4 sierpnia
wtorek
Dominika, Protazego, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Razem w cierpieniu

Ocena: 0
2103

– Pobyt w szpitalu to jak wyprowadzenie na pustynię, gdzie Pan Bóg mówi do serca chorego – opowiada kapelan szpitalny, ks. dr Macin Łyżniak

fot. Hanna Michniewicz

Z ks. dr. Marcinem Łyżniakiem, kapelanem szpitalnym, rozmawia Hanna Michniewicz

 

W okresie Wielkiego Postu w Kościele często porusza się temat cierpienia. Czy rozmyślania o Męce Jezusa są nam potrzebne, żeby zbliżyć się do Pana Boga?

Nie patrzę na Wielki Post jako okres pełen smutku, cierpienia i lęku. Według mnie jest to czas bardzo piękny, pełen Bożej miłości, czułości. Oczywiście, jest w nim element przerażenia ogromem zła, który spadł na Pana Jezusa. Ale my jako chrześcijanie cały czas powinniśmy mieć w głowie myśl o zmartwychwstaniu. W Wielkim Poście przede wszystkim mamy sobie uświadomić, że tęsknimy za Panem Bogiem, że chcielibyśmy być bliżej Niego. Samo umieranie na krzyżu jest straszne, ale z drugiej strony cudowne jest to, że Pan Bóg nas tak bardzo ukochał. My nie musimy umierać na krzyżu, bo Pan Jezus już tego dokonał. Owszem, jako ludzie zawsze jesteśmy narażeni na krzyż, nie uciekniemy od niego. Ale Jezus zapewnia nas, że to On razem z nami niesie nasz krzyż. Mówi: jeśli chcesz iść za Mną, weź ten krzyż, zgódź się na niego i wtedy on zacznie się stawać sensowny, słodki. Cierpienie ludzi wierzących potrafi być wzruszające, wartościowe, pięknie przeżyte. Cierpienie ludzi niewierzących, zbuntowanych, zatwardziałych – to jest cierpienie rozpaczliwe, z którego chciałoby się uciec, ale nie można. A w przypadku Męki Jezusa jest odwrotnie: tu można uciec, ale nie chce się uciekać.

 

Niektórzy ludzie pod wpływem cierpienia nawracają się, inni przeżywają bunt. Z którą z tych postaw Ksiądz częściej ma do czynienia w szpitalu?

Zdecydowanie częściej widzę, że cierpienie przybliża do Boga. Bardzo często słyszę od pacjentów: „Proszę księdza, jaki ja jestem szczęśliwy!”. Bo choroba spowodowała uzdrowienie małżeństwa czy zbliżenie rodziny, chory czuje, że wreszcie ma czas na najważniejsze sprawy, może przygotować się do spowiedzi, okazać miłość bliskim. Ludzie mówią, że pobyt szpitalu to dla nich rekolekcje, doświadczenie Bożej łaski.

Bywają też osoby, które są zbuntowane. Miały inny plan na życie, a nagle znalazły się w szpitalu. Pytają: „Dlaczego muszę cierpieć? Chcę żyć, przecież mam rodzinę! Co ja takiego złego zrobiłem Bogu, że zachorowałem?”. A cierpienie nie jest karą za grzechy, tylko jest propozycją, żeby odkupić grzechy swoje i innych ludzi. Może człowiek nie doszedłby do zbawienia, gdyby nie zachorował? Nie wiemy tego.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 14 (600), 2 kwietnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 12 kwietnia 2017 r.

***
Ks. Marcin Łyżniak (1976) – doktor nauk medycznych, wykładowca medycyny pastoralnej i biologii medycznej, od 2011 r. kapelan Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Absolwentka dziennikarstwa na Wydziale Teologicznym UKSW. Z "Idziemy" współpracuje od drugiego roku studiów. Prywatnie żona i matka, miłośniczka gotowania.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 sierpnia

Wtorek, XVIII Tydzień zwykły
+ Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera, patrona proboszczów i kapłanów
«Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną».
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 30,1-2.12-15.18-22; Ps 102,16-21.29 i 22-23; Mt 15,1-2.10-14
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter