21 maja
wtorek
Wiktora, Kryspina, Tymoteusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mistyka w życiu - prorocy

Ocena: 4.86667
1565

 


MISTYKA ŚWIĄTYNNA

Jeszcze inne jest doświadczenie mistyczne Izajasza. Rozgrywa się ono w świątyni. Obecność w niej Izajasz przeżywa jak audiencję w pałacu Króla. Swoje przeżycie obecności Boga w świątyni Izajasz opisuje tak: „Ujrzałem mojego Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie, a tren Jego szaty wypełniał pałac. Płomienni serafini stali ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał dolną część ciała, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem” (Iz 6, 1-4).

Widać, że Izajasz jest w materialnym pomieszczeniu, jakim jest świątynia. Jednak dzięki obecności Boga pomieszczenie to staje się przestrzenią niezwykłą. Tron Boga staje się wysoki i wyniosły, szata Boga wypełnia przestrzeń pałacu, świątynny ogień staje się płonącą obecnością serafinów, ich głosy stają się wołaniem o świętości Boga, futryny drzwi drgają z napięcia, święty dym wypełnia przestrzeń, a chwała Boga „wylewa się” ze świątyni na całą ziemię.

Mistyka Izajasza jest więc mistyką człowieka, który przychodzi do świątyni i przeżywa w niej obecność Boga w sposób nadzwyczaj intensywny, oddziałujący na wszystkie zmysły i niejako rozszerzający ograniczenia materii. Bardzo chcemy, żeby nasze świątynie były miejscami, w których można takiego przeżycia Boga doznać. Żeby materialny dom Boga był miejscem, które naprawdę jest wypełnione Jego świętą obecnością, postrzeganą wszystkimi zmysłami, ale prowadzącą dużo dalej niż zmysły.

 


MISTYKA KAPŁAŃSKA

Największym mistykiem wśród proroków, a w pewnym sensie całego Starego Testamentu, jest Ezechiel. Przez chrześcijan jest on nieco zapomniany, bo nie jest cytowany w Nowym Testamencie tak często, jak Izajasz. Jednakże to właśnie Ezechiel jest największym wizjonerem Starego Przymierza. Jego mistyka to mistyka kapłańska, ale bardzo wyjątkowa – mistyka kapłana na wygnaniu, z dala od ukochanej świątyni. Paradoksalnie ten kapłan przeżywa obecność Boga tam, gdzie najmniej mógł się jej spodziewać. Nie w pięknie świątynnych ofiar, nabożeństw i śpiewów, ale na wygnaniu, wśród „ludu buntowników”, „ludzi o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach” (Ez 2, 3-4). To mistyka człowieka wyrzuconego ze swego domu, pozbawionego pracy, perspektyw życia i społecznego statusu. Co więcej, to mistyka kogoś, kto nagle znalazł się wśród ludzi kompletnie obcych mu duchowo i kulturowo, z którymi łączy go właściwie tylko wspólny ojczysty język.

W tej sytuacji egzystencjalnej katastrofy, beznadziei i samotności Ezechiel przeżywa obecność Boga. W nadchodzącej burzy wygnanemu kapłanowi objawia się wspaniałość Boga: „Patrzyłem, a oto wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielki obłok i ogień płonący oraz blask dokoła niego, a z jego środka promieniowało coś jakby połysk stopu złota ze srebrem, ze środka ognia” (Ez 1, 4). Ezechiel pojmuje, że Bóg jest z nim wszędzie, nawet w sytuacji najgłębszego ludzkiego upokorzenia i opuszczenia.

Tam na wygnaniu Ezechiel uczy się także mistyki Księgi. Uczy się czytać ją tak, żeby ją wręcz w siebie wchłonąć. Dzięki temu we wszechobecne „narzekania, wzdychania i biadania” (Ez 2, 10) wchodzi Boże słowo nadziei: „Zjadłem zwój, a w ustach moich był słodki jak miód” (Ez 3, 3). Uczy się wierzyć, że nawet gdy dookoła nie ma żadnej nadziei, ale jest słowo Boga, to Bóg jest w stanie poprzez moc tego Słowa przemienić wysuszone kości w ożywionych Duchem ludzi (Ez 37, 1-14). Taka jest moc Słowa!

Dzięki sprawionej przez słowo Boga przemianie łez i przekleństw w potężną duchową nadzieję Ezechiel staje się nie tylko tęskniącym za ojczyzną „Latarnikiem” (patrz: Sienkiewicz), ale wizjonerem „szklanych domów” (patrz: Żeromski). Roztacza przed wyzutymi ze wszystkiego rodakami wizję powrotu do ojczyzny i zbudowania najpiękniejszej świątyni na świecie (Ez 40-48). Pokazuje, jak można uwierzyć w obecność Boga w sytuacji kompletnej życiowej katastrofy i jak można dzięki tej wierze przemienić rozpacz i ból w porywającą innych duchową siłę.

Jak bardzo trzeba się dzisiaj modlić o takich Ezechielów!

Jest topierwszy artykul z Wielkopostnej serii tego autora
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji warszawsko-praskiej, biblistą, doktorem habilitowanym, profesorem UKSW

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 maja

Wtorek, VII Tydzień wielkanocny
Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego,
jak tylko z krzyża Pana naszego

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 9, 30-37
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna do św. Rity 13-21 maja
+ Nowenna do św. Urszuli Ledóchowskiej 20-28 maja



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter