18 kwietnia
czwartek
Boguslawy, Apoloniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tenisowa nadzieja

Ocena: 0
2148

Hubert Hurkacz rozbudził nadzieje na tenisowe sukcesy.

fot. Pixabay, CC0

Był marzec 2016 r., gdy do Gdańska na mecz tenisowego Pucharu Davisa przyjechała reprezentacja Argentyny. Polacy faworytami nie byli, tym bardziej, że musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Jerzego Janowicza. W jego miejsce do drużyny został powołany Hubert Hurkacz, dziewiętnastolatek. Reprezentacji nie zbawił, ale… pokazał charakter. W pojedynku z Leonardem Mayerem nie miał wiele do powiedzenia. Za to na zakończenie rywalizacji, gdy rywale byli już pewni wygranej, poradził sobie z Renzem Oliviem, który wtedy był notowany w rankingu ponad 400 miejsc wyżej od młodego Polaka. Hurkacz po zaciętej walce zwyciężył, a po drodze do tego małego sukcesu obronił aż pięć meczboli!

Od tamtej pory minęły trzy lata i dziś chyba nikt już nie ma wątpliwości, że urodzony we Wrocławiu sportowiec nie przespał tego czasu. Jego nazwisko trafiło obecnie na listę tych najbardziej gorących w światowym tenisie. I ta temperatura będzie jeszcze rosła. Już w ubiegłym roku Polak był nominowany do nagrody ATP w kategorii „Odkrycie roku”. Tytuł otrzymał Alex de Minaur. Australijczyk jest coraz bliżej czołowej dwudziestki światowego rankingu, ale Hurkacz kroczy bardzo podobną ścieżką i niewykluczone, że wkrótce będzie deptał po piętach rywalowi z antypodów. 

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 12 (701), 24 marca 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 7 kwietnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

 

Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -