22 maja
środa
Heleny, Wieslawy, Ryty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Msze o uzdrowienie?

Ocena: 5
2199

Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie wzbudzają wielkie zainteresowanie. Jak je rozumieć, żeby nie ryzykować zdrowiem duszy i ciała?

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Jedni przemierzają po kilkadziesiąt kilometrów, żeby uczestniczyć w modlitwie prowadzonej przez znanego charyzmatyka, jak nazywa się osobę deklarującą dar szczególnej modlitwy wstawienniczej i uzdrawiania. Inni patrzą na to sceptycznie. Ale Msze takie wpisały się w harmonogram wielu parafii na stałe.

– Czy katolik w obliczu choroby może prosić Boga o uzdrowienie? Odpowiedź jest oczywista. Chorzy przychodzili przecież do Jezusa z prośbą o uzdrowienie. Sanktuaria pełne są wotów za uzdrowienia – choćby na Jasnej Górze czy w Lourdes. Świadczy to, że modlitwy o uzdrowienie są trwałą praktyką w Kościele – mówi bp Andrzej Siemieniewski, teolog duchowości, który sam uczestniczy w takich modlitwach.

Instrukcję „Modlitwy w celu osiągnięcia uzdrowienia pochodzącego od Boga” (Ardens felicitatis desiderium) opracował w 2000 r. kard. Joseph Ratzinger, wówczas prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Podpisał ją Jan Paweł II. Dokument przypomina, iż „ojcowie Kościoła uważali za rzecz normalną, że wierzący prosi Boga nie tylko o zdrowie duszy, lecz także o zdrowie ciała”.

Św. Augustyn pisał: „Trzeba się modlić, ażeby, kiedy je się [zdrowie] ma, zostało zachowane, i ażeby zostało przywrócone, kiedy się go nie ma”. Zostawił też świadectwo o uzdrowieniu przyjaciela po modlitwie biskupa, kapłana i kilku diakonów. „Pragnienie chorego, aby otrzymać uzdrowienie, jest czymś dobrym i głęboko ludzkim, szczególnie kiedy wyraża się ono w ufnej modlitwie zwróconej do Boga i zakłada przyjęcie woli Bożej” – wskazuje watykańska instrukcja.

Sama idea jawi się więc bez zastrzeżeń. Problem czasem tkwi w szczegółach.

Bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów KEP, przypomina o właściwym nazewnictwie. – Nie powinno się mówić: „Msza Święta o uzdrowienie”, ale: „Msza Święta, po której odbędzie się modlitwa o uzdrowienie”. Albo: „Msza Święta z modlitwą o uzdrowienie” – mówi. – To istotne, bo każda Msza Święta jest uobecnieniem zbawczej ofiary Jezusa Chrystusa i uzdrawia człowieka. Przede wszystkim jego duszę. Ale jeśli jest taka wola Boża, może uzdrowić także fizycznie ciało.

Bp Bałabuch podkreśla, że Mszał Rzymski nie przewiduje elementów modlitwy o uzdrowienie w liturgii Mszy Świętej. Nakładanie rąk czy szczególna modlitwa powinna być przeniesiona poza jej liturgię. Ardens felicitatis desiderium mówi jednak o formularzu Mszy Świętej za chorych Pro infirmis, w której prosimy nie tylko o łaski duchowe, ale i o zdrowie. Dokument wskazuje, że modlitwa o uzdrowienie może mieć wymiar liturgiczny albo pozaliturgiczny.

– W pierwszym wypadku modlitwa o uzdrowienie może być połączona z publiczną adoracją Najświętszego Sakramentu. Pana Jezusa wystawiamy jednak w monstrancji nie po to, żeby nas uzdrawiał, ale by w pierwszej kolejności wielbić Go, dziękować Mu, przepraszać i włączyć modlitwę o uzdrowienie jako owoc naszego spotkania z Jezusem – wyjaśnia bp Bałabuch. A wymiar pozaliturgiczny może mieć np. odmawianie Różańca, w które wpisuje się intencja modlitwy o uzdrowienie.

 

Dziesięciu uzdrowionych

„Dziesięć osób uzdrawianych jest teraz z nowotworów, piętnaście z chorób gardła, trzynaście z bólów głowy” – padają czasem deklaracje podczas modlitwy prowadzonej przez grupy charyzmatyczne. – Takie deklaracje mogą mieć miejsce, o ile potem mamy informacje, które je potwierdzają. Jeśli tak się nie dzieje, to ten proceder należy zakończyć, bo wprowadzamy ludzi w błąd – komentuje bp Siemieniewski. Zaznacza, że nie jest to krytyka modlitw o uzdrowienie, ale odniesienie do ich formy. Przypomina też, że modlitwa o uzdrowienie nie zastępuje leczenia: – Jeśli zdrowie się nie poprawia, to należy kontynuować leczenie. Rezygnowanie z leczenia, które może wspomóc uzdrowienie, byłoby pomysłem absurdalnym i z gruntu niechrześcijańskim.

Chory powinien też mieć właściwy osąd źródła choroby. – W żadnym razie nie można mówić o chorobie jako skutku dziedziczenia grzechów międzypokoleniowych – jak to się zdarza – czy o skutku działania szatana lub braku wystarczająco mocnej wiary – wyjaśnia bp Siemieniewski. – Teorie o dziedziczeniu grzechu popełnionego przez członków rodziny we wcześniejszych pokoleniach nie biorą pod uwagę nauczania Nowego Testamentu, co jest przecież dla nas fundamentem. Według Biblii: „Kto jest w Chrystusie, stał się nowym stworzeniem”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 22 maja

"Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity."

Dziś w Kościele: środa V tygodnia Wielkanocy
+ dzień powszedni albo wspomnienie św. Rity z Cascia, zakonnicy
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Dz 15,1-6; Ps 122 (121),1b-2. 4-5; J 15,1-8
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -