6 października
czwartek
Artura, Brunona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziś wspomnienie św. Kamila de Lellis

Ocena: 5
427

Święty Kamil de Lellis był z pochodzenia Włochem. Urodził się 25 maja 1550 roku w Bucchianico – niewielkim miasteczku prowincji Chieti położonym na jednym ze wzgórz Abruzji.

fot. www.kamilianie-gruzja.com

Wywodził się z rodziny szlacheckiej. Jego ojciec Giovanni de Lellis był żołnierzem, oficerem wojsk zaciężnych Karola V. Matka Kamila, z rodu Compellis, była pobożną i zacną kobietą. Przyjęła ona narodziny syna z wielką radością, ale jednoczenie z ogromnym niepokojem. Powodem niepokoju matki stał się dziwny sen, który miała jeszcze przed narodzeniem dziecka. Ujrzała mianowicie w marzeniach sennych chłopca stojącego na czele grupy rówieśników. Każdy z chłopców nosił na piersi czerwony krzyż. “To zgubny znak” – pomyślała matka. Takim krzyżem znaczono przestępców skazanych na karę śmierci, prowadzonych na szubienicę. A zatem jej syn będzie bandytą, przywódcą innych złoczyńców. Matka nie doczekawszy pociechy z syna zmarła, kiedy chłopiec skończył trzynasty rok życia.

W wieku siedemnastu lat Kamil idzie w ślady swojego ojca. Wspólnie zaciągają się na wojnę z Turkami. Ojciec i syn nie zaszli razem daleko: obydwu złamała choroba. Giovanni umarł i Kamil został sam na świecie. Jeszcze kilkakrotnie Kamil zaciągnął się do wojska, jednak wszystkie zarobione na wojnie pieniądze tracił uprawiając hazard, grając namiętnie w karty i kości. Któregoś dnia stracił wszystko, przegrywając w karty swoje szlachectwo, majątek, broń a nawet rzeczy osobiste. Taki styl życia doprowadził go do skrajnego ubóstwa i Kamil zmuszony był żebrać, aby nie umrzeć z głodu. Kiedy 30 listopada 1574 roku prosił o jałmużnę przed kościołem Kapucynów w Manfredonii, niejaki Antonio di Nicastro, prokurator klasztoru, zaproponował mu pracę przy budowie kapucyńskiego klasztoru. Kamil przystał na tę propozycję chcąc raz na zawsze zerwać z dotychczasowym życiem.

Pracując przy budowie klasztoru Kamil styka się z życiem zakonnym. Jest pod wrażeniem, widząc jak ludzie potrafią z radością i poświęceniem służyć Bogu. W nim samym wyzwala się to samo pragnienie. Ogień młodzieńczych namiętności zaczyna krzepnąć. Kamil otwiera się na działanie łaski. 2 lutego 1575 roku, kiedy wraca z konwentu San Giovanni Rotondo, oddalonego od Manfredonii około 20 kilometrów, doznaje cudownego nawrócenia. Radykalnie zrywa z dotychczasowym życiem. Pragnie całkowicie poświęcić się Bogu podejmując decyzję wstąpienia do zakonu.

Wkrótce Kamil otrzymał upragniony habit franciszkański. Jednak wcześniej zaniedbana rana na nodze (pozostałość po jednej z bitew) pod wpływem szorstkiego zakonnego sukna otworzyła się na nowo i zakonne śluby Kamila musiały zostać odłożone. Zmuszony poddać się leczeniu, Kamil w szpitalu świętego Jakuba w Rzymie spotyka się z ludzką niemocą i cierpieniem. Przez okres czterech lat, w czasie których leczył ranę, z pełnym poświęceniem służył ludziom chorym. Szpital stał się dla niego domem, a leczeni w nim chorzy – rodziną. Oddając się bezgranicznie chorym i cierpiącym odnajduje w ich przepełnionych bólem twarzach oblicze samego Chrystusa. Chce im służyć i dla nich tylko żyć.

Kamil niebawem zostaje ekonomem szpitala i wtedy jeszcze bardziej uświadamia sobie fakt, jak wiele można uczynić dla ludzi chorych. Trzeba zatem więcej rąk do pracy, więcej miłości i współczucia. Tak rodzi się idea powołania do życia towarzystwa ludzi gotowych w imię miłości Boga nieć pomoc cierpiącym i konającym. Początki nie były łatwe. Kamil nie był w stanie sam stawić czoła niechęci i niezrozumieniu, jakie spotkały go ze strony otoczenia. Był już bliski załamania, gdy sam Jezus przemówił do niego z krzyża: “dlaczego martwisz się człowieku małej wiary? Idź naprzód! Ja będę z tobą. To przecież moje dzieło, nie twoje”.

Od tej chwili nic nie było w stanie zatrzymać powodzi miłosierdzia. W 1584 roku Kamil przyjmuje święcenia kapłańskie. 18 marca 1586 roku papież Sykstus V zatwierdza wspólnotę założoną przez Kamila jako Stowarzyszenie Sług Chorych i daje Towarzystwu przywilej noszenia na zakonnym habicie czerwonego Krzyża. Tak wypełnił się proroczy sen matki, w którym jej syn rzeczywiście stanął na czele niezwykłej grupy ludzi z czerwonymi krzyżami na piersi. 21 wrzenia 1591 roku papież Grzegorz XIV podniósł Towarzystwo do rangi Zakonu i nadał mu nazwę: Zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym.

Kamil przemierzał Włochy dziesiątki razy. Bywał w wielkich miastach i maleńkich wioskach – wszędzie tam, gdzie ludzie cierpieli i umierali. Wycieńczony pracą ponad siły i różnymi chorobami 14 lipca 1614 roku zmarł w domu macierzystym w Rzymie, gdzie do dnia dzisiejszego przechowywane są jego doczesne szczątki.

Kościół katolicki w pełni uznał heroizm chrześcijańskich cnót świętego Kamila i ukazał go jako wzór miłości i miłosierdzia dla wszystkich wierzących. 8 kwietnia 1742 roku papież Benedykt XIV dokonuje beatyfikacji Kamila a 19 czerwca 1746 roku jego kanonizacji. 22 czerwca 1886 roku papież Leon XIII ogłasza świętego Kamila patronem wszystkich chorych i szpitali na świecie, a 28 sierpnia 1930 papież Pius XI – patronem i opiekunem personelu medycznego.

opracował: O. Wojciech Węglicki OSCam.

Litania do św. Kamila
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad Pannami,
Święty Kamilu,
Ojcze ubogich i sierot,
Patronie chorych i szpitali,
Pocieszycielu strapionych,
Świecący przykładzie prawdziwej miłości bliźniego,
Gorliwy pracowniku dla zbawienia dusz nieśmiertelnych,
Ozdobo Kościoła Katolickiego,
Kapłanie według serca Bożego,
Wielki pokutniku zbłądzeń twojej młodości,
Serafinie świętej miłości,
Czcicielu krzyża świętego,
Wielki dobrodzieju ludzkości,
Jasno świecąca gwiazdo świętości,
Wierny sługo Najśw. Panny Maryi,
Wielki czcicielu pięciu ran świętych,
Dobrotliwy nasz pośredniku u tronu Bożego,
We wszystkich potrzebach naszych,
W cierpieniach i dolegliwościach,
W pokusach i walkach życia,
We wszystkich utrapieniach naszych,
W godzinie śmierci naszej,
Który miałeś pałające żądanie umrzeć w służbie chorych,
Który żarliwej modlitwie się oddawałeś,
Który w cierpieniach i doświadczeniach Bogu się wiernie poddawałeś,
Który prawdziwie apostolskie życie prowadziłeś,
Który błogosławioną śmiercią żywot zakończyłeś.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas, Panie
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami, Panie.

V. Módl się za nami św. Kamilu.
R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, któryś św. Kamila napełnił nadzwyczajną miłością ku chorym i umierającym, prosimy Cię, racz nas dla jego zasług napełnić duchem Twej miłości, abyśmy wroga zbawienia naszego w godzinę śmierci zwyciężyli i koronę niebieskiej sprawiedliwości otrzymali. Przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 października

Czwartek, XXVII tydzień zwykły, dzień powszedni
Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 11, 5-13
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter