10 lipca
piątek
Sylwany, Witalisa, Antoniego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Terminy

Ocena: 0
1199

Czas nigdy nie stoi w miejscu. Nawet teraz, gdy przez epidemię wszystko jakby zwolniło.

fot.pixabay.com/CC0

Czas nigdy nie stoi w miejscu. Nawet teraz, gdy przez epidemię wszystko jakby zwolniło. Nie wiem, jak jest u Państwa, ale ja mam wrażenie, że czasu wcale nie mam więcej… Dlaczego? Zabierają go praca – w nieco innych, domowych warunkach – plus część etatu nauczyciela, bo jednak zdalne nauczanie w naszych szkołach wymaga od rodziców wsparcia dzieci. Dlatego hasło „zbliża się termin” działa na mnie jak płachta na byka. Termin odesłania nagranej rozmowy ze sportowcem, termin znalezienia kolejnego tematu, termin zaliczenia pracy z języka polskiego... I tak wkoło Macieju. W tym miejscu dochodzimy do sedna. Bo w świecie sportu terminy uwierają i uciekają w nieprawdopodobnym tempie.

Po przenosinach na przyszły rok igrzyska olimpijskie oraz piłkarskie mistrzostwa Europy mają nowe daty rozpoczęcia. Ale to dwie najważniejsze tegoroczne imprezy. I dla nich wyjście musiało się znaleźć. Gorzej wygląda sytuacja z rozgrywkami ligowymi. Czy to będzie piłka ręczna, nożna, siatkówka, rugby, czy którakolwiek inna dyscyplina. Jedni sezon zakończyli przedwcześnie, inni wciąż mają nadzieję na happy end. Głosy smutku i rozpaczy popłynęły od fanów tenisa. Rok bez turnieju w Wimbledonie? Nadal trudno to sobie wyobrazić. Osobną kategorię zdają się stanowić władze piłkarskie. Terminy finałów Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy już przesuwano. Najnowszy zakłada rozstrzygnięcia do 3 sierpnia. Po kolejnych zmianach UEFA znalazła się pod ścianą. Więcej zmian nikt nie przewiduje. A jeśli epidemia nie ustąpi? Zwycięzców nie poznamy. W Niemczech oraz Anglii coraz częściej i głośniej mówi się o powrocie piłkarzy na boiska. Scenariusze są różne. Każdy z nich jest jednak napędzany tym samym paliwem: pieniądzem.

Straty wynikające z braku meczów ligowych liczone są w milionach euro. Żeby je zminimalizować trwa wyścig z czasem i terminami. Kto będzie pierwszy? Nie wiem. Bo mimo zrozumienia trudnej sytuacji, mimo świadomości, że piłka nożna, jak cały sport zawodowy, to wielki biznes, nie wyobrażam sobie, jak ma się to odbywać. Skoszarowanie drużyn? Testy na koronawirus dla piłkarzy i sztabów klubowych zamiast dla potrzebujących? Na pewno da się to załatwić, czytaj: da się za to wszystko zapłacić. W imię niwelowania strat. Ja wolę jednak myśleć, że przez pandemię terminów po prostu nie da się dotrzymać. Boli i będzie bolało. Ale… Wolę zakładać ten negatywny scenariusz. Po to, by poczuć większą radość, gdy epidemia ustąpi na tyle szybko, byśmy mogli poznać piłkarskiego mistrza w Niemczech, Anglii, Hiszpanii czy Polsce…

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 10 lipca

Piątek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 14,2-10; Ps 51,3-4.8-9.12-14.17; Mt 10,16-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter