23 maja
czwartek
Iwony, Dezyderego, Kryspina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

70 lat temu kard. Wyszyński poświęcił Dom Arcybiskupów Warszawskich

Ocena: 0
693

Zamiast odebrać insygnia kardynalskie 12 stycznia 1953 r. kard. Stefan Wyszyński poświęcił odbudowany Dom Arcybiskupów Warszawskich. Władze komunistyczne odmówiły mu wyjazdu na konsystorz zwołany przez Piusa XII. „Dlatego kard. Wyszyński wybrał ten dzień na poświęcenie odbudowanego domu” - mówił kard. Kazimierz Nycz w czasie Mszy św. w kaplicy Domu Arcybiskupów Warszawskich. Eucharystię z okazji 70. rocznicy poświęcenia Domu Arcybiskupów Warszawskich koncelebrowali biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński, biskupi pomocniczy oraz duchowieństwo pracujące w kurii warszawskiej

Fot. archwwa.pl

Pod koniec listopada 1952 r. papież Pius XII ogłosił nominacje kardynalskie, w tym dla metropolity warszawskiego i gnieźnieńskiego abp. Stefana Wyszyńskiego. Jednak władze komunistyczne odmówiły mu wyjazdu do Rzymu na konsystorz, który Pius XII zwołał na 12 stycznia 1953 r.

Dlatego wybrał ten dzień, 12 stycznia 1953 r., w którym kardynałowie otrzymywali kapelusze kardynalskie, na to, żeby poświęć dzieło, którym był odbudowany Dom Arcybiskupów Warszawskich – prawie do zera zburzony w czasie Powstania Warszawskiego

– mówił kard. Nycz.

Przypomniał, że po nominacji na metropolitę warszawskiego i gnieźnieńskiego w 1949 r. abp Wyszyński „przyszedł do Warszawy, rozejrzał się i pewnie nie wiedział, czego się chwycić, ponieważ wszystko leżało w gruzach – również pałac i katedra”.

Prymas na pewno stanął przed dylematem, od czego zacząć. I zwołał radę architektów, prałatów, ówczesnych kurialistów, którzy rozpoczęli w 1949 r. projektowanie i położenie kamienia węgielnego pod odbudowę Domu Arcybiskupów Warszawskich. Jak na tamte czasy oraz skalę zburzenia i wyzwań odbudowywali to bardzo krótko, bo zaledwie trzy lata i w styczniu 1953 r. to już było gotowe do oddania i poświęcenia. W ten sposób kard. Wyszyński mógł zakończyć swoją tułaczkę powojenną, jeśli chodzi o mieszkanie i urzędowanie

– mówił metropolita warszawski.

Kard. Nycz podkreślił, że wszyscy, którzy podjęli się dzieła odbudowy „przekazali następcom diecezję już bardziej przygotowaną, aby Kościół mógł żyć i pracować oraz pełnić swoją rolę ewangelizacyjną”.

To dlatego Pan Jezus powołał Piotra i apostołów, a później powiedział im: „idźcie i nauczajcie wszystkie narody”, bo wszystko inne ponad tę misję ewangelizacyjną to są nasze ludzkie dywagacje. To, do czego jest Kościół potrzebny Panu Jezusowi, dotyczy głoszenia ewangelii oraz uświęcania i zbawiania człowieka każdego czasu. I to się tutaj w tym 70-leciu dokonywało i dokonuje

– podkreślił metropolita warszawski.

Przypomniał, że pół roku po poświęceniu Domu Arcybiskupów Warszawskich, 25 września 1953 r., kard. Wyszyński został w nim aresztowany i wrócił z internowania dopiero trzy lata później.

I tu już mamy pełniejszą dokumentację tego, co się działo w tym domu w latach posługi kard. Wyszyńskiego, kard. Glempa aż do czasów, kiedy tę posługę pełnimy my, pracujący w tym domu jako biskupi, kurialiści, ludzie świeccy w różnych wydziałach, siostry zakonne, służąc Kościołowi warszawskiemu po to, aby mógł pełnić swoją misję, którą mu powierzył Pan Jezus wobec współczesnej Warszawy. Warszawa w roku 45, 46, 47 była zburzona. Jak widzimy zdjęcia, to aż wierzyć się nie chce, ale ludzie, którzy siedzieli na tych murach, i widzieli, jak prymas odbywał swój ingres do Warszawy, byli na pewno nastawieni pozytywnie, aby chłonąć, co mówi Kościół, co mówi prymas Wyszyński. Gdybyśmy przenieśli to na dzisiejsze czasy, to mamy obraz pięknych bloków, ale z tą chłonnością człowieka byłoby o wiele trudniej

– podkreślił kard. Nycz.

Metropolita warszawski podkreślił, że z takich spotkań wypływa nauka, aby „być dumnym tą mądrą dumą, że kontynuujemy i uczestniczymy w czymś wielkim, w czym poprzedzali nas wielcy ludzie, ale jednocześnie pokornym, że nie od nas się wszystko zaczyna”.

Czasami przychodzi pokusa mówienia, że nasze czasy są najtrudniejsze, że od nas wszystko się zaczyna. Naprawdę nie od nas się zaczyna. To nas uczy pokory

– zakończył metropolita warszawski.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 23 maja

Czwartek, VII Tydzień zwykły
Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Chrystus, chociaż był Synem,
nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 19, 25-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter