16 maja
poniedziałek
Andrzeja, Jedrzeja, Szymona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kościół miłosierny Franciszka

Ocena: 0
639

Ukazuje ludzkości twarz mamy, nie wytyka kruchości i ran, głosi przebaczenie – tak Ojciec Święty widzi wspólnotę uczniów Chrystusa.

fot. xhz

Miłosierdzie należy do najistotniejszych wątków nauczania obecnego papieża, stając się niejako hasłem tego pontyfikatu. Franciszek nieustannie powraca do obrazu Boga pełnego miłosierdzia, wskazując równocześnie na zadanie, jakie stoi przed Kościołem. Jest nim ukazywanie światu Bożego miłosierdzia. Papież w swoich licznych wypowiedziach nie tylko wyjaśnia teologię tego przymiotu Boga. Zdecydowanie częściej mówi o egzystencjalnym wymiarze miłosierdzia. Refleksję rozpoczyna od motywu pragnienia: „Pierwszy i jedyny krok – stwierdza papież – do tego, by doświadczyć miłosierdzia, to uznanie, że tego miłosierdzia potrzebujemy”. I dodaje: „Jezus przychodzi do nas, gdy uznajemy, że jesteśmy grzesznikami”. Kluczem do doświadczenia Bożego miłosierdzia jest wyznanie własnej grzeszności. Drugi krok na tej drodze to prośba o łaskę miłosierdzia. Dostrzegając pragnienie ludzkiego serca, Bóg odpowiada i przychodzi. Franciszek przypomina, że „Kościół nie wytyka ludziom ich kruchości i ran, lecz leczy je lekarstwem miłosierdzia”, ukazuje również „zranionej ludzkości swoje matczyne oblicze, swoją twarz mamy”. Uważa, że dzisiaj szczególnie potrzeba światu Bożego miłosierdzia, dlatego obecny czas nazywa kairosem miłosierdzia. Kościół „żyje niewyczerpanym pragnieniem ofiarowania miłosierdzia”, jego wiarygodność „weryfikuje się na drodze miłości miłosiernej i współczującej”.

 


ZAPOMNIANY PRZYMIOT BOGA

Nie zawsze miłosierdzie było należycie akcentowane w Kościele. Papież przypomina, że „może przez zbyt długi czas zapomnieliśmy wskazywać i żyć drogą miłosierdzia”. Chrześcijanom towarzyszyła pokusa zwracania uwagi jedynie na sprawiedliwość. Dlatego Franciszek podkreśla, że dzisiaj „Kościół potrzebuje wznieść się ponad to, aby osiągnąć cel wyższy i o wiele bardziej znaczący”. Wprawdzie w naszej kulturze doświadczenie przebaczenia staje się coraz rzadsze, a nawet zupełnie nieobecne, to jednak bez niego „pozostaje nam droga bezpłodna i sterylna, jakbyśmy żyli w jakimś miejscu pustynnym i odosobnionym”. Franciszek jest przekonany, że „nadszedł znowu czas dla Kościoła, aby przyjąć na siebie radosne głoszenie przebaczenia”. Według niego teraz jest właśnie „czas powrotu do tego, co istotne, aby wziąć na siebie słabości i trudności naszych braci”. Przebaczenie okazuje się wyjątkową siłą, „która przywraca do nowego życia i dodaje odwagi, aby patrzeć w przyszłość z nadzieją”. Powrót miłosierdzia nie przekreśla sprawiedliwości. Miłosierdzie nie jest jej przeciwne. „Wyraża zachowanie Boga w stosunku do grzesznika, któremu to ofiaruje kolejną możliwość okazania żalu, nawrócenia i uwierzenia”.

 


OSOBISTE DOŚWIADCZENIE

Franciszek, zgłębiając tajemnicę miłosierdzia, chętnie sięga do swoich poprzedników. Za św. Pawłem VI lubi powtarzać sentencję: „Moje ubóstwo, miłosierdzie Boga”. Bliskie są mu także słowa św. Jana Pawła II: „Kościół żyje autentycznie, kiedy wyznaje i głosi miłosierdzie, najbardziej zadziwiający atrybut Stwórcy i Odkupiciela, oraz kiedy przybliża ludzi do źródeł miłosierdzia”. Miłosierdzie, zdaniem papieża, polega na otwarciu serca na biednego. Tak również ten przymiot wyjaśniał św. Augustyn: „miłosierdzie (łac. misericordia) od tego wywodzi swą nazwę, że czyni smutnym serce (łac. miseris cor) tego, który współczuje nieszczęściu drugiego”. Ponadto „miłosierdzie jest to przykre odczucie nędz bliźniego, przez co jesteśmy skłaniani, by mu pomóc, o ile to możliwe”.

Franciszek przyjął jako motto posługi biskupiej, a potem papieskiej słowa św. Bedy Czcigodnego pochodzące z komentarza do opisu powołania Mateusza: Miserando atque eligendo, co tłumaczymy: „spojrzał z miłosierdziem i wybrał” lub „ofiarując mu miłosierdzie, powołał”. Odpowiadając na powołanie, papież odniósł te słowa do siebie i poczuł się jak Mateusz doświadczający miłosierdzia. Od początku posługi kapłańskiej sam stał się głosicielem miłosierdzia.

Na wybór tego motta wpłynęło osobiste doświadczenie Franciszka z młodości – śmierć bliskiego mu kapłana, który był jego spowiednikiem, a zatem szafarzem łaski przebaczenia.

Papież, medytując to łacińskie zdanie, zwraca uwagę na spojrzenie Jezusa. Jest ono wyjątkowe, bo pełne łaski.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji łomżyńskiej, doktorem habilitowanym, specjalistą w zakresie teologii fundamentalnej, profesorem UKSW

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 maja

Poniedziałek, V Tydzień Wielkanocny
Święto św. Andrzeja Boboli, prezbitera i męczennika
...aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): J 17,20-26
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane artykuły



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter