27 stycznia
piątek
Przybysława, Anieli, Jerzego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Patron wygnańców

Ocena: 0
868

 


OPUSZCZENIE OJCZYZNY

Powyżej wspomniane wydarzenia przygotowywały Józefa do opuszczenia ojczystej ziemi. Po tych doświadczeniach, gdy we śnie ukazał mu się anioł, Józef usłyszał wprost, że wraz z Rodziną ma pozostawić ziemię ojczystą i udać się do Egiptu, bo Herod będzie próbował zabić Dziecię.

Wyjście z Betlejem w środku nocy było dodatkowym trudnym doświadczeniem dla Świętej Rodziny, chociaż jej ucieczka przypominała nocne wyjście Izraelitów z Egiptu. Podobnie jak opuszczenie Egiptu przez Hebrajczyków działo się pod opieką Bożej opatrzności w celu doprowadzenia ich do Ziemi Obiecanej, tak też „wygnanie” Józefa z dziewiczą Małżonką i Dziecięciem nie było wydarzeniem pozbawionym nadziei. Dotarcie Świętej Rodziny do Egiptu było spełnieniem proroctwa Izajasza o tym, że Bóg nawiedzi kiedyś ziemię egipską i jej pobłogosławi (por. Iz 19, 1. 19-25). Przez wiele wieków nikt nie wiedział, jak to proroctwo zostanie spełnione. Jednak przybycie Małżonków z Dziecięciem do Egiptu zapoczątkowało tam proces zastąpienia pogaństwa chrześcijaństwem. W ten sposób wygnanie Świętej Rodziny rzuca światło nadziei na życie tych wszystkich, którzy doznają podobnego przymusowego rozstania ze swoją ziemią. A skoro Józef był tym, który przewodniczył Matce Bożej i Synowi Bożemu w czasie pobytu na obcej ziemi, to znaczy, że każdy cierpiący w wyniku analogicznej niesprawiedliwości winien się zwrócić do opiekuna Zbawiciela o pomoc.

 


WSPÓŁCZEŚNI WYGNAŃCY

Powyższe przemyślenia pomagają nam spojrzeć szerzej na doświadczenie wygnania. Nie dotyczy to jednak obecnego głośnego problemu, który zaistniał na wschodniej granicy Polski. Sytuacja przybyszów z krajów arabskich nie ma nic wspólnego z wygnaniem (lub imigracją). Koczujący ludzie zostali tu celowo umieszczeni, aby realizować polityczny plan uderzający w autonomię oraz integralność państwa polskiego. Całe to zdarzenie wpisuje się w szersze aspiracje domagające się ruiny chrześcijańskiej tożsamości Europy. Natomiast autentyczna imigracja zakłada chęć włączenia się przybyszów w budowę i rozwój przyjmującego ich kraju. Gdy cel przesiedleńców jest sprzeczny z tym założeniem, wówczas nie mamy do czynienia z imigrantami, lecz z najeźdźcami, przed którymi państwo ma moralny obowiązek się bronić.

Doświadczenie niesprawiedliwego wygnania lub przymusowej imigracji jest zatem czymś innym. Autentycznym wygnańcom z pewnością należy pomóc z przyczyn ewangelicznych i humanitarnych. Co więcej, niesprawiedliwe wyobcowanie dotyczy nie tylko wydalenia z krajów, ale również ze środowisk i społeczeństw. Można z tego powodu poczuć się wygnanym w zakładzie pracy, gdy człowiek wierzący zostaje odizolowany i jest traktowany z niechęcią i pogardą; można doświadczyć wygnania we własnym domu, gdy ze względu na brak dialogu i szacunku osoba zostaje pozbawiona rodzinnego ciepła. Wygnanym można się też poczuć w Kościele, gdy osoby duchowne wydalają wiernych ze świątyni z racji liczebnych ograniczeń wyznaczonych przez rząd.

Co dopiero mamy powiedzieć o mentalności segregacyjnej, która celuje w ludzi niezaszczepionych, szantażując ich wydaleniem z pracy w razie odmowy zaszczepienia? W niektórych miejscach na świecie pojawiają się wytyczne diecezjalne, że do kościoła w niedzielę będzie mogła wyjść tylko osoba zaszczepiona. Są w Kanadzie i w Stanach diecezje, gdzie ogłoszono plany podziału miejsc siedzących w kościołach na dwie części – zaszczepioną i niezaszczepioną. Abstrahując od absurdalności takich i innych dyrektyw, można postawić pytanie, co się stało z pięknym hasłem duszpasterskim „Kościół naszym domem”. Czy w takiej sytuacji Kościół rzeczywiście pozostaje domem dla wiernych, czy raczej terenem wykonania rozporządzeń reżimu sanitarnego?

 


JÓZEF POMOŻE

W św. Józefie mamy patrona wygnańców, odrzuconych i nawet ludzi wciągniętych w rozgrywki polityczne czyniące ich pozornymi imigrantami. Wszystkich należy polecić opiekunowi Zbawiciela, który już w kilku krajach – włącznie z Polską – doczekał się zawierzenia całych społeczeństw jego opiece. Zawierzmy się mu również i my i szukajmy u niego pomocy przy każdym doświadczeniu niesprawiedliwego porzucenia, wydalenia oraz wygnania. Józef spogląda z nieba na każdą niesprawiedliwość przez pryzmat własnych bolesnych doświadczeń na ziemi. On też pomoże odnaleźć właściwe rozwiązanie tym, którzy go o to proszą.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 27 stycznia

Piątek, III tydzień zwykły
Powierz Panu swą drogę, *
zaufaj Mu, a On sam będzie działał.

+ Czytania liturgiczne (rok A, I): Mk 4, 26-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter