31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Egzamin z wiary

Ocena: 4.1
1289

Co Bóg chce nam powiedzieć przez wydarzenia, które przeżywamy – oto zasadnicze pytanie. - mówi o. Józef Augusty SJ w rozmowie z Ireną Świerdzewską

o. Józef Augusty SJ | fot. archiwum prywatne

Co Ojciec odpowiada pytającym o pandemię koronawirusa? Że to kara Boża, dopust Boży – czy lepiej Boga w to nie mieszać?

Cierpienie to tajemnica, przed którą staje człowiek. Ono jest wyzwaniem; zmusza człowieka, by podjął „pytania ostateczne” o swój los: o genezę życia, jego cel, sens. Słowa: „lepiej Pana Boga w to nie mieszać” są dla osoby wierzącej nie do przyjęcia. Głęboka wiara w Syna Bożego, który bierze na siebie wszystkie ludzkie cierpienia, otwiera nam drogę do „rozumienia” i pokornej zgody na cierpienie, wobec którego jesteśmy zupełnie bezradni.

 

W Biblii Bóg posługuje się chorobą, by zbliżyć grzesznika do siebie.

Wielu z nas mogłoby dać świadectwo, w jaki sposób choroba pomogła nam w zbliżeniu się do Boga, traktowania Go bardziej na serio. Ale pobożność nie jest gwarancją zdrowia, braku cierpienia. Dla człowieka wierzącego wszystko jest znakiem obecności Boga. Choroba jest szczególnie ważnym i wymagającym znakiem. Rodzi się jednak pytanie: o jaką chorobę chodzi? Co jest jej źródłem? Choroba, która jest konsekwencją destrukcyjnego życia, jest zupełnie innym znakiem niż choroba niezawiniona przez nikogo.

Używane wyrażenie, że choroba jest „dopustem Bożym”, jest w jakiś sposób uzasadnione. Przecież nic nie dzieje się bez Jego Opatrzności. Gdybyśmy jednak powiedzieli człowiekowi „małej wiary”:„Pan dopuszcza na ciebie chorobę, bo cię kocha”, zrobilibyśmy i Bogu, i samemu cierpiącemu niedźwiedzią przysługę. W rozmowie o cierpieniu musimy uwzględnić kontekst konkretnej osoby. Widzimy, jak mało adekwatny jest nasz język w mówieniu o najtrudniejszych sprawach wiary.

Rabin Abraham J. Heschel, myśliciel żydowski, mówi, że Biblia jest nie tyle księgą teologiczną, ile raczej antropologiczną. Opowiada nam bowiem o tym, jak człowiek doświadcza Boga na przestrzeni historii. Ta refleksja Heschela dobrze wyjaśnia, skąd tyle sprzecznych stwierdzeń o Bogu w Biblii. W Bogu nie ma żadnych sprzeczności, ale w ludzkim doświadczeniu Boga – już tak. Jezus przestrzega nas przed mechanicznym wiązaniem cierpienia z grzechem, własnym lub cudzym. Na pytanie: „Kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym – on czy jego rodzice?”, Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże” (J 9,2-3).

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 12/13 (752/753), 22 marca 2020 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 31 marca 2020 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter