednego z prywatnych sponsorów. Kolano zrehabilitował, ale tak jakby nie do końca. Kontuzja się odnowiła, a młodzieniec przyznał, że nie wykonywał zaleconych ćwiczeń w domu, bo go… nudziły.

Takie lub podobne zdarzenia znają niemal wszyscy pracujący w polskich klubach. I niestety, wciąż dotyczą one wielu kandydatów na piłkarzy. Mimo że w naszym kraju postępuje profesjonalizacja sportu, to wciąż zdarzają się takie przypadki. I niestety, wciąż nie są one wyjątkami. Piszę o tym dlatego, że to jedna z przyczyn naszej futbolowej słabości. Brak świadomości i wiedzy. Brak planowania i dbałości o swój rozwój. Brak myślenia o przyszłości. O własnej drodze zawodowej. Liczy się często nowy kontrakt oraz to, co dzieje się tu i teraz. A że w piłce nożnej wciąż krążą duże pieniądze, to wielu młodych ludzi bardziej kręcą one niż myślenie o tym, co w życiu można jeszcze osiągnąć. To się zmienia, ale nie w takim tempie, jak powinno. Samym talentem daleko się nie zajedzie. I powinni o tym pamiętać kandydaci na piłkarzy zawodowych. Chyba że ich cele są bardziej przyziemne. Wtedy talent może wystarczyć do zarobienia niezłych pieniędzy. Ale do niczego więcej.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 3 grudnia

Czwartek, I Tydzień Adwentu
+ Wspomnienie św. Franciszka Ksawerego
Szukajcie Pana, gdy można Go znaleźć,
wzywajcie Go, gdy jest blisko.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 26,1-6; Ps 118,1 i 8-9,19-21,25-27a; Mt 7,21.24-27
+ Komentarz do czytań1 (Bractwo Słowa Bożego)
+ Komentarz do czytań2 (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter