6 kwietnia
poniedziałek
Izoldy, Celestyna, Wilhelma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kim jest dla mnie Jezus?

Ocena: 0
6639
Jezus zadaje dziś proste pytanie: "Za kogo ludzie mnie uważają?". Uczniowie, przypominając sobie rozmowy z ludźmi, których spotykali i którzy różnie patrzyli na Jezusa, odpowiadają, że jedni widzą w nim Jana Chrzciciela, który powstał z martwych, inni Eliasza, a jeszcze inni jednego ze starych proroków. Być może niektórzy z Jego uczniów gdzieś w głębi serca myśleli podobnie. Pokazali zresztą kilka razy, że proroctwa o przyjściu Mesjasza interpretowali na swój sposób i w osobie Zbawiciela widzieli człowieka z mieczem w ręku goniącego za Rzymianami.

Jezus po wysłuchaniu wszystkich powyższych odpowiedzi to samo pytanie kieruje do swoich uczniów: „A wy za kogo mnie uważacie?”. Jest to jeden z tych fragmentów, które ukazują problem naszego postrzegania Jezusa Chrystusa. Naszego, bo my także jesteśmy jego uczniami. Jesteśmy ochrzczeni i poznaliśmy smak „wody żywej”. Wiemy, że słowa wypowiedziane o Nim przez proroków są prawdziwe. Wiemy, a mimo to w XXI wieku, w dobie rozwijającego się postępu, pośród „autorytetów” tego świata, w naszym codziennym życiu nie możemy znaleźć miejsca dla Niego. Także więc do nas zwraca się dziś Jezus, pyta nas wprost: „A wy za kogo mnie uważacie?”. Może wsłuchując się w dzisiejszą ewangelię warto jeszcze raz uświadomić sobie, że pytanie: „Za kogo ludzie mnie uważają?”, skierowane do dwunastu, jest także skierowane do nas. I do każdej innej osoby na przestrzeni dziejów. Do wszystkich, którzy twierdzą, że są uczniami Chrystusa.

Naśladowanie Chrystusa nie jest łatwym zadaniem. Chodzi o coś więcej, niż mówienie, że się jest katolikiem i niż przychodzenie do kościoła raz w tygodniu na godzinę. I o coś więcej niż wrzucanie jałmużny do skarbonki, tak żeby wszyscy widzieli, jaki to jestem wrażliwy na potrzeby biednych. Odpowiedź znajdujemy w słowach Jezusa: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”.

Naśladowanie Chrystusa to codzienna decyzja. Naśladowanie Chrystusa to chęć przeżycia swojego życia inaczej, chęć umieszczenia Boga na pierwszym miejscu, nawet jeśli świat będzie z tego drwił. Bo jak mawiał św. Ambroży: „Kto żyje bez Chrystusa, stoi na zewnątrz przed drzwiami ojcowskiego domu, na ulicy, bez dachu nad głową”.

A Ty – za kogo uważasz Jezusa?

ks. Marek Jeznach
Autor jest wikariuszem parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Łaski Bożej w Halinowie
Idziemy nr 25 (406), 23 czerwca 2013 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 kwietnia

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?

Dziś w Kościele: poniedziałek, Wielki Tydzień
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 42,1-7; Ps 27,1-3.13-14 ; J 12, 1-11
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter