18 grudnia
poniedziałek
Gracjana, Bogusława, Laurencji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jaka modlitwa?

Ocena: 0
862

Jakiej modlitwy żąda w swoim orędziu Matka Boża Fatimska? Wskażę cztery cechy tej modlitwy

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Wśród licznych sanktuariów i kościołów poświęconych Matce Bożej Fatimskiej sanktuarium na Krzeptówkach ma swoją specyfikę. Jawi się jako bardzo rodzime, Polakom niezmiernie bliskie. Zrodziło się bowiem jako wotum wdzięczności za uratowanie życia bardzo nam drogiego, wielkiego rodaka, św. Jana Pawła II. W 1981 r. padł on ofiarą zamachu (…). Wściekłość mocy ciemności, wyrażona w zamachu, miała miejsce w wymownym dniu 13 maja, czyli w rocznicę pierwszych objawień fatimskich. Nie udało się. A św. Jan Paweł II przypisał swoje ocalenie właśnie Matce Bożej Fatimskiej, co wyraził także na Krzeptówkach, konsekrując tę świątynię. Słynne stało się jego powiedzenie po zamachu: „Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę”. (…)

Nietrudno zauważyć, że św. Jan Paweł II, wskutek zamachu tak bardzo związanego z objawieniami fatimskimi, w sposób szczególny przeżył orędzie Matki Bożej w Fatimie. Nic więc dziwnego, że z radością przybył na Krzeptówki, 7 czerwca 1997 r., by konsekrować to sanktuarium – wotum dziękczynne. Jego postawa skłania nas do tego, byśmy i my potraktowali na serio orędzie Matki Najświętszej skierowane do świata za pośrednictwem trojga pastuszków z Cova da Iria.

 

Za świat

Normalnie przychodzimy do sanktuariów, by modlić się w najróżniejszych własnych potrzebach: o zdrowie, o otrzymanie pracy, zdanie egzaminu, o siłę w cierpieniu, itd. Matka Boża Fatimska wzywa nas natomiast do modlitwy za świat, w którym cierpienie i zło „szerzy się (…) i zagraża poszczególnym osobom ludzkim, narodom i całej ludzkości” (św. Jan Paweł II, 13 maja 1982). Modlić się należy za świat, o jego nawrócenie. Toteż św. Jan Paweł II w Akcie zawierzenia Matce Bożej w Fatimie 13 maja 1982 r. powtórzonym potem w Bazylice św. Piotra w Rzymie 25 marca 1984 r., błagał Maryję: „Pomóż nam przezwyciężyć grozę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości!”, a w szczególności wzywał Maryję, by wybawiła nas: „Od głodu i wojny (…) Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny (…) Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania (…) Od nienawiści i podeptania godności dziecka Bożego (…) Od wszelkich rodzajów niesprawiedliwości w życiu społecznym, państwowym i międzynarodowym (…) Od deptania Bożych przykazań (…) Od usiłowań wygaszenia samej prawdy o Bogu w sercach ludzkich (…) Od utraty świadomości dobra i zła (…) Od grzechów przeciw Duchowi Świętemu”. Potem prosił Maryję: „Przyjmij, o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi. Nabrzmiałe cierpieniem całych społeczeństw! Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło nadziei!”.

Tak, św. Jan Paweł II w Fatimie nie modlił się o łaski dla siebie. Podobne prośby znalazły się w Akcie zawierzenia świata Matce Bożej z 1991 r. Papież modlił się za dzisiejszy świat, zraniony grzechem, wojnami, prześladowaniami, złem. Niezrozumienie konieczności tej modlitwy, modlitwy za świat, byłoby kompletnym sprzeniewierzeniem się orędziu Matki Boskiej Fatimskiej.

 

O dobra duchowe

Bardzo często w naszych modlitwach koncentrujemy się na dobrach doczesnych. Prosimy o zdrowie, zdobycie pracy, mieszkania, pomyślne zakończenie budowy domku lub jakąś inną pomoc w konkretniej doczesnej potrzebie. Natomiast Matka Boża w Fatimie nie tyle wzywała do modlitwy o potrzeby doczesne świata, ale przede wszystkim o potrzeby duchowe: o nawrócenie, wyzwolenie się z grzechu, przebaczenie, realizację woli Bożej, o opamiętanie się, o zbawienie. To właśnie tego rodzaju były prośby św. Jana Pawła II w jego Akcie zawierzenia z 1982 r. Od tych duchowych wartości są też w dużej mierze uwarunkowane nasze dobra doczesne.

Jak uczy nas Pan Jezus w modlitwie Ojcze nasz, przede wszystkim tego rodzaju prośby winny cechować naszą modlitwę. Boski Mistrz każe nam się modlić: „święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja, odpuść nam nasze winy, nie wódź nas na pokuszenie, zbaw nas ode złego”. To wszystko są prośby o wartości duchowe. Ale i błaganie „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, nie może być rozumiane jako prośba tylko o pożywienie materialne, ale jako wołanie także o dobra duchowe, czyli o to wszystko, co jest potrzebne do życia cielesnego, jak i duchowego, do spełniania woli Bożej, do dążenia do świętości, do zbawienia.

Mamy prosić przede wszystkim o dobra duchowe. Przychodzą tu bowiem na myśl słowa Pana Jezusa: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły