19 września
sobota
Januarego, Konstancji, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - 28 listopada

Ocena: 5
838

Bóg nie może przeczyć samemu sobie i zmieniać swoich odwiecznych praw. Na straży ich przestrzegania stoi Boża Sprawiedliwość. Każdy grzech powoduje winę i karę, zaciąga dług sprawiedliwości. Nie polega ona jednak na drastycznym egzekwowaniu litery prawa.
 

-teksty czytań-

Fot. pexels.com/ CCO

  Komentarze Bractwa Słowa Bożego, Andrzej Kowalski

Pierwsze czytanie: Dn 6, 12-28

Możemy zauważyć, że współczesnemu światu, tak jak i Danielowemu, nie podobają się ludzie modlitwy, trwający wiernie przy Bogu, wypełniający Boże przykazania. Stają się oni wyrzutem sumienia, celem zniszczenia, ośmieszenia dla tych, którzy Boga nie znają lub nie chcą znać. Logicznym, więc staje się pytanie o istotę Bożej Sprawiedliwości i Bożego Miłosierdzia. Bóg nie może przeczyć samemu sobie i zmieniać swoich odwiecznych praw. Na straży ich przestrzegania stoi Boża Sprawiedliwość. Każdy grzech powoduje winę i karę, zaciąga dług sprawiedliwości. Nie polega ona jednak na drastycznym egzekwowaniu litery prawa. I tu wchodzi na scenę Boże Miłosierdzie. Bez niego wszyscy byśmy zginęli. Nie jest ono też pobłażliwością czy lekceważeniem popełnionego zła. Bóg przenika serce człowieka i w swej cierpliwości daje mu czas do nawrócenia i żalu za grzechy. Jednak nigdy nie wiemy jak długi.

Metaforycznie mówiąc, Zbawiciel w swoim Miłosierdziu poprzez dzieło Odkupienia, otworzył człowiekowi osobiste konto, dar zbawienia w „banku niebieskim”. Człowiek może na nie odkładać sam lub, częściowo, inni za niego. To mogą być nasze dzieła miłosierdzia lub modlitwa wstawiennicza innych. Jeśli zrujnujemy swój „majątek” przez grzeszne życie i gdy zabraknie „wdowiego grosza” do zbilansowania naszego konta, do głosu dochodzi już sama Sprawiedliwość. A wtedy może nas nawiedzić „wierzyciel”.
 

Psalm responsoryjny: Dn 3, 68a.69a.70a.71a.72a.73a.74

Kontynuując medytację nad Pieśnią Trzech Młodzieńców, wczytując się w cały akapit, a nie tylko wyodrębnione wersy, zwróćmy uwagę na powtarzającą się aklamację: „Błogosławiony jesteś Panie” i „Błogosławcie Pana” - po każdym wezwaniu różnych części natury do błogosławienia Pana. Ten rytm błogosławieństw jest jak oddech, jak bicie serca. Ta melodyczna konstrukcja literacka porywa słuchacza, najpierw do poznawania Boga jako Stworzyciela, a następnie do wielbienia Go jako Pana wszechświata. Te słowa nie tylko zachęcają do modlitwy uwielbienia, ale też i pośrednio, upominają nas, gdy jej nie wznosimy. Mądrość i pobożność minionych pokoleń odkryła i ugruntowała te praktyki religijne. Może, więc warto i nam zaczynać każdy dzień słowami pieśni Franciszka Karpińskiego: „Kiedy ranne wstają zorze”. Jest to genialna synteza teologii i duchowości dzieła stworzenia wyrażonej właśnie w tym fragmencie Księgi Daniela.

 

Ewangelia: Łk 21, 20-28

W dzisiejszej ewangelii Chrystus daje nam poznać na przykładzie Jerozolimy, co może spotkać ludzkość, jeśli się nie opamięta i nie nawróci. „Czas pomsty, aby wypełniło się wszystko, co jest napisane”, jest głosem Sprawiedliwości Bożej. Kluczem do zrozumienia tych właśnie słów Jezusa jest poznanie znaczenia Sprawiedliwości i Miłosierdzia Bożego. Ten motyw obecny jest także w Pierwszym czytaniu. Z obu czytań jasno wynika, że fałszywymi nauczycielami są ci, którzy z Boga Ojca robią dobrodusznego i pobłażliwego starca lekceważącego dokonujące się zło. Za każdym razem, gdy człowiek popełnia grzech, zaciąga dług sprawiedliwości. Gdy się jednak opamięta, żałuje, poprawia, korzysta wtedy z niezgłębionego Miłosierdzia Bożego, którego cechą jest też Boża cierpliwość. „Błogosławieni miłosierni”, czy „żertwy” stające między Bogiem a człowiekiem, ofiarowując swe cierpienia i modlitwy za grzeszników, liczą się wtedy na wagę złota. Pojęcie grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, na przykład: grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego czy poczucia bezkarności, staje się ważną wrażliwością naszych sumień, rzutującą na naszą wieczność.

Jest to także jeden z trudniejszych fragmentów Ewangelii. Czemu Bóg chce zniszczyć świat? Pytanie, czy chce zniszczyć, czy może odtworzyć? Czy musi się to „wszystko” wydarzyć?

Z objawień Matki Bożej wiemy, że nawrócenie się ludzkości może jeszcze zmniejszyć te straszne kary. W perspektywie zbawczej, kary są proporcjonalne do skali zatracania się człowieka. Możemy zauważyć jak człowiek im bardziej, poprzez duchową jakość, a raczej bylejakość swego życia, oddala się od Domu Ojca, tym bardziej Bóg może używać coraz mocniejszych środków, aby wstrząsnąć sumieniem swego marnotrawnego dziecka. Gdy ludzkość na masową już skalę oddala się od Boga, Stworzyciel wszechświata, co wydaje się być logiczną konsekwencją, może też wstrząsać i światem. Stąd wszelkie „dziwne” zjawiska atmosferyczne, geotoniczne, spadanie gwiazd.

Święta Hildegarda z Bingen, Doktor Kościoła, w swoich wizjach widziała jak człowiek i kosmos powiązani są duchowo-fizycznymi zależnościami. Według niej, osłabienie powiązań duchowych uruchamia mechanizmy fizyczne. Niektórym wydaje się, że Bóg porzucił świat, a jest dokładnie odwrotnie. Bóg jest ciągle obecny. Jego „niech się stanie” ciągle się staje. Duch, który ożywia i podtrzymuje istnienie tego arcydzieła miłości, może też i tą miłością „wstrząsnąć”. System odcinający się od dopływu energii z zewnątrz, degeneruje się, przemienia się w chaos. Znamy to pod pojęciami entropii i praw termodynamiki. Tak też i ludzkość, odcinająca się od Łaski, ulega samozniszczeniu. Ciekawe, że znalezienie dziesięciu sprawiedliwych, a może i mniej, w targu Abrahama z Bogiem, mogło uratować Sodomę, przeważyć zło płynące od tysięcy grzeszników, osłabić truciznę grzechu. Duchowa praca tych dziesięciu polegać mogła na udrażnianiu kanałów, którymi Bóg wtłaczał swą Boską Energię – Łaskę w tę krainę.

Wydaje się, że obecny świat nie może trwać, gdy grzech zatruwa życiodajne arterie, którymi tchnie Duch Święty. Jakie przyszłe znaki mogą nas ostrzec, abyśmy „uciekali z Jerozolimy”? Utworzenie religii światowej, wyłączenie Przeistoczenia z Eucharystii, zniesienie Eucharystii jako ofiary Chrystusa dla zbawienia świata, apostazja hierarchii kościelnej, odwrócenie znaczenia uznanych dogmatów wiary, powszechny pokój na świecie za sprawą jednego człowieka czy systemu władzy. Ale dokąd uciekać? Pod płaszcz Maryi i do Serca Jezusowego.


 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 września

Sobota, XXIV Tydzień zwykły
Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Januarego, biskupa i męczennika
w Bogu pokładam nadzieję, nie będę się lękał, *
cóż może uczynić mi człowiek?

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 1 Kor 15, 35-37. 42-49; Ps 56 (55), 3 i 10-14; Łk 8, 4-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter