22 maja
niedziela
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Beatyfikacyjne cuda

Ocena: 0.02
1209

S. Nulla ze Zgromadzenia Sióstr Uczennic Krzyża została uzdrowiona za wstawiennictwem kard. Stefana Wyszyńskiego, Karolina Gawrych – za wstawiennictwem matki Elżbiety Czackiej. Te cuda posłużyły Watykanowi w procesach beatyfikacyjnych obydwojga sług Bożych.

fot. Irena Świerdzewska

Uzdrowione osoby podczas Mszy św. beatyfikacyjnej 12 września poniosą do ołtarza relikwiarze swoich orędowników.

 


SZTURM DO NIEBA

S. Nulla zachorowała w wieku 19 lat. Była wtedy nowicjuszką w Zgromadzeniu Sióstr Uczennic Krzyża. W lutym 1988 r. lekarze stwierdzili nowotwór tarczycy z przerzutami do węzłów chłonnych. Przeszła rozległą operację. Po chemioterapii w Instytucie Onkologii w Gliwicach wyniki badań były obiecujące. Mogła rozpocząć nowicjat. Jednak pod koniec roku złe samopoczucie powróciło. Pojawiły się trudności z połykaniem jedzenia, leków, a nawet ze swobodnym oddychaniem podczas snu. Kolejne badania wykazały obecność w krtani guza wielkości 4 cm. Lekarze nie zostawiali nadziei – zostały jej tylko 3 miesiące życia. – Operacja usunięcia guza wiązała się z poważnymi powikłaniami. Ostatecznie nie podpisałam zgody na zabieg – opowiada s. Nulla.

Założycielka zgromadzenia, s. Helena Christiana Mickiewicz, zmobilizowała współsiostry do modlitwy o zdrowie s. Nulli za wstawiennictwem sługi Bożego kard. Wyszyńskiego. – Osoba prymasa Wyszyńskiego była nam bliska. Krzyż towarzyszył Prymasowi za życia, wpisany jest też w nasz charyzmat, od dawna modliłyśmy się o jego beatyfikację – mówi s. Nulla.

Wszystkie 32 siostry młodego, bo założonego w 1982 r. zgromadzenia, podjęły szturm do Nieba. – Dziewięć razy dziennie przez 6 tygodni odmawiały modlitwę za wstawiennictwem sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego. Modliła się także moja mama. Chciałam żyć. Modliłam się o cud, ale byłam także gotowa na przyjęcie śmierci – mówi s. Nulla. Powtórzone badania wykazały dalszy wzrost guza do 5 cm z niebezpiecznym położeniem blisko tętnic. Ryzyko operacji wzrosło. Oddział onkologii w Gliwicach stał się dla s. Nulli drugim domem. Dopiero później dowiedziała się, że lekarze nie wierzyli w powodzenie terapii. Przyjęli młodą pacjentkę na oddział, by się nie załamała. Konieczność chemioterapii radioaktywnym jodem obarczona była ryzykiem śmierci. – Noc z 14 na 15 marca 1989 r. była dramatyczna. – Doszło do krwotoku z nosa, którego nie można było opanować. Myślałam, że to ostatnia noc mojego życia, a każdy następny oddech będzie tym ostatnim. Miałam jedno pragnienie – by umrzeć wśród sióstr. Niespodziewanie nad ranem zaczęłam odczuwać ulgę – opowiada s. Nulla. W tym czasie siostry ze zgromadzenia modliły się z jej mamą. – Przełożona powiedziała do mamy, że musi się zgodzić, by Bóg przyjął moje życie. Mama we łzach powiedziała głośno: „Zgadzam się” – relacjonuje s. Nulla. Guz z krtani zniknął. Badania pokazywały coraz lepsze wyniki.

Abp Kazimierz Majdański, ordynariusz diecezji szczecińsko-kamieńskiej, na terenie której znajdowało się zgromadzenie, powiedział: „Skoro siostry umiały prosić o cud, to teraz trzeba podziękować kard. Wyszyńskiemu”. Polecił wziąć od lekarzy dokumenty dotyczące przebiegu choroby. Po koniecznych procedurach papież Franciszek 2 października 2019 r. zdecydował o ogłoszeniu dekretu o cudzie, co stanowiło ostatni etap procesu beatyfikacyjnego kard. Stefana Wyszyńskiego.

 


WSPARCIE Z LASEK

Karolina Gawrych z parafii Skuzy z diecezji łomżyńskiej została cudownie uzdrowiona za wstawiennictwem matki Elżbiety Czackiej, kiedy jako 7-latka uległa ciężkiemu wypadkowi. Był koniec wakacji 2010 r. Bawiła się na huśtawce w ogrodzie, gdy nagle przy gwałtownym ruchu masywna belka oderwała się od konstrukcji, uderzając dziewczynkę w głowę. Uraz był poważny. Po pierwszej operacji w łomżyńskim szpitalu kolejne dwie odbyły się w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze orzekli, że jeśli przeżyje, to będzie w stanie wegetatywnym lub z uszkodzonym wzrokiem i słuchem. Zrozpaczona mama opowiedziała o wszystkim osobie z rodziny – s. Agnes ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach. Siostry zaczęły modlitwę za wstawiennictwem założycielki, matki Czackiej. – Ku zdziwieniu lekarzy po kilku tygodniach zaczęłam wracać do zdrowia, mówić, chodzić. Po kilku miesiącach mogłam opuścić szpital. Kiedy przyjechał po mnie tata, biegłam do niego o własnych siłach. Płakał wzruszony – opowiada Karolina. Przez cały rok szkolny jako drugoklasistka miała zdalne nauczanie w domu. W kolejnych latach kontynuowała naukę z rówieśnikami w szkole. – Nie mam żadnych powikłań, funkcjonuję normalnie. Niewielkie blizny są śladem dawnego wypadku – ocenia. 27 października 2020 r. Ojciec Święty Franciszek upoważnił Prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Marcella Semerarę, do ogłoszenia dekretu o cudzie przypisanym wstawiennictwu Elżbiety Róży Czackiej.

Karolina dziś ma 18 lat, w domu opiekuje się młodszym rodzeństwem, angażuje się w wolontariat. – Czuję powinność opowiadania innym o matce Czackiej. Chciałabym też w jakiś sposób ją naśladować w pomaganiu innym ludziom – mówi. Dlatego też wybrała studia na kierunku psychologia na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, które wkrótce rozpocznie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 22 maja

VI Niedziela Wielkanocna
Jeśli Mnie kto miłuje,
będzie zachowywał moją naukę

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 14,23-29
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Odchodzi i pozostaje (komentarz "Idziemy")

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter