17 czerwca
poniedziałek
Laury, Marcjana, Alberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Do zobaczenia w Kobyłce

Ocena: 0
1258

Marek Moczulski jest moim sąsiadem w naszym Różańcu Rodziców, od niego w wymianie tajemnic różnicowych otrzymuję kolejną na nowy miesiąc.

fot. pixabay.com/CC0

Marek Moczulski jest moim sąsiadem w naszym Różańcu Rodziców, od niego w wymianie tajemnic różnicowych otrzymuję kolejną na nowy miesiąc. Tym razem dostałam jeszcze – jak całe nasze kółko – pięknego w treści maila. O czym napiszę, bo autor zgodził się na powtórzenie jego opowieści, żeby radości w tym trudnym czasie było wśród nas trochę więcej!

Rzecz dzieje się Kobyłce, znanej podwarszawskiej miejscowości. „Na początku lat 20. XX w. dziadek Kacper Moczulski – pisze dziś jego wnuk – tata taty, sprowadził się z babcią Adelą i trójką dzieci. Babci zbudował dwa drewniane domy, a Panu Bogu w 1923 r. wystawił kapliczkę – za szczęśliwy powrót z Rosji do Ojczyzny i nasze zwycięstwo pod Ossowem w 1920 r. O ciekawych losach kapliczki w latach słusznie minionych pisał nie będę – zaznacza Marek Moczulski, zresztą dziennikarz, varsavianista i popularyzator tradycji polskiej kolei – pochwalę się tylko, że w 2017 r. razem z siostrą podjęliśmy trud jej wyremontowania”.

Tu czytelnikowi należy się wyjaśnienie: ta siostra to Maria Balicka, kiedyś nauczycielka języka polskiego i również znawczyni tradycji kolei polskich, dziś wybitna popularyzatorka miejscowej tradycji, obdarowana przez swoje miasto tytułem Honorowej Obywatelki Miasta Kobyłka. A kapliczkę wyremontowali zainspirowani hasłem „1050 kapliczek na 1050. rocznicę chrztu Polski”.

W 2018 r. odnowiona kapliczka została poświęcona przez miejscowego proboszcza, ks. prałata Jana Andrzejewskiego, z udziałem stu osób. Rok później, w 2019 r., „w dniu imienin naszej mamy Zofii – opowiada Marek Moczulski – siostra zaprosiła sąsiadów na majowe. Miało być jedno. Było codziennie do końca maja, nie tylko w gronie najbliższych sąsiadów. Plany na ten rok były dużo ambitniejsze, Przemyśliwałem, że może na jedno majowe uda się skrzyknąć w bieżącym roku naszą wspólnotę różańcową, ale... jak mówiła moja druga babcia, też Adela: człowiek planuje, Pan Bóg rozrządza. No cóż, będzie majowe w bardzo rodzinnym gronie. Będziecie w naszych myślach”.

Dziękujemy za zaproszenie! To będzie – kiedyś – piękne spotkanie, jego nadzieja dodaje nam siły. Bo teraz tyle niepojętych spraw! Napiszę tylko o jednej: przesuniętej – na nieznany termin – uroczystości beatyfikacyjnej Prymasa Stefana Wyszyńskiego. To wyczekiwany od dawna patron, dodatkowo teraz na trudny czas izolacji, odosobnienia, samotnej często modlitwy, nie mówiąc o ostrych podziałach w narodzie. Zasmuceni ludzie pytają: czy naprawdę nie mogło dojść do beatyfikacji? Uroczystość mogłaby przecież być skromna, a błogosławiony Kardynał Wyszyński byłby już na zawsze częścią naszej tożsamości. Czy „impreza” – jak skomentowali niektórzy niepokorni – jest ważniejsza od samego jej bohatera?

Nasze koło Różańca Rodziców już od dziewięciu lat (!) jest częścią rodziny różańcowej w parafii Najświętszego Zbawiciela. To tam przed 36 laty ówczesny proboszcz ks. prałat Bronisław Piasecki, ostatni kapelan Prymasa Tysiąclecia, rozpoczął comiesieczną modlitwę o tę beatyfikację. Modlitwę, która będzie trwać.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz i publicystka, współautorka m.in. "Poradnika dla dziennikarzy i wydawców gazet lokalnych" oraz " Podstaw warsztatu dziennikarskiego", prowadzi zajęcia na Wydziale Dziennikarstwa UW, współtwórca i była, wieloletnia sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy".

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Poniedziałek, XI Tydzień zwykły
wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie,
i światłem na mojej ścieżce.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 38-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter