21 sierpnia
wtorek
Joanny, Kazimiery, Piusa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dwa skrzydła

Ocena: 0
2069

Ufność w pomoc Bożą nie wyłącza potrzeby ludzkiego rozumowania

Wielkoduszność i Excel są jak dwa skrzydła, które pozwalają wysoko latać w służbie innym – tak można by sparafrazować początek encykliki Fides et ratio, aby wyrazić warunki dla stabilności inicjatyw społecznych. Trudno wyobrazić sobie ptaka latającego na jednym skrzydle. Również samoloty i inne maszyny latające zachowują symetrię.

Skrzydło wielkoduszności potrzebne jest czy to w inicjatywach edukacyjnych, czy opiekuńczych, czy też promujących inne wartości. Zaangażowanie serca jest niezbędne dla poświęcenia się danej sprawie. Fantazja słowiańska zapewnia nam to, że zwykle nie brakuje entuzjazmu dla szczytnych celów.

Dla każdej grupowej inicjatywy niezbędna jest jedność zespołu. Zdolność współpracy z innymi też można sprowadzić do skrzydła wielkoduszności. Wykraczanie ponad własne korzyści, czystość intencji w działaniu pozwalają słuchać innych, pojąć ich argumenty i współdziałać z nimi. Jedności nie da się opierać wyłącznie na rozbudowanym systemie procedur czy na regulaminach. Potrzeba przyjaznego i otwartego serca wszystkich uczestników.

Excel to popularny arkusz kalkulacyjny Microsoftu do prowadzenia rachunków. Drugie skrzydło dla inicjatyw zostało tak nazwane, by wskazać na konieczność posiadania zdolności liczenia poniesionych wydatków i osiągniętych celów. Paradoksalnie, to skrzydło, choć służy do latania, wymaga mocnego stąpania po ziemi. Trzeba okiełznać ułańską fantazję i zasadę: zastaw się a postaw się. Wielkie pomysły trzeba przekuwać na budżety, koszty pracowników, ubezpieczenia, podatki…

Kościół doświadczył już na samym początku, że lekceważenie tego aspektu może zachwiać jego równowagę. Aby uporządkować sprawę opieki nad wdowami, powstał urząd diakonów (por. Dz 6,1). Być może przyczyna, dla której św. Paweł musiał zbierać w Grecji datki na wspólnotę jerozolimską, wynikała ze złego administrowania dobrami i z tego, że „wszystko mieli wspólnie” (por. Dz. 2,44).

Ufność w pomoc Bożą nie wyłącza potrzeby ludzkiego rozumowania, aby zapewnić materialne zaplecze dobrym przedsięwzięciom. W tej logice można wskazać trzy punkty. Po pierwsze, zrozumieć istotę tych aspektów: wiara w Opatrzność nie oznacza stałego przekonania, że „jakoś Pan Bóg pomoże”. Po drugie, mieć zdolność liczenia i wyczucia kosztów podjętych dzieł. Trzeci aspekt wiąże się z wymiarem czasowym. Ludzie dysponują ograniczonym czasem, okoliczności się zmieniają, a i świat jest też znaczony różnymi terminami. I to również trzeba brać pod uwagę.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI