2 października
niedziela
Teofila, Dionizego, Slawomira
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wyjątkowo piękny wrzesień

Ocena: 0
712

Za jesienią nie przepadam. No chyba że na dłużej niż jeden dzień zjawia się w naszym kraju ta złota.

fot. PAP/EPA/FILIP SINGER

Bo ona, jedyna w swoim rodzaju złota polska jesień, ma w sobie coś wyjątkowego. I często możemy jej doświadczyć właśnie we wrześniu.

Tym razem jej rolę przejęli jednak nasi sportowcy. Poczułem się wyjątkowo za sprawą Igi Świątek, siatkarzy oraz koszykarzy. Każdy na swój sposób sprawił, że czułem dumę. Ogromną. W tym miejscu muszę się do czegoś przyznać. Czasami wychodzi ze mnie maruda. Jeśli mu się poddam, to bardzo trudno mnie zadowolić. Tym razem jednak nie było możliwości, by maruda w ogóle wyszedł na powierzchnię. Nie miał szans. Przede wszystkim za sprawą Igi Świątek. Liderka rankingu tenisistek w turnieju US Open przeżyła wiele trudnych momentów. Żaden jej jednak nie złamał. Zwyciężyła i mogła ogłosić światu ważne przesłanie.

Tuż po finale powiedziała: – Zwłaszcza teraz, gdy wszyscy musimy być razem, cieszę się, że mogę łączyć ludzi poprzez sport (…). Cieszę się, że mogę być wzorem do naśladowania. Najważniejsze, żebyśmy byli dobrymi ludźmi. – Te słowa najlepszej polskiej tenisistki zapamiętam na zawsze. Iga przed decydującym spotkaniem mistrzostw świata w katowickim Spodku przekazała też słowa wsparcia dla siatkarzy.

Polacy finał z Włochami przegrali, ale po meczu każdy musiał przyznać, że tytuł odebrała nam znakomita drużyna. Biało-czerwoni nie dali rady sięgnąć po trzecie złoto z rzędu. Udowodnili jednak, że niezmiennie są w światowej czołówce. Dali nam mnóstwo niezapomnianych emocji. Teraz będziemy odliczali czas do igrzysk w Paryżu. Olimpijski medal to dla siatkarskiej reprezentacji cel najważniejszy. Trudny do zrealizowania, co pokazały igrzyska w poprzednich latach. Ale ten cel wciąż mobilizuje do ciężkiej pracy. Tej nasi siatkarze się nie boją i na pewno są w stanie wskoczyć na olimpijskie podium. Oby już za dwa lata.

Wrzesień był wyjątkowy także za sprawą koszykarzy. Na mistrzostwach Europy medalu nie zdobyli, ale też nikt tego od nich nie oczekiwał. Tegoroczny EuroBasket był niesamowicie mocno obsadzony. Dlatego awans biało-czerwonych do najlepszej czwórki to ogromna sensacja. Tego w naszym kraju nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści. Polacy poradzili sobie między innymi z reprezentacją Słowenii, mającą w składzie Lukę Doncicia – czyli gracza podbijającego NBA. Dokonali rzeczy niebywałej i osiągnęli największy sukces na mistrzostwach Starego Kontynentu od ponad pół wieku. Po ich występach pozostała gęsia skórka i wielka duma.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 2 października

Niedziela, XXVII tydzień zwykły
Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 17, 5-10
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Wiara jak złota rybka? (komentarz Idziemy)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter