5 grudnia
poniedziałek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Trudno świętować

Ocena: 5
819

Mam w głowie wiele obrazów z czasów dzieciństwa. Obrazów związanych z finałami piłkarskich mistrzostw świata.

fot. PAP/EPA/NOUSHAD THEKKAYIL

Są namalowane ogromnymi emocjami i przeżywanymi wzruszeniami, ale również zabarwione smutkiem oraz łzami.

Mundial od zawsze był dla mnie najważniejszą imprezą sportową. Czekało się na nią z zapartym tchem. Odliczało się czas, z radością zrywało kartki z kalendarza, wyczekiwało gwizdka w pierwszym meczu. W czasie mistrzostw nie liczyło się dla mnie niemal nic innego. Mogłem nie jeść, nie pić, nie spać (na szczęście byli wokół mnie bliscy, którzy na to nie pozwalali). Z ręką na sercu mogę się przyznać, że to piłkarskie święto zawsze miało dla mnie smak nieporównywalny z niczym innym. Nawet gdy turniej finałowy był taki sobie – nie marudziłem, tylko przeżywałem. I chociaż lata mijają i pewnych złudzeń już się pozbyłem, to liczyłem, że przy okazji mundialu tak będzie zawsze. Wyjątkowo, świątecznie, niepowtarzalnie. Niestety, tak nie jest. Dobitnie czuję to teraz, gdy zaczynają się emocje związane z turniejem w Katarze. Dziś oczywiście zajmuję się nim zawodowo. Dlatego muszę być zawodowcem, staram się nim być, pracując przy każdym kolejnym meczu. Jest mi jednak niezmiernie trudno świętować. Bo coś wyjątkowego na sportowej mapie świata zostało zbrukane przez kilku facetów z FIFA.

Prawo organizacji turnieju Katar otrzymał w skandalicznych okolicznościach. Lista zarzutów wobec gospodarzy jest naprawdę długa. Podczas budowy stadionów życie straciło wielu pracowników z biednych azjatyckich krajów. Robotnicy ci często traktowani byli jak niewolnicy. Katarczykom zarzuca się korupcję oraz brak respektowania prac człowieka. Jak w takich okolicznościach można mówić o piłkarskim święcie? Trudno to robić. Bardzo trudno świętować. Chociaż oczywiście przed startem imprezy nie brakowało i takich głosów: „Tak, zdecydowanie będzie to najlepszy mundial w historii. (…) Nigdy więcej w historii nie będziemy mieli tak kompaktowego mundialu. Wszyscy kibice z całego świata przyjadą do Kataru, będą razem. Nie tylko fani dwóch drużyn w jednym mieście, fani 32 narodów w jednym kraju. Piękne. Wszyscy razem, aby świętować piłkę nożną, aby świętować ludzkość. To jest po prostu fantastyczne”. Któż to taki chce świętować ludzkość? Ano szef FIFA. Gianni Infantino. Ten sam, który od kilkunastu miesięcy w Katarze… mieszka. Posłał do tamtejszych szkół dwie córki. No tak. Jemu nie wypada mówić źle o gospodarzach. Za to wielu innym, przyzwoitym ludziom po prostu nie wypada i nie chce się świętować, bo tak piękna impreza straciła swój blask.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Poniedziałek, II tydzień Adwentu - dzień powszedni
Oto przyjdzie Król, Pan ziemi,
i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Łk 5,17-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

Aplikacja Rodzina Rodzin

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter