21 października
środa
Urszuli, Hilarego, Jakuba
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Lubelskie czasy

Ocena: 0
572

Mnóstwo śladów Prymasa Wyszyńskiego znajdziemy w Lublinie, gdzie był biskupem, studentem, wykładowcą i Wielkim Kanclerzem KUL-u.

fot. xhz

Pomnik na dziedzińcu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Począwszy od ingresu do katedry lubelskiej 26 maja 1946 r. do momentu powołania na prymasa Polski w 1949 r., bp Stefan Wyszyński mieszkał w Lublinie. Dziś w mieście znajdują się aż trzy jego pomniki: przed budynkiem kurii, przed siedzibą KUL-u oraz w dzielnicy Bronowice, gdzie głosił nauki dla robotników, odsłonięty 15 sierpnia br.

 


STUDENT

Rok po święceniach kapłańskich, w 1925 r., ks. Wyszyński rozpoczął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Chciał zgłębiać nauki społeczno-ekonomiczne, ale za radą ks. Antoniego Szymańskiego, profesora włocławskiego seminarium i wykładowcy KUL-u, wybrał prawo kanoniczne. Zamieszkał w Konwikcie Teologicznym na Starym Mieście. Czas studiów miał wpływ nie tylko na formację intelektualną, ale też duchową ks. Wyszyńskiego. Tutaj bliżej poznał kierownika konwiktu ks. Władysława Korniłowicza, dziś kandydata na ołtarze, który został jego spowiednikiem. Jako prymas podkreślał później, że było to jak drugie seminarium. To od ks. Korniłowicza, nazywanego przez wszystkich „Ojcem”, uczył się postawy ojcowskiej. Stąd też potem zwykle kazania rozpoczynał od słów: „Umiłowane dzieci moje”.

Ks. Wyszyński został wybrany przez mieszkających w konwikcie księży na zastępcę kierownika domu. Podczas studiów związał się ze Stowarzyszeniem Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”. Formację intelektualną prowadzili obok ks. Korniłowicza wybitni wykładowcy KUL-u, m.in. o. Jacek Woroniecki OP. Ksiądz Wyszyński kierował sekcją zagadnień narodowych. Był też członkiem innych organizacji na uniwersytecie, m.in. Stowarzyszenia Bratniak. Uczestniczył w organizowanych co roku Tygodniach Społecznych. Ambitny student, który zbierał na egzaminach najwyższe noty, 27 grudnia 1927 r. uzyskał stopień licencjata, a dwa lata później obronił rozprawę doktorską „Prawa rodziny, Kościoła i państwa do szkoły”. Myślał o dalszym studiowaniu, otworzył przewód habilitacyjny, którego jednak nie zdołał zamknąć przez wybuchem wojny.

 


BISKUP

Do Lublina wrócił 17 lat później. Był wtedy najmłodszym, wyświęconym w wieku 45 lat, biskupem w Polsce. Prymas Hlond znał go dobrze, darząc dużym zaufaniem, dlatego przedstawił go w Watykanie jako kandydata do sakry. Prymas Wyszyński zapisał we wspomnieniach: „W roku 1946 otrzymałem powołanie na biskupa lubelskiego. Byłem tym mocno przestraszony, ponieważ czułem, że przerasta to moje siły, zwłaszcza w czasach, jakie przed Kościołem Bożym stanęły w okresie powojennym. Opierałem się woli Stolicy Świętej. Musiałem jednak ustąpić, bo kard. August Hlond, który mi zwiastował wolę Stolicy Świętej, powiedział: „Papieżowi się nie odmawia”. Stało się to 25 marca 1946 r. (…) człowiek nigdy nie jest dobrze przygotowany do zadania, które jest mu z nagła zlecone. Ja miałem wiele wątpliwości. (…) Myślałem po ludzku o własnej nieudolności, a zapomniałem o tym, co Bóg zdolny jest uczynić, posługując się takimi narzędziami, jakie On sobie wybiera”.

Nowy biskup przybył do diecezji częściowo sobie znanej, nie tylko z czasów studenckich. Podczas okupacji niemieckiej przebywał w majątku Zamoyskich w Kozłówce, a potem w zakładzie dla ociemniałych w Żułowie. W ciągu tych dwóch lat poznał wiele parafii i licznych kapłanów. Ingres do katedry był imponujący, z udziałem 55 tys. ludzi. Pierwszymi słowa, jakie wypowiedział do diecezjan: „Dzieci moje” – określił styl swojego duszpasterstwa. Objął diecezję w trudnym momencie. Trzeba było zająć się odbudową katedry i wielu innych kościołów, na nowo organizować struktury diecezji. Brakowało księży, wielu zginęło w niemieckich obozach koncentracyjnych. Po latach wojny trzeba było odbudowywać moralnie i duchowo diecezjan.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 października

Środa, XXIX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
«Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 3,2-12; Ps (Iz 12,2.3 i 4bcd-6); Łk 12,39-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter