1 marca
piątek
Antoniny, Radoslawa, Dawida
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Poznaj Boga

Ocena: 5
1030

Grzeszyć to, innymi słowy, niszczyć więzi, które łączą nas z bliźnimi i nadają sens naszemu życiu.

fot. pexels.com

Zwykle tym „złym” jest „ten drugi”. Dzieje się tak w polityce, w instytucjach, w małżeństwach, a nawet w Kościele. Dlaczego ludziom trudno się dogadać? Ostateczne wyjaśnienie to grzech. Bo grzech, chociaż dziś słowo to straciło wiele ze swojego znaczenia, w rzeczywistości jest wyjaśnieniem większości bolączek świata. W potocznym języku grzech jest w dziecinny sposób kojarzony z tym, co zakazane, a nie z tym, co samo w sobie złe. Dlatego spotykamy słowo „grzech” nawet jako haczyk reklamowy w sloganach i markach handlowych. W tym kontekście oznacza przyjemność, przygodę czy – mocniej – łamanie zasad. Ponieważ ludzie wymazują Boga z życia, utrata niewinności stała się wartością, znakiem dojrzałości.

Mówienie o grzechu dzisiaj w świeckich i samowystarczalnych społeczeństwach odczytuje się jako anachronizm. Przecież nowoczesność przekonała, że de facto nie ma nikogo ponad człowiekiem, by go oceniać. Człowiek odpowiada tylko przed własnym sumieniem. Co ciekawe, sumienie to jest zwykle miłosiernym i wyrozumiałym sędzią nad zachowaniem własnym, ale wymagającym i dociekliwym wobec innych. Ignorowanie grzechu, a raczej pożądliwości lub skłonności do zła, którą mają wszyscy ludzie, coraz bardziej oddala od rzeczywistości, pogrążając nas w utopijnym, nierealnym świecie.

Ponieważ „ja” staje się miarą wszystkich rzeczy, nie przychodzi do głowy myśl, że osoba, partia polityczna czy naród stojący w innej pozycji może również na swój sposób dążyć do dobra. Wyolbrzymia się wady i błędy innych oraz minimalizuje ich zalety i sukcesy. Nie chodzi tylko o to, że – o czym wie każdy inteligentny człowiek – wszyscy mogą po ludzku zawieść (przecież najlepsi piłkarze nie trafiają karnych), ale o to, że traci się zdolność do odkrycia, że za moimi własnymi intencjami może ukrywać się zwykły egoizm. Może on mieć różne oblicza: egoizm ekonomiczny, emocjonalny, władzy, grupowy… Ale zawsze jest wrogiem wspólnego dobra.

W wyroczni delfickiej „Poznaj samego siebie” brakowało fundamentalnego odniesienia do Boga. Bez poznania Boga i Jego przesłania nie możemy w pełni poznać samych siebie i będziemy nadal grzeszyć lub, innymi słowy, niszczyć więzi, które łączą nas z bliźnimi i nadają naszemu życiu sens. Kto zna siebie, odkrywa to, co skłania go do szukania własnego interesu ponad interesami innych, i stara się tę słabość zwalczać. A ten, kto jest w stanie dotrzeć do tego punktu, nie pozostaje w smutku, odkrywając własne słabości, ale znajduje głębiej w sobie pragnienie dobra, prawdy, piękna i miłości.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 1 marca

Piątek, II Tydzień Wielkiego Postu
Pierwszy Piątek Miesiąca
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 21, 33-43. 45-46
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo
Koronka ku czci Siedmiu Boleści Matki Bożej

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter