18 kwietnia
czwartek
Boguslawy, Apoloniusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Cisza Wielkiego Tygodnia

Ocena: 5
885

– Wielki Tydzień to serce Wielkiego Postu i serce chrześcijaństwa w ogóle – mówi ks. prof. Jan Sochoń.

fot. arch. ks. Jana Sochonia

Z ks. prof. Janem Sochoniem rozmawia Sylwia Uryga

„Wielki Post się kończy i zamyka w sobie, a ja nie doznałem jego srogiej twarzy” – pisze ksiądz profesor w jednym ze swoich wierszy. Jak jest w tym roku?

Wejście w ten duchowy rytm zawsze u mnie długo trwa i wymaga pewnych zewnętrznych znaków wspomagających, np. drobnych postanowień. Pamiętam z dzieciństwa, że gdy nadchodził Wielki Post, to moja mama zasłaniała telewizor białą szmatką. Tata bardzo się niepokoił i mówił, że on inaczej post przeżywa i może oglądać telewizję. Ale mama twierdziła, że trzeba te zewnętrze znaki normalnego rytmu życia oddalić. Dzisiaj to prawie nie do wyobrażenia, żeby zupełnie zrezygnować z telewizji albo porzucić komputer, co czasem rzeczywiście jest niemożliwe ze względów zawodowych. Ale tu chodzi o coś innego. O to, że świadomie łamię swoje przyzwyczajenie i wchodzę w milczenie natury religijnej, które łączy mnie z Bogiem. Chodzi o skierowanie swojego życia na trochę inne wymiary.

Bardzo często to się jednak nie udaje. Co nam przeszkadza?

Najpierw to, że jesteśmy ludźmi. To znaczy, że wszystko, co czynimy, jest ograniczone. Trudno nam iść drogą Ewangelii i przeżywać przygotowanie do Tajemnic Paschalnych także dlatego, że w naszym doświadczeniu pozostaje napięcie związane z grzechem pierworodnym. Chodzi o postawę duchowo-moralną, w której stawiam siebie na pierwszym miejscu, kosztem innych osób. Do owej skłonności musimy dodać jeszcze nasze osobiste słabości i napór cywilizacji, która chce istnieć bez Boga.

Sporo jest tych przeszkód, ale to dobrze, ponieważ one nas hartują. Mówią, żebyśmy się przed Bogiem i ludźmi nie mądrzyli. Że Wielki Post trzeba traktować jako Boży dar, pomoc w uświadomieniu sobie, kim naprawdę jesteśmy i postawieniu siebie na właściwym miejscu.

Dobre przeżycie tego czasu rozpoczyna się od otwarcia serca na to, co niesie nasze życie oświecone Bożą łaską. Samą ascezą niczego nie dokonamy, bo będzie ona ograniczona tylko do naszej siły. A jaka jest nasza wola, dobrze wiemy.

Żeby Wielki Post przeżyć autentycznie, trzeba mieć też przekonanie, że muszę do Boga wrócić. W związku z tym pierwszym zadaniem jest wejście w porządek przebaczenia, jaki niesie Chrystus w sakramencie pokuty. Jeżeli tego nie zrobimy, to Wielki Post nam się nie uda.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 15 (704), 14 kwietniaa 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 kwietnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa, etnologii i teologii. Od 2012 roku związana z tygodnikiem „Idziemy”. Należy do Wspólnoty Sant’Egidio.

 

Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -