17 czerwca
poniedziałek
Laury, Marcjana, Alberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mniej może znaczyć więcej

Ocena: 1.61
1665

Im mamy mniej, tym więcej jest przestrzeni na Boże działanie.

fot. Wikimedia

Ktoś niedawno zwrócił moją uwagę na historię Jezusa i Jego uczniów opisaną w ósmym rozdziale Ewangelii Marka.

Chwilę wcześniej Jezus dokonał cudu rozmnożenia chleba. Udaje się ze swoimi towarzyszami w kolejne miejsce. Nadchodzi pora posiłku i pojawia się problem – zapomnieli zabrać wystarczającą ilość jedzenia: „A uczniowie zapomnieli wziąć chlebów i tylko jeden mieli z sobą w łodzi. (…) Oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chleba” (Mk 8, 14. 16).

Niedawno byli świadkami dwóch wielkich cudów. Jezus spodziewał się, że czegoś się dzięki temu nauczyli: „Jezus zauważył to i rzekł im: «Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł? Macie oczy, a nie widzicie; macie uszy, a nie słyszycie?” (Mk 8, 17-18a). Generalnie im przygadał, że w swoim rozwoju wiary powinni być już o wiele dalej. Widzieli cuda i powinno się to w nich zakodować tak, żeby przy kolejnej okazji znów się ich spodziewali, zamiast się zamartwiać.

Co ciekawe, pokazuje im jeszcze jedną zależność – im mniej jedzenia było dostępne i im większa była grupa głodnych ludzi, tym większy był cud: „Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?» Odpowiedzieli Mu: «Dwanaście». «A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?» Odpowiedzieli: «Siedem». I rzekł im: «Jeszcze nie rozumiecie?»” (Mk 8, 18b-21). Po raz pierwszy zwróciłam na to uwagę: przy pięciu chlebach dla pięciu tysięcy ludzi zebrano aż dwanaście koszy ułomków, a przy siedmiu chlebach dla czterech tysięcy tylko siedem koszy. Mniej dało więcej.

Myślę, że mamy tu dwie konkretne lekcje dla nas wszystkich.

Po pierwsze, kiedy widzimy Boże dzieła w życiu swoim lub innych ludzi, także te opisane w Piśmie Świętym, powinno to budować naszą wiarę. Powinno wzrastać w nas oczekiwanie, że skoro Bóg zadziałał kiedyś dla mnie albo dla kogoś innego, a jest niezmienny i nie ma względu na osoby, to zadziała ponownie. Może nie w identyczny sposób, ale na pewno zadziała!

Po drugie zaś, im mamy mniej, tym więcej jest przestrzeni na Boże działanie. Bo wtedy to, co się zadzieje, jest naprawdę z Bożej łaski i mocy, a nie z naszych możliwości i sił. Tak, wszędzie jest element współdziałania – potrzebujemy mieć coś, chociaż chęci, gotowość do działania, wiarę, ale On to wspaniale pomnoży! W końcu obiecał: „Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie” (Mt 13, 12a).

Mam nadzieję, że ta historia zachęci i Ciebie, by świadomie budować wiarę we wspaniałe Boże działanie oraz nie przejmować się, gdy jest czegoś tak mało, bo dla Boga często mniej znaczy więcej!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 17 czerwca

Poniedziałek, XI Tydzień zwykły
wspomnienie św. Brata Alberta Chmielowskiego
Twoje słowo jest pochodnią dla stóp moich, Panie,
i światłem na mojej ścieżce.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 38-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter