31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Potrzeba zmiany mentalności

Ocena: 4.55
1014

Niegdyś przodująca pracownica kliniki aborcyjnej, dziś mama ośmiorga dzieci nawrócona na katolicyzm. Mimo niezliczonych obowiązków na przyjazd z USA do Polski zdecydowała się w kwadrans.

fot.xhz

Historię swojej przemiany opowiedziała w książce „Nieplanowane”, a nagłośnił ją film o tym samym tytule. W 2012 r. założyła organizację „I nie było już nikogo”, pomagającą osobom opuszczającym biznes aborcyjny w USA – do dziś pomogła 550 z nich. – Nie jest im łatwo – mówi Abby Johnson. – Zwalniając się z kliniki aborcyjnej, nie dostają referencji, a bez nich trudno o kolejną pracę. Sama przez klinikę Planned Parenthood (PP) nagrodzona zostałam tytułem Pracownika Roku, a opuszczałam ją w jak najgorszej opinii. Pragnący wyjść z biznesu aborcyjnego są straszeni procesami sądowymi. Pomagamy im znaleźć pomoc prawną oraz kolejne zatrudnienie. Dajemy też wsparcie psychiczne i duchowe.

– O aborcji zwykło się mówić jako o wyborze kobiety – mówi Abby Johnson. – Wiele lat temu udziału w decydowaniu o ciąży i aborcji odmówiono mężczyznom. Tymczasem pracując w klinice, zauważyłam, że ilekroć kobieta przychodziła tam z mężczyzną sprzeciwiającym się zabiegowi, decydowała się urodzić dziecko. Mężczyzna jest – czy raczej powinien być – gwarantem opieki nad ciężarną i dzieckiem. Ochrona życia od poczęcia do śmierci powinna znaleźć się w Karcie Praw Człowieka, jednak to nie zmiany legislacyjne powstrzymają aborcje – żadne prawo nie powinno określać, kiedy mamy prawo zabić człowieka. Próby takiego określania skończyły się kiedyś Holokaustem. Potrzebna jest zmiana mentalności.

Za najskuteczniejszy oręż w tej walce uznaje modlitwę. W roku odejścia z PP – na Wielkanoc – zmienili z mężem Kościół baptystów na katolicki. Stojąc z różańcem pod klinikami, widzi, jak czasem kobiety rezygnują z zabicia dziecka. Dostaje tysiące wiadomości od kobiet, które zdecydowały się urodzić pod wpływem lektury jej książki czy po obejrzeniu filmu.

Na przestrzeni lat Abby zmieniła także zdanie na temat antykoncepcji. – Jako osobę, która troszczy się o zdrowie kobiety, martwią mnie jej skutki, m.in. nowotwory, choroba wieńcowa – mówi. – Są przecież rozwiązania neutralne dla zdrowia i niebudzące wątpliwości moralnych. Kiedyś wierzyłam, że antykoncepcja wpływa na spadek liczby aborcji. Nie potwierdziły tego statystyki, w które miałam wgląd w klinice PP – ponad połowa kobiet przychodzących do klinik aborcyjnych stosowała wcześniej antykoncepcję.

W Stanach Zjednoczonych lekarze, którzy odmawiają wykonania aborcji, nie są do tego zmuszani. Środowisko czasem wytyka ich palcami, ale – co ciekawe – lekarzy wykonujących w USA aborcję jest mniejszość. – Większość jej nie przeprowadza, ale to ta mniejszość narzuca aborcyjną narrację – zauważa Abby.

– Każdego roku zabija się dzieci z powodu wyboru, podejmując decyzje za dzieci – tak Abby nawiązywała do narracji pro-choice w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie. Przytoczyła relacje położnych, że w razie gdy dziecko przeżyje aborcję, jest wkładane do pojemnika z formaliną. Zwróciła się do księży, zauważając, że w kościołach w Polsce jest wiele osób wspierających aborcję, apelowała żeby im nie udzielać Komunii.

Przyznała, że aborcja zdołała zdominować USA, bo Kościół nie chce stracić wiernych i milczy. Na całym świecie z powodu kompromisu dzieje się wiele zła. – Zróbcie wszystko, by oddalić kompromis aborcyjny – mówiła. – Nigdy nie można iść na kompromis ze złem. Aborcja od początku jest czystym złem i nie może być akceptowana.

Podczas pobytu w Polsce Abby Johnson odwiedziła: Bydgoszcz, Kraków, Piłę, Rumię i Warszawę, gdzie spotkała się nie tylko z publicznością, ale także z członkami Sejmowej Komisji ds. Rodziny. 15 lutego wieczorem uczestniczyła w Eucharystii i spotkaniu w bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w Warszawie, na Pradze. Jeszcze zanim ruszyła w trasę, dostała sygnały o planowanych zamieszkach. „Zapraszam do rozmowy, czekam na konfrontację” – odpowiedziała tylko. – Z doświadczenia wiem, że zwolennicy aborcji są powiązani z przemysłem aborcyjnym – mówi Abby. – Chcę im powiedzieć, że jeśli tylko chcą z tego wyjść, nie będą sami./

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, mężatka, matka dwóch córek. W "Idziemy" opublikowała kilkaset reportaży i wywiadów.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter