18 czerwca
wtorek
Marka, Elzbiety
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Poszukiwania najpiękniejszej wersji

Ocena: 4.8
1502

W powszechnej świadomości społecznej istnieją dwie, a może nawet trzy wersje popularnego obrazu „Jezu, ufam Tobie”.

Współczesny obraz Jarosława Modzelewskiego powstały w ramach projektu „Namalować katolicyzm od nowa”

Chronologicznie są to dzieła: Eugeniusza Kazimirowskiego z 1934 r., Adolfa Hyły z 1944 r. i ewentualnie Ludomira Śleńdzińskiego z 1954 r. Mało kto jednak wie – w tym miejscu możemy mówić o bardziej powszechnym zdziwieniu – że autorskich wersji tego obrazu są… setki.

 


ZLECENIE OD JEZUSA

Historia obrazu, stanowiącego jeden z istotnych aspektów kultu miłosierdzia Bożego i który bodaj najmocniej propaguje ów kult, rozpoczęła się w 1931 r. za sprawą objawienia danego s. Faustynie (1905–1938) w celi klasztornej w Płocku 22 lutego 1931 r. Święta, wspominając to zdarzenie, zapisała: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: «Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie»” (Dzienniczek, 47).

Idąc tropem tej wizji, późniejszy spowiednik s. Faustyny, ks. Michał Sopoćko, zlecił namalowanie obrazu wileńskiemu malarzowi Eugeniuszowi Kazimirowskiemu. Wizerunek został ukończony w 1934 r. Powstał na podstawie wskazówek św. s. Faustyny, która kilka razy w tygodniu odwiedzała pracownię artysty. Wiemy jednak, że s. Faustyna była rozczarowana efektem końcowym. Żaląc się Jezusowi, odnotowała: „Kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś?”. Wtedy usłyszała: „Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej” (Dzienniczek, 313). Obraz ten zyskał wówczas akceptację przyszłej świętej i stał się kluczowym dziełem w propagowaniu kultu miłosierdzia Bożego. Od 2005 r. znajduje się on w kościele Świętej Trójcy w Wilnie, przekształconym w sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

 


RÓŻNE PRZEDSTAWIENIA

Wcześniej wizerunek Jezusa Miłosiernego pędzla Kazimirowskiego był popularyzowany m.in. przez obrazki, które rozchodziły się w czasie II wojny światowej. Wykonywano liczne kopie tego obrazu, czy też wersje silnie nawiązujące do wileńskiego dzieła. W wielu świątyniach można spotkać analogiczne obrazy z mniejszymi lub większymi różnicami, np. w kościele św. Karola Boromeusza na warszawskich Powązkach czy w kościele Matki Bożej Królowej Polski na Marymoncie w Warszawie.

Stosunkowo szybko zaczęły powstawać nowe obrazy, będące zupełnie nowymi wersjami wykonanymi zgodnie z poleceniem Jezusa danym s. Faustynie. Są to obrazy, w których ujęta została cała postać Jezusa w szacie białej, gdzie jedna ręka wzniesiona jest do błogosławieństwa, a druga dotyka szaty na piersiach, z uchylenia której wychodzą dwa promienie: czerwony i blady – dokładnie tak, jak polecił Jezus (por. Dzienniczek, 47). Kwestia tła nie została zdefiniowana, toteż pozostaje sprawą dowolną i wielu malarzy decydowało się na nawiązanie do konkretnego czasu i miejsca, malując krajobrazy lub elementy architektury.

Nowe ujęcie zaproponował także Adolf Hyła. To właśnie jego obraz – w malowaniu którego św. Faustyna nie brała udziału, ale który został wykonany zgodnie ze wskazówkami z „Dzienniczka” – zyskał największą popularność w kulcie miłosierdzia Bożego, szybko zasłynął łaskami i jest dziś najczęściej kopiowanym obrazem do wnętrz sakralnych. Sam Adolf Hyła wykonał 247 wersji swojego dzieła.

Bardzo autorsko obraz potraktował Zdzisław Eichler (1943 r., kościół ojców kapucynów w Warszawie, ul. Miodowa), który w tle obrazu umieścił zgliszcza zrujnowanej Warszawy, a samego Jezusa zobrazował w jasnych sarmackich wąsach i długich blond włosach, dodając symboliczne elementy baranka pod czerwonym promieniem i rośliny pod białym. Podobnie Bolesław Rutkowski (1953 r., katedra św. Floriana w Warszawie) umieścił w tle swojego obrazu odbudowywany ze zniszczeń wojennych kościół. Z kolei Kazimierz Kwiatkowski (1947 r., kościół franciszkanów w Warszawie) postanowił ukazać zmartwychwstałego Chrystusa na wzgórzu, a napis „Jezu, ufam Tobie” umieścił w nimbie.

 


KONKURS EPISKOPATU

Wskutek rosnącej popularności i swobody w ukazywaniu wizerunków miłosierdzia Bożego opartych na prywatnych wizjach, niepotwierdzonych jeszcze przez Stolicę Apostolską (na zatwierdzenie kultu trzeba było czekać aż do 1968 r.), ogłoszono w 1954 r. konkurs na nowy wizerunek Jezusa Miłosiernego. Został on zorganizowany przez episkopat Polski z inicjatywy bł. ks. Michała Sopoćki na inną z założenia i różniącą się od dotychczasowych wersję obrazu. Spowiednik s. Faustyny wobec zastrzeżeń artykułowanych przez biskupów rozpisał konkurs na nowy wizerunek, który w sposób wyraźny nawiązywałby do objawienia zawartego w Piśmie Świętym.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 18 czerwca

Wtorek, XI Tydzień zwykły
Dzień powszedni
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 5, 43-48
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter